czyli Dyrektor w Biznesie po polsku...

RSS
 

Archiwum z miesiaca Kwiecień, 2015

Polska Wystraszona

27 Kwi

Nocne wilkiPolska Wystraszona…

Dyrektor słysząc od rana „Nocne Wilki” wpuścimy? nie wpuścimy? wjadą? nie wjadą? zastanawia się… hmmm
Mamy 38 milionowy kraj: Tak? – TAK!

Mamy 100.000 wojska: Tak? – TAK!
Mamy 100.000 policjantów: Tak? – TAK!
Mamy Straż Graniczną w sile 18.000: Tak? – TAK!
Mamy procedury, instytucje, agencje, wszystkie super, wszystkie najlepsze: Tak? – TAK!

Mamy własne Służby Specjalne 5 sztuk (wojskowe, cywilne, do wyboru do koloru): Tak? – TAK!
Mamy czołgi Leopardy, śmigłowce, piechotę, rakiety: Tak? – TAK!
Mamy sojuszników, mamy NATO: Tak? – TAK!
Mamy doświadczonych dowódców Irak, Afganistan: Tak? – TAK!
i… boimy się 30! Motocyklistów z Rosji… „Nocnych Wilków” Czy nie jest to śmieszne? 🙂

Dygresja Dyrektora: „Ale mamy słabe Państwo – skoro Polska boi się! 30 motocyklistów!!!”

PS.
Ale Ci Rosjanie strasznie groźni i silni, skoro 30 motocyklistów sterroryzowało 38 mln kraj! 🙂 i to nie byle jaki kraj tylko 6 potęgę w NATO.

 
Możliwość komentowania Polska Wystraszona została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 

Sąd Pracy

21 Kwi

Sąd-PracyDyrektor, jak każdy pracodawca (czyli dający pracę innym lub możliwość zarobkowania) jest narażony na pewne niezbyt przyjemne działania, a mianowicie… Sąd Pracy. Swoją drogą przedsiębiorcy są narażeni też na inne tego typu sprawy sądowe w tym i… próby wyłudzenia przez pracowników, klientów kontrahentów.
Ot taka nasza Polska rzeczywistość.
Wracając do tematu… Dyrektor dostał POZEW od byłego zleceniobiorcy: Edyty G.
Cóż, Dyrektor jako człowiek wrażliwy jednak na takie tematy, bardzo się sprawą przejął… No bo Pani Edycie G. okazano dużo, wręcz „dużo za dużo” życzliwości, a tu w podzięce… pozew! Dyrektor pomyślał sobie: „Bardzo nie ładnie ze strony w/w.” Prawdę mówiąc, Dyrektor pomyślał sobie to w znacznie gorszej formie niecenzuralnej!. Coż jednak zrobić: „Podłość ludzka nie zna granic” jak mawiała Bożena Dykiel w filmie „Wyjście Awaryjne”.
W sprawie takiej Dyrektor jak i każdy inny, ma 3 możliwości:
– Bronić się samodzielnie,
– Zlecić obronę Prawnikowi (w tym przypadku Radcy Prawnemu),
– Zastosować MIX, tzn. Bronić się samodzielnie z radami Radcy Prawnego.
W tym przypadku ponieważ, pozew był oczywiście bez żadnych podstaw, Dyrektor postanowił bronić się SAM + ewentualnie „wspomóc się” radami Radcy Prawnego. Gdyby sytuacja przerosła Dyrektora? zawsze może sprawę zlecić Radcy.

 Dyrektor zaczął od dokładnego przeanalizowania Pozwu.
Sąd zobowiązał Dyrektora do odpowiedzi na pozew w terminie 7 dni + przekazanie załączników i dokumentów pracowniczych. Dokładne przeczytanie pozwu pozwoliło „wychwycić” zwyczajne nieścisłości i… kłamstwa POWÓDKI.

Tu fajna podpowiedź kto to jest: POWÓD i POZWANY.
POWÓD/POWÓDKA: osoba występująca w postępowaniu z powództwem w poszukiwaniu ochrony prawnej (Składająca POZEW). W trakcie rozprawy powód zajmuje miejsce po prawej stronie sądu (składu sędziowskiego).
POZWANY: strona bierna procesu, przeciwko której skierowane zostało powództwo (przeciwko której jest POZEW). W trakcie rozprawy pozwany zajmuje miejsce po lewej stronie sądu (składu sędziowskiego).
Dobrze takie rzeczy wiedzieć 😉 chociażby po to aby wiedzieć… gdzie się siada na rozprawie w Sądzie!

Zatem Dyrektor odpowiedział na Pozew, dołączył załączniki i dokumenty. I czekał na… rozprawę. Datę rozprawy można sprawdzić na WOKANDZIE. (Wokanda – wykaz spraw sądowych w kolejności, w jakiej mają być rozpatrywane w danym dniu, miesiącu, roku.) O ile w Sadach Karnych, Cywilnych, rozprawy są wyznaczane w długim okresie i zwyczajnie trzeba czekać… o tyle w Sądzie Pracy zwykle jest to szybciej.
Zatem Dyrektor czeka na 1 rozprawę.

 
Możliwość komentowania Sąd Pracy została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

US i jaskiniowcy

15 Kwi

USKAaDyrektor jak każdy Szef musi co kilka miesięcy, a dokładnie co 3 brać nowe zaświadczenia od Króla ZUSa i od UŚki. Czyli pisząc czytelniej z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Urzędu Skarbowego, pisma: „O nie zaleganiu… „. To zwyczajowe dokumenty jakie personel Dyrektora, czy też sam Dyrektor musi przedkładać w przypadku „zamówień publicznych” przetargów, zapytań ofertowych itp ogłaszanych przez wszystkie instytucje państwowe (Nawet ZUS i US!). Jakże wielkie oba dokumenty są ważne tylko 3 miesiące! no trochę „krótkawo” ale co poradzić?
O ile Król ZUS daje takowy dokument BEZPŁATNIE! (a tak… szczodry jest Król ZUS) i ELEKTRONICZNIE!!!
To jego koleżanka UŚka… POBIERA OPŁATĘ (obecnie 21,00 pln) i dokument wydaje tylko w ORYGINALE!

Rzekłby ktoś, że UŚka to „trochę średniowieczne” ma podejście do zagadnienia… szczególnie, że mówi się dużo o Państwie Nowoczesnym, Elektronicznym, Informatycznym… a tu „dyma” Dyrektor do Urzędu Skarbowego po „papierek o nie zaleganiu”… jak i…. wielu, wielu innych Przedsiębiorców w Polsce.
Właściwie dlaczego UŚka wydaje tylko w oryginale dokument „o nie zaleganiu”(osobiście lub pocztą) a nie wystawia dokumentu elektronicznego jak inne urzędy?
A dlatego, że nie pozwala na to… Ordynacja Podatkowa!
Trochę nasi Ministrowie, czy Posłowie znowu „zaszaleli”… i kilkanaście tysięcy ludzi przez nich stoi w kolejce po… papierek :-/ W sumie na ten dokumencik Dyrektor wydaje około 84pln rocznie + koszty dojazdu do Urzędu!
No i tyle ma Dyrektor do powiedzenia na temat komputeryzacji, Informatyzacji naszego Państwa… JASKINIA i ŚREDNIOWIECZE!

 

 
Możliwość komentowania US i jaskiniowcy została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Sobota Dyżurna

11 Kwi

sluzbaZwyczajowo ludzie pracujący mają wolne… Soboty. Niestety Dyrektor nie ma tego dobrodziejstwa, czasem a zwykle często! w Sobotę zwyczajnie trzeba pracować. Od 01.Kwietnia do 30.Września w biurze Dyrektora są tzw. Dyżury, czyli od 10:00-14:00 w sobotę, trzeba być obecnym w pracy. Czasem są to umówione spotkania klientów, czasem nadzorowanie wycieczki, czasem można nadrobić zaległości, czasem coś pilnego przez weekend się wykona. Więc nie jest to takie złe! Przy okazji to dobry czas na sprawy kontrolne, sprawdzenie pewnych rzeczy, pracowników, partnerów itd…
Dyrektorowi przypominają się podczas Dyżurów inne podobne tego typu dyżury, było to w wojsku kiedy Dyrektor miał: Służbę Dyżurną… 24 godziny np. w weekend. Ale było to dawno temu…
Sobota zwykle jest spokojniejsza niż dni powszednie tygodnia, można sobie pozwolić na nieco większy luz. Bywa, że w sobotę zawita klient, który w tygodniu nie ma zwyczajnie czasu. Bywa, że i telefon zadzwoni a jak wiadomo klienci mają tysiące pytań… W Sobotę można sprawdzić oferty, czy dać jakieś uaktualnienia, sprawdzić oprogramowanie, a nawet zrobić… porządki czy przemeblowanie. Sobota to też dobry czas na co miesięczne zebranie albo na nowe planowanie strategii. Tak więc, Dyżur Sobotni nie jest taki zły dla Dyrektora który go pełni jak każdy regularnie. Jak wszyscy to wszyscy Babcia też. To znaczy Dyrektor też! 😉

path-command-control-center-august-28

 
Możliwość komentowania Sobota Dyżurna została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

Ulubiony Aktor

09 Kwi

To ulubiony aktor Dyrektora, grał w kilku fantastycznych filmach o podróżach. Często też grał role trudne, odludków, role wymagające… Zawsze rewelacyjnie!!! Podsumowanie jego gry aktorskiej: wszystkie jego filmy mix w 7 minut! REWELACJA! Wiecie o kogo chodzi? 😉

 
Możliwość komentowania Ulubiony Aktor została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu

 

Sąsiedzki obiad

05 Kwi

Jak Dyrektor dostał sąsiedzkie zaproszenie „na obiad”.
W zgiełku i natłoku zajęć Dyrektor odkrył że jego czas dzieli się na: Praca, odpoczynek, sen… tak mniej więcej z grubsza. Czasem basen, czasem jakieś wyjście do kina czy do teatru ale to raczej sporadycznie. I tu w okresie świątecznym, Dyrektor wraz z rodziną dostał zaproszenie sąsiedzkie „na obiad”. Hmmm właściwie kiedy był Dyrektor u kogoś w gościach? nie pamiętał już sam Zwyczajowo „zwalali się” goście do Dyrektora :-/ Właściwie dlaczego z zaproszenia nie skorzystać?
Dyrektorska rodzina zebrała się i… poszła do sąsiadów. Obiad był rzeczywiście, i to bardzo smaczny i miły. Była to też okazja tak naprawdę nieco poznać sąsiadów. Niby mieszkamy blisko od kilku lat, a jednak praktycznie się nie znamy. Zwyczajowe „Dzień Dobry!” raz za czas, to słaba znajomość. I tak obiad przemienił się w podwieczorek, a rozmowy były o wielu tematach tych małych i tych poważnych. Nagle okazało się że Dyrektor z rodziną u sąsiadów „przesiedział” ponad 5 godzin.
Cóż w naszym życiu biegniemy, na wszytko nie mając czasu i wiecznie się spiesząc. I tu mam pewne pytanie do Ciebie: kiedy Ty byłeś ostatni raz w gościach na „pogaduchach”? Czy znasz w ogóle swoich sąsiadów?

001_kucharovi

 
Możliwość komentowania Sąsiedzki obiad została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu

 

Przemeblowanie i zmiany

03 Kwi

przenoszenie-mebli-300x175O około pół roku może nawet więcej unosiła się w powietrzu pewna nowa koncepcja. Wracała co jakiś czas do tematów rozmów, ale… jakoś Dyrektor się nie kwapił do jej realizacji. Może dlatego, że chodziło o zmiany… I to nie o byle jakie zmiany, ale zmiany umeblowania i ustawienia biurek itp. :-/
Jak wiadomo 75% z nas zmian: NIE LUBI! A Dyrektor przemeblowań, przeprowadzek, zmian ustawień nie lubi w 110% procentach! Ten nad stan 10% to same myśli na temat zmian i przestawień. I mówimy tu wyłącznie w aspekcie umeblowania. Cóż koncepcja rosła, rosła, aż dojrzała nawet Dyrektor by rzekł że „przekwitła”. Stara koncepcja nieco się nie sprawdzała, a Pani I. naciskała i naciskała w sprawie zmian ustawienia stanowisk i biurek.
Wielki piątek oraz dłuższy weekend, to dobry czas na zmiany bo nic się szczególnego nie dzieje. A po świętach będzie już wszytko działało – przynajmniej powinno. No to zaczęły się zmiany:
1. Nowa koncepcja polegała na przeprowadzce biurka dyrektora do wspólnego pomieszczenia, według zachodnich standardów a i komunikacyjnie bliżej i łatwiej.
2. Przerobienia exGabinetu Dyrektorskiego na sale szkoleń i narad. Bo taka sale jednak potrzebna jest zawsze, dodatkowo są tam prowadzone spotkania z Partnerami, szczególnymi klientami itd.
3. Przerobienia starej sali szkoleń i narad, na kolejne dodatkowe dwa stanowiska, które będzie można niezależnie wykorzystywać a nawet wynająć.
No, i tyle koncepcja teoretyczna, jednak w praktyce to wyglądało… zupełnie inaczej :-/
miarka-zwijana-strike-blokada-zaczep-gumowana-obudowa-1559-1000x1000Praktycznie to… zaczęło się wielkie „jeżdżenia” biurkami, szafkami, stołami i do tego sprzętem gdzie co ma stać i być ustawione.
O dziwo, jeśli coś pasowało idealnie, to okazywało się że nie może tak być bo nie sięgają kable, nie ma dostępu do internetu lub nie ma dostępu do gniazdek elektrycznych. Generalnie zrobił się z tego jeden, wielki i potężny: Bajzel. Kable, komputery, biurka, krzesła, szafki, inne kable, drukarki, totalny chaos! Wybawieniem okazała się miarka – czyli taśma miernicza. Faktycznie lepiej jednak zmierzyć zamiast jeździć z mebelkami tu i tam… Mierząc wszytko czy w ogóle się tam zmieści, okazało się że życie tym sposobem stało się prostsze. Dobra udało się jako tako wszytko ustawić, pogodzić interesy wszystkich stanowisk i podłączeń do prądu i internetu.

Efekt był taki, że:
–> Na miejsce pani I. przyszło biurko Dyrektorskie,
–> Pani I. poszła na miejsce stanowiska: Azja,
–> Stanowska Azja i Europa Wschodnia zostały rozdzielone, a biuro poszło do „nowej sali – exSali narad”,
–> Stanowisko Azja ostatecznie stanęło na mniejszym biurku przed stanowiskiem I.,
–> Stanowisko Europa Wschodnia przeszło tam gdzie była obsługa Rosyjsko języczna,
–> Stanowisko Rosyjsko języczne chwilowo się „zawiesiło w działaniu”,
–> Miejsce wydzielone obsługi klienta nieco się przesunęło do przodu,
–> Stół konferencyjny trafił do ExGabinetu Dyrektora,
I to chyba wszytko co się pozmieniało w ustawieniach 🙂

Zaczęło się ustawianie kabelków i telefonów, to trwało najdłużej, okazało się też, że przy nowym ustawieniu zostało sporo kabli listw do komputerów, przedłużaczy, 4 telefony. Czyli zmiana dała nawet pewne oszczędności kablowo-telefoniczne, co prawda to jest akurat największa zagadka skąd się to wzięło? bo przed zmianą nawet brakowało kabelków i telefonów, ale… widocznie teraz nie było potrzebne 🙂 A przy okazji odbyło się sprzątanie i czyszczenie kabelków… Dyrektor naprawdę nie wie, skąd się bierze kurz mimo częstego sprzątania? a jednak, był nawet w tak mało dostępnych miejscach jak „za szafkami” a najczęściej krył się między zwojami kabelków do komputerów mimo iż tam się sprząta bardzo często. I tak po wieku bojach udało się dokonać nowej koncepcji ustawień w biurze stanowisk pracy i biurek. Oczywiście będą jeszcze drobne „poprawki” i „zmianki” ale to już pikuś.
Tak i przez najbliższy tydzień albo i dwa będzie śmiesznie… każdy będzie się zapominał i chciał siadać na stare stanowisko, problem w tym że „Agnieszka już tutaj nie mieszka” 😉 … Po ostatnich zmianach Dyrektor przez trzy tygodnie zapominał się i próbował przejść przez miejsce dla klientów gdzie wpadał na biurka obsługi. Tak… Dyrektor nie lubi zmian. I znowu się trzeba przyzwyczajać gdzie kto pracuje i gdzie co jest.

 
Możliwość komentowania Przemeblowanie i zmiany została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 
 

statystyka