czyli Dyrektor w Biznesie po polsku...

RSS
 

Archiwum kategorii ‘Dyrektorskie marudzenie’

WOŚP… Zrzuta Narodowa

24 sty

Dyrektor ma trochę… dylemat?! tak, to dobre słowo. Zacznijmy może jednak od początku 🙂
Co rocznie jest organizowana Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, no i wszytko fajno, ładnie cel jak najbardziej szlachetny: pomóc szpitalom, kupić sprzęt specjalistyczny… naprawdę szlachetnie.
Dyrektor sam czasem dawał na ten cel, efekty widać w szpitalach przychodniach na karetkach… też fajnie! Owszem są opinie i uwagi co do Pana Owsiaka, czy kosztów prowadzenia akcji… to jednak pomińmy. Nie oceniajmy tego!
Pieniążki zbierają wolontariusze, wrzucamy do puszeczki, licytujemy jest cel i pokaźna suma. Wszytko bardzo fajnie gdyby nie jedno… Ale?!
Ale?! właściwie dlaczego robimy „zrzutę narodową” na to co powinno nam Państwo dawać? Przecież Płacimy podatki? (Dyrektor Płaci, nie wiem jak Ty?)… Posłowie latają „na wakacje” do Madrytu. Wszyscy żartują z biura SEJM-Travel, Prezes NBP jadał kolacje za które płacił naszymi podatkami…. To po co MY robimy tą całą „zrzutkę”?
Droga władzy, może zamiast robić wystawne kolacje, zamiast naciągać podatników, niech posłowie zwyczajnie kupią to co brakuje w szpitalach? 😉
Skoro „naród się zrzuca” to może ograniczmy WYDAWANĄ KASĘ przez władzę??? 😉

PS.
W roku 1939 przed II wojną naród się zrzucał na wojsko: na czołg, samolot… wtedy Państwo było biedne.
Teraz… jesteśmy bogatsi, a zrzucamy się na karetki, szpitale, sprzęt medyczny… czyli co Jesteśmy Biedni? czy Okradani? 😉

Jak to rozumieć? :

indeks==???== 1415922043_rotrps_600

 
Możliwość komentowania WOŚP… Zrzuta Narodowa została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 

Dyrektor i Alior BANK

02 paź

Czyli czy naprawdę ZERO znaczy zero?

alior_zero

Dyrektor zauroczony reklamami w TV, w końcu postanowił sprawdzić jak to jest naprawdę z Alior bank i gwarancją ZERO ZŁOTYCH za prowadzenie konta przez 5 lat. Reklama brzmiała ciekawie, inna sprawa że po co płacić za konto? przelewy itd… skoro można mieć to za darmo?
No więc, Dyrektor pełen optymizmu kliknął www, znalazł lik, formularz i zaczął wypełniać…
Nie obyło się bez drobnych błędów, ale jednak przeszedł przez proces wypełniania wszystkiego… Brakło pytań tylko o Psa, Kota i uczucie do teściowej!
Wysyłając formularz, na końcu był dopiero regulamin do poczytania tejże to właśnie promocji ZERO ZŁOTYCH przez 5 lat!
I się okazała, że GWARANCJA jest przez pięć (5) lat bezpłatnych usług ale…
no właśnie, ale… trzeba mieć przez te pięć lat wpływ jednorazowy co najmniej 2.500pln i to nie zbiorczo ale JEDNORAZOWO 2,5 kafelka!

hmmm niby nie za dużo, ale nie liczy się np 2000 + 500 :-// i tu był ten haczyk.
Nieco rozczarowany tym faktem, kiedy przyszła przesyłka z umową… pan Dyrektor jednak bezpiecznie Odmówił podpisania umowy.
Przy okazji, Bank Citi-Handlowy ma podobna usługę przy 11.000pln wpływu co miesiąc – sumarycznie.

Reasumując nie wszystko jest tak idealnie, jak jest realnie 😉 A reklama nie kłamała, jednak nie mówiła 100% wszystkiego!

00202

PS. może i „WYŻSZA KULTURA BANKOWOŚCI”… ale wszystkiego nie mówią 😉

 

 
Możliwość komentowania Dyrektor i Alior BANK została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 

Nowy rekord… pracy.

30 wrz

Nowy rekord pracy u w naszym biurze!
Czyli o leniach z wyboru.

Dyrektorskie Życie jednak nie przestaje mnie zaskakiwać (a jednak!), chociaż może to i dobrze.
Poszukiwaliśmy kandydatki do pracy (poprzednia osoba zawaliła pewną ważną sprawę na spora sumę! i… i jej nie ma!) Zgłosiła się sympatyczna osoba… Dyrektor przeprowadził testy… wynik sensowny.  Rozmowa kwalifikacyjna też raczej OK. Pracowała już w nieco innej gałęzi turystyki. Wydawał się być „Sensowna”.

Dzień 1. „Nowa” przyszła do biura, spóźniła się ale uczciwie zadzwoniła i to  zgłosiła…
Pierwszy dzień to objaśnianie, regulaminy, „papierologia” itd… Zaczęła o 9:10… o 14:00 puściliśmy ją do domku. Pierwszy dzień „na rozkręcenie się” zapoznanie co i jak.

Dzień 2. „Nowa” przyszła na 9:30 i… zrezygnowała z pracy.

Jak to mawiał pewien Dyrektorski kolega, normalnie:
„Cycki opadają”… z rozpaczy!

Nowy rekord!!!. Czas pracy „Nowej”: 1 dzień a dokładnie…  5 godzin!!!

Jej poprzedniczka na okresie próbnym, pierwszej w życiu pracy po 3 tygodniu poszła sobie na L4… i rzuciła wypowiedzenie.
Młodzi ludzie, gdzie i czy Wy macie rozum? przecież o takich osobach szybko „rozejdzie się” informacja w świat. Kto Was potem zatrudni jeśli będzie wiedział o takim podejściu do pracy? – NIKT!
No ale:

Młodość jest głupia, starość nie mędrsza czasami”. Molier.

Reasumując, powiem tu od siebie:

Młodzi do pracy to są „zajebiste”… ale LENIE!!!

 

Podobne problemy

23 wrz

Podobne problemy

Czyli nie tylko Dyrektor patrzy tak na życie,

A jednak! Nie tylko Pan Dyrektor ma takie problemy jak opisywał np. z Pracownikami czy przetargami… ale od początku.
Pan Dyrektor pojechał na wyjazd, Szef nie szef, pilotować wycieczki też musi! jak wszyscy to wszyscy. (Szef Też!) No więc, Pan Dyrektor pojechał na Podlasie, spotkał tam przypadkowo „pokrewne” osoby. Podczas rozmowy okazało się, że o dziwo mamy te same podobne problemy. A jednak! Owszem znajomi są nieco w tyle „za Dyrektorem” w rozwoju swoich firmy (a rozwijają się dynamicznie) i branże też nieco inne, ale problemy jednak podobne. Jakie?

Przepisy i cała ta biurokracja,
Nie tylko Dyrektor zauważył bezsensowność nie których przepisów, rozporządzeń czy zbędną biurokrację. Narzekamy na to od lat, a machina biurokracji z roku na rok się… rozrasta!!!

ZUSy i US,
Podobnie jak i Dyrektora, oba szacowne urzędy „męczą” składkami innych również. Jest to dla innych również uciążliwe… nie tylko dla Dyrektora. Oba szacowne urzędy nieco poprawiają swoją obsługę klienta i wizerunek, ale jednak różnie to wygląda w różnych częściach Polski a i na tzw. Panią „flądrę starą” trafić można :-/ brrr.
( Tu Dyrektorowi przypomniała się jedna taka Pani „Flądra stara” z pewnego ZUS!)
Dlaczego nie można z US brać elektronicznych druków, czemu w US jest opłata za wydanie zaświadczenia o nie zaleganiu? wszyscy tego nie rozumiemy. Więc jeszcze to nie tak jak być powinno. ZUSy nie są ze sobą połączone, US tez nie…. co czasem komplikuje wydanie dokumentów.

Pracownicy,
Mimo, że pracujemy w różnych częściach polski, to jednak pracownicy nie spełniają naszych oczekiwań. Lenistwo, absurdalne wymagania, brak wiedzy, brak staranności… to „główne grzechy” pracowniksów. Dyrektor, myślał że tylko ON wymaga i… nie otrzymuje efektu. Ale inni pracodawcy mają to samo!

Rachunki,
Koszty pracy stale rosną, rachunki są za wszytko… a na wszytko trzeba zarobić, podobnie mają inni. Co ciekawe zauważamy że koszty rosną z roku na rok!!! a to boli! Bo procentowo mimo zwiększenia zysków, nie ma dochodu większego.

Zamówienia Publiczne,
Widzimy wszyscy, te same „układy”, „mechanizmy”, „przekręty” w zamówieniach publicznych. Też mamy te same uwagi co do samych ogłoszeń przetargów i czasami bzdurnych wymagań. Niekiedy osoby piszące przetarg czy zamówienie ofertowe, chyba kompletnie nie wiedzą co czynią, bo wypisywane są naprawdę bzdurne wymagania wszelakie.

Reasumując, tak jak Dyrektor inni prowadzą swoje biznesy, ale mamy podobne problemy i z przykrością stwierdzamy, że prowadzenie własnych firm jest w Polsce z roku na rok coraz bardziej trudne. Państwo zamiast nam to ułatwiać, tym bardziej że jest kryzys, embarga itd… niestety nam to utrudnia!!! prowadzenie biznesów.

 
Możliwość komentowania Podobne problemy została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 

Reklamy i blog

20 lip

Reklamy i blog

Reklamy i blog

Ostatnio dostałem jakąś informację, że blog.pl chce coś ulepszyć ze pyta o opinię…Powiem, nie byłoby to dziwne ale chyba tracą użytkowników bloga ?
A powód jest właściwie prosty: ZA DUŻO REKLAM.

Loguję się: Reklama na górze, reklama z prawej, reklama od dołu… czasem się zastanawiam czy mi reklama na łeb nie spadnie?
Sam się zastanawiam też, czy nie przenieść stąd bloga i „uciec” na własny serwer… bez reklam :-) w ciszy i spokoju.

Oczywiście rozumiem, że to ich źródło utrzymania a serwer kosztuje, pracownicy itp ok, spoko. Ale co za dużo to nie zdrowo! Jeśli czyta to jakieś spec o marketingu nich tam szepnie … „chłopaki mniej walcie reklam bo użytkownicy nam uciekają ;-)”

 
Możliwość komentowania Reklamy i blog została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 

Podejście młodych do pracy

03 cze

Podejście młodych do pracy

Czyli o tym jak to młodzi pracują i co o tym myśli Pan Dyrektor.

Gdybym miał powiedzieć jednym słowem o pracy młodych? to bym powiedział swój ulubiony gatunek literacki czyli: DRAMAT!
Młodzi pracować NIE UMIEJĄ! do tego są NIE SŁOWNI i  często mają SŁOMIANY ZAPAŁ.
I tu zacznie się pewnie krytykowanie Dyrektora, ale roczniki młodsze niż 1987 i młodsze to po prostu lenie…
Wypłata TAK, Umowa TAK, Pracować… ojejku jak ciężko, bo Szef wymaga. No a co ma robić? za free płacić??? :-))

Dyrektor lubi komuś pomóc i dać pracę, tyle się mówi o bezrobociu o braku szans dla młodych po szkołach, studiach… No to zatrudniamy, dajemy taką szansę i… i powiem szczerze czasem to szkoda czasu.

W tym kraju praca JEST! i jest jej dużo! Ale:
1 – Nie dla wszystkich (sorry dla leni pracy nie ma!)
2 – Nie wszystkie etaty są Dyrektorskie po X- tysięcy miesięcznie.

Jako młody chłopak cieszyłem się z pierwszej w życiu „roboty” rozumiałem, że zaczynam od byle czego, ale z czasem będzie lepiej, awans, lepsze stanowisko itd… Było to dla mnie jasne i logiczne. Aby było jasne dla wszystkich, nie zawsze byłem Dyrektorem a pierwsza robota była na… Budowie u prywaciarza. Wiedziałem, że jeśli chcę coś zarabiać najpierw muszę się czegoś nauczyć, poznać, nabrać doświadczenia. Jeśli praca mi nie pasowała, to dopiero po pewnym czasie zmieniłem na lepszą. Praca się liczyła, miała szacunek! Dawała stabilizację i samodzielne utrzymanie. I tu też rozwieję Wasze złudzenia w wieku 19 lat Dyrektor wyprowadził się z Domku… od rodziców i nigdy do rodziców na garnuszek nie wrócił!

Młodzi zupełnie tego nie rozumieją, są po prostu LENIWI no bo jak inaczej to nazwać? mieszkanie z mamusią i tatusiem do 35 roku życia? Jak nazwać chęć zarabiania po studiach czy nawet bez studiów „dużej kasy” z ZEROWYM doświadczeniem czy wiedzą? Takie „przechodzenie” na Sida leniwca, aby się mało narobić, dużo zarobić i gówno wiedzieć ale mam umowę i ZUS płaci za mnie durny Szef.

Szkolenie pracownika w naszej firmie Dyrektora to… +- lekko licząc 12 miesięcy, czyli rok pracy. W tym czasie pracownik musi zarabiać na siebie, jako koszty utrzymania, opłaty i firmę… Sorry ale w naszej firmie nie ma Drzewka z banknotami. Ssamo 12 miesięczne oskładkowanie ZUS to… 8.500pln + US, wypłata, prąd… no mógłbym wymieniać długo.

No i teraz pracownik przez 3 miesiące zarobił mi… całe 17 pln to co Dyrektor ma z nim zrobić? hmm? Kolejna osoba popracowała 1 miesiąc…  uczyliśmy, poświęcaliśmy czas na nią, owszem coś zaczęła zarabiać ale… zwolniła się, bo mało zarabia! Co z takim pracownikiem Dyrektor powinien zrobić? Jak planować jego karierę, szkolenie?

Młodzi są też nie odpowiedzialni i niepunktualni. Dla mnie spóźnienie to była sprawa nie do pomyślenia, nawet teraz jako Dyrektor zaczynam od 10:00 to jest wcześniej… pracuję do 18:00 to jestem do 18:00 a często i dłużej :-/ Tego młode pokolenie nie rozumie, to „odwalacze” pracy… Byle odwalić i spadać… i pretensje że mało płacą. A za co Wam mają płacić? za ściemnianie? :-))) Praca np. 9:00 to nie jest 9:10, 9:15… Kto Szefowi zapłaci za Twoje spóźnienie?

Reasumując późną pora bo siedzę w pracy a jest 00:34 powiem Dyrektorską myśl taką:

„z Takimi „młodymi” to my ani Drugiej Japonii, ani drugiej Irlandii, ani Kanady,
nawet chyba Zimbabwe nie zrobimy” :-/

 

O Aferze na Krymie…

11 maj

O Aferze na Krymie…

Dyrektorska wypowiedź na temat całej tej afery z Krymem.

Dobra, zanim zaczniecie mnie krytykować to najpierw przeczytajcie CAŁOŚĆ i UWAŻNIE ok?
Dyrektor jakoś osobiście na Krymie nie był, ale… byli jego pracownicy, byli znajomi, byli klienci, są/byli Partnerzy i to w kilku miejscach. Czyli o Krymie Dyrektor wie… DUŻO! Od Polaków, od Rosjan, od Miejscowych… Po prostu wie! To rzadki przypadek, kiedy coś się dobrze zna mimo, że się tam samemu nie było.

Dyrektor generalnie ma takie zdanie:
Krym był ukraiński przez wiele lat… +-  23 lata. Przez ten czas otrzymał jedynie autonomię od Ukrainy, na Ukrainie dokładnie w Sewastopolu stacjonowała też Flota Czarnomorska ROSYJSKA + ich rodziny, dzieci… Sewastopol właściwie Baza Morska, była wynajmowana przez Ukrainę właśnie Rosji… za gruby szmal… 50 mln USD rocznie? Rosja płaciła!…

Ludzie jak to ludzie oczekiwali, że coś na Krymie się zmieni na lepsze przecież to kurorty, czas płynął łapówki rosły nic się nie zmieniało. Natomiast po stronie Sewastopola jakby żyło się lepiej. Rosjanie mieli większe pensje, większe emerytury…itd. Każdy chciał lepiej! w 2013 doszło już do tego że nawet plaże były ukraińskie byle jakie, rosyjskie lepsze. No jaja!

Na Ukrainie zaczął się Majdan i cała rewolucja, dla przypomnienia 4 już z kolei (była w 1991, potem Kuczmowa, Juszczenkowa, teraz Jankowyczowa)… Kijów jednak jest daleko od Symferopola stolicy Krymu, a pod bokiem Rosjanie w Sewastopolu mają lepiej. Długo czekać nie trzeba było, zresztą na Krymie wiele osób czuło się Rosjanami, ale mieli paszporty Ukraińskie :-/ Mówili tez po Rosyjsku, a nie Ukraińsku którego często po prostu… NIE ZNALI! (20% to rdzenni Tatarzy, 15-20% Ukraińcy, 65-60% Rosjanie). Mówiąc krótko, nadarzyła się okazja: Rosja chciała Krym, Krym – ludzie z Krymu chcieli do Rosji, a Kijów miał Krym i tak głęboko w du…pie bo miał rewolucję! I po zmianie „głów” musiał się ogarnąć.

Na Krym wkroczyły „zielone ludziki” w końcu niezadowoleni ludzie przejęli Krym przyłączając go do Rosji, a zielone ludzi okazały się już Obrońcami Ojczyzny – tej nowej ojczyzny: Rosji. Generalnie Rosja była zadowolona, ludzie na Krymie 75-80% też, a Kijów przespał sprawę… i nie wiedziała też co robić.

I wtedy nasza ukochana Rzeczpospolita zaczęła o to wielki „szum na świecie” Dlaczego? po co? – nie wiem sam.

Stan przejściowy będzie 1-2 lata i Krym szybko podniesie się z pomocą Rosji, powstaną hotele, kurorty, drogi… czyli to co było zapuszczone przez 23 lata. Ludzie będą więcej zarabiali, czyli polepszy im się też. Generalnie wszyscy będą zadowoleni oprócz… Polski :-/ za co dostanie się też nam od Rosji. (Embarga, straty handlowe itd).

PS.
9 Maja Dzień Zwycięstwa co dla byłego ZSRR (Rosja, Ukraina, Białoruś, Kazachstan, itd…) jest wielkim świętem na Krymie zorganizowano wielką paradę, przyleciał też Prezydent, Nowej Ojczyzny Władimir Putin. Ta ojczyzna nie ma już Krymu „gdzieś” zaczyna pokazywać, że będzie o Krym dbała. Ludziom zaczyna się to podobać, jadąc na paradę i po paradzie były korki wszyscy chcieli to widzieć jak parada? jak Prezydent? Krym ma naprawdę DUŻY i fajny potencjał turystyczny dajmy mu więc czas i szanse jak sami ludzie chcą o nim stanowić ? – OK niech stanowią!

Więc powiedzcie mi teraz: PO CO POLSKA ROBI CAŁY TEN SZUM o Krym???

Jaskółcze gniazdo – Krym.

Meczet w Bakczysaraju. Krym.

Krym taki fajny widoczek.

 
Możliwość komentowania O Aferze na Krymie… została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Kasting dzień 2.

26 mar

Kasting dzień 2.

Kolejny dzień Kastingu…

Dzisiaj mieliśmy dwóch kandydatów. Młoda studentka i chłopak nico starszy.

Uprawnienia niezbyt turystyczne, angielski średnio. Obydwoje strasznie wystraszeni… Jakoś specjalnie mnie nie oczarowali. Może mamy za wysokie wymagania? a może weryfikuje dokładnie to co podają? ;-) No bo wpisać do CV wszytko można… gorzej z tym w praktyce.

W sumie nie szukamy nie wiadomo kogo!?, wymagania były takie:
– Wiek: 22-30 lat
– znajomość j. Angielskiego lub Rosyjskiego
– Znajomość branży turystycznej
– Znajomość geografii: Polski, Europy, Azji
– Zdolność analitycznego myślenia oraz czytania ze zrozumieniem
– Odporność na pracę w stresie, czasem dużym stresie!
– Znajomość technik prac biurowych (Komputer MS Office, Skype, Mozilla itd…)
– Swobodne poruszanie się w świecie internetu (www, gg, portale, itp.)
– Bardzo duża kultura osobista
– Zamieszkanie Bielsko-Biała lub najbliższa okolica!

Mile widziane:
– KURS PILOTA WYCIECZEK (nieobowiązkowe)
– Studentka / student zaoczny
– Osoby, które już praktykowały w naszym biurze.

Kurczę… czy naprawdę tak trudno znaleźć dobrego kandydata?

Cóż powoli Kasting zamykamy, teraz trzeba ocenić każdego z osobna i wybrać tego numen 1. Parę osób jeszcze zapytamy e-mailem, o to i tamto… czego nie ma w CV i… wybieramy.

Generalnie są już 3 osoby wstępnie wytypowane. Pytanie która z nich?

 
Możliwość komentowania Kasting dzień 2. została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

O głupocie Polaków

08 sty

O głupocie Polaków

O głupocie polaków…

Jestem polakiem, z dziada pradziada, od co najmniej XIV ? pokolenia. O głupocie naszych rodaków nie jeden film można by nakręcić (pewnie HIT Komedia by była?) i napisać nie jeden tom, a bibliotekę całą. Ale głupocie polskiej nadziwić się nie mogę. Słowo!

Nasi rodacy mają dziwne zachowania zarówno w kraju rodzimym jak i zagranicą. Uwielbiamy się kłócić, nie umiemy się zachować, a pomoc odbieramy jako napad na nas czy atak?

Dlaczego tak? no powiem, nie wiem. Może taka nasza natura?

przykład z dzisiaj…

Chciałem jednemu z naszych agentów (z którym mamy umowę!) chciałem pomóc, ma domenę www inną niż nazwa firmy. Zaproponowałem, że dobrze gdyby to ujednolicił. Nazwa, email, skype… aby była taka zgodność wszystkiego. Jest to eleganckie i sensowne. Z dobrej woli zarezerwowałem Agentowi domenę, pewnie osoba „mało techniczna” więc pomogę.  Szkoda, aby ktoś się „kapnął” i potem sprzedał ją za drogi szmal? Zaproponowałem Jej, że mamy taką domeną podałem cenę 49pln z minimalnym zyskiem naszym, bo trzeba to ustawić, przekierować, opłacić, itd… Sorry ale to też koszty!

Agentka bo mowa tu o Pani, zareagowała jakby ją ktoś co najmniej okradać chciał. Tłumaczę kobiecie, że jak nie ja? to ktoś inny jej to kupi i nie sprzeda jej kulturalnie tak, jak ja za 49pln tylko za 200 lub więcej. Domena to też towar jak każdy inny! Skoro nie zadbała o to wcześniej? – Proponuje pomoc. ot wszytko.

No i mi się dostało… może nie zwyzywała mnie strasznie? ale… niezbyt przyjemna była.

W ten prosty sposób stwierdzam, że nie warto być, miłym i pomocnym dla naszych rodaków.

PS.
Babka zostawiła mi po sobie przykre wspomnienie, nie ma domeny (my na pewno sami jakoś to wykorzystamy – nic się nie marnuje!), nazwy dalej nie ma fajnej i sensownej. Czyli: Kobieta nic nie zyskała, a dużo straciła i to za całe ile nam by to dało, może: 20 pln? (BRUTTO!) – ot Polacy!

 
Możliwość komentowania O głupocie Polaków została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 

Autorytet i też jest źle…

22 gru

Autorytet i też jest źle…

O autorytecie Dyrektora…

Jestem człowiekiem marudnym czasem? i nie tylko. Więc, teraz będzie o autorytecie.

Jak wiadomo Dyrektor jednak autorytet jakiś tam ma. Większy, czy mniejszy ale: MA. No i zwracają się do mnie ludziska z pytaniami, prośbami…

a to ktoś chce dobra radę w spawie…,

a to ktoś pyta o inwestycję bo mam dylemat,

a to ktoś chce podpowiedź na temat studiów,

a to ktoś oczekuje podpowiedzi biznesowej,

a to ktoś czasem pyta o sprawy rodzinne (swojej rodziny – nie mojej na szczęście!)

No i pytają, pytają… a ja odpowiadam bo w głębi mego  bez-serca jednak mam i serce!

Guzik z tego mam osobiście, tracę na to czas, no i mało kto dziękuje! nawet niektórzy się wzbogacili i też g… z tego ma Dyrektor (Tak wzbogaciło się np. Allegro bo wykorzystali moje dwa pomysły! :-/ Nawet nie podziękowali!!!). Zwracają się do mnie bo mam jakiś tam autorytet, nie jest to dla mnie ani pomocne ani opłacalne. Wiadomo jak to z Polakami, pomożesz a On i tak zamiast podziękować … jeszcze Cię opluje.

I doszedłem do magicznej konkluzji. Posiadanie Autorytet w jakimś środowisku, grupie, też jest wkurzające. Więc: Przestaję POMAGAĆ!

 
Możliwość komentowania Autorytet i też jest źle… została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 
 

statystyka