czyli Dyrektor w Biznesie po polsku...

RSS
 

Wpisy z tagiem ‘Dyrektora’

Teoria Drzewa równoległych teraźniejszych warstw rzeczywistych

02 Lis

Dyrektor czasem ma przemyślenia, zastanawia się… ma też kilka takich swoich teorii.
Wybory ludzkie można przedstawiać matematycznie i graficznie…

Teoria Drzewa Równoległych Teraźniejszych Warstw Rzeczywistych…

1. Załóżmy, że każde zdarzenie może mieć inny przebieg od mniej więcej momentu w naszym życiu w którym to, samodzielnie podejmujemy decyzje. Na przykład po skończeniu szkoły zamieszkamy w: Mieście? na Wsi? nad Rzeką? między Polami? nad Morzem? w Innym Kraju?

2. Załóżmy, że nasze różne wybory możemy „nałożyć na siebie” jak warstwy, kartki papieru. Jedna droga życiowa wyborów – jedna warstwa, kartka. Nasz obecny wybór to pewna prosta! Wszelkie zmiany naszego obecnego życia, odchodzą na bok:
– w lewo bardziej radykalne odważne wybory, spontaniczne,
– w prawo bardziej konserwatywne, zachowawcze, spokojne wybory,
Po nałożeniu tych wszystkich warstw, zapewne powstałby nam kształt przypominający drzewo…

3. Im więcej takich warstw nałożylibyśmy na siebie, tym nasze „drzewko warstw wyborów” będzie gęściejsze, w przypadku niektórych „gałęzi”. Pewne nasze decyzje życiowe i wybory były podobne do siebie, zbieżne, stąd powtarzają się i gałęzie są mocniejsze kolorystycznie…
Oczywiście są też samotne konary, gałęzie, odnogi, gdzie podjęliśmy błędne decyzje… Skręciliśmy życiowo w złą stronę, zbladliśmy itp…

Zatem wszystkie nasze decyzje mają wpływ na taki wykres. Każda podjęta decyzja może mieć wpływ na dalsze wybory, co zmienia nasz graf „drzewka”.  Takich decyzji możemy podejmować N razy minus 1 tą drogę którą faktycznie obecnie mamy w życiu. Jak by to Dyrektor zapisał w sposób matematyczny? hmmm może tak:

W = (X * D∞¯¹) / 1
Suma naszych Wyborów = Nieskończona ilość możliwości razy Droga wyborów do potęgi nieskończonej minus 1 (wybór aktualny), podzielone przez 1 nasza obecna droga życiowa wybór dokonany.
Rządzi nami matematyka, stąd taka teoria 😉

„Teoria Drzewa równoległych teraźniejszych warstw rzeczywistych”

 ***

 
Możliwość komentowania Teoria Drzewa równoległych teraźniejszych warstw rzeczywistych została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Sentencje Dyrektora

 

Dyrektora droga do pracy

23 Cze

Dyrektor jak to Dyrektor, ma czasem wyjazdy służbowe, delegacje… no w końcu jest się Dyrektorem.
Czasami delegacje są fajne, a czasami niezbyt to miłe… tak to bywa.
Ostatnia delegacja Dyrektora była akurat dość miła i przyjemna. Co prawda Dyrektor musiał wcześnie wstawać bo o godzinie 05:30 i wracał późno bo o 23:00 a nawet raz po północy, jednak jaką przyjemną miał drogę do pracy Dyrektor?

Zresztą sam to lepiej zobacz:


Przechodząc przez ulice w słoneczny poranek, między ulicami taki o to był widok.

Dyrektor
Spokojnie przed drogę a potem przez most o poranku, ulice spokojne i puste…

Dyrektor
A w dali w słońcu błyszczała się kopuła, złota kopuła…

Dyrektor
A nawet kilka naście małych złotych kopułek w promieniach porannego słońca…

Dyrektor
Nad brzegiem wielkiej rzeki, w złóż wysokich czerwonych murów… Dyrektor idzie sobie do Pracy.

i gdzie był na Delegacji Dyrektor? 😉 – Odpowiedź daj w komentarzu!!!

 
Możliwość komentowania Dyrektora droga do pracy została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Dyrektor.wadi.pl

 

Przepraszam, że jestem klientem!

19 Paź

Lazy businessman
Dyrektor czasem się dziwi, są firmy które działają jakby im klient i to całkiem dobry klient wręcz… przeszkadzał. Byle jak odpisują na pytania, nie poczuwają się do odpowiedzialności za zaistniałe szkody, nie pomagają kiedy pojawi się problem, wręcz występuje jakieś zbywanie…

Po prostu brakuje zwykłej, ludzkiej odrobiny życzliwości?!
Szczególnie w takim „negatywnym” zachowaniu przodują duże korporacje. Zasłaniając się procedurami, regulaminami, wytycznymi itd… i kto tam wie czym jeszcze.
A czasem prostą rzecz dałoby się wykonać wręcz od ręki. Zwłaszcza, że firmy te pobierają za to pieniążki, często nie takie małe. Dyrektora to trochę jednak dziwi. Owszem, rozumie Dyrektor sprawę opłacalności danej usługi, rzeczy. Ogólnie jest wiadomo, że nie wszystko się zawsze opłaca, ale skoro się za to płaci? to chyba można oczekiwać pomocy czy „ludzkiego podejścia do klienta” ?

Stąd jeśli jest taka możliwość, firma Dyrektora jak i sam Dyrektor stara się unikać korporacji jak tylko może. Wręcz Dyrektor ma „Anty-Korporacyjność” we krwi!
Zwykle na początku jest wszystko miło i fajnie, człowiek płaci i otrzymuje, są miłe relacje.
Potem zaczyna się rutynowe podejście i problemy… są problemy, są prośby, czasem Dyrektor wręcz musi się zniżać do błagania o pomoc! Są e-maile do zwierzchników takiej osoby, kierowników, Dyrektorów…
No i na koniec „czara się przelewa” Dyrektor rozwiązuje z firmę X umowę i przechodzi do firmy „Y”.
I wszystko zaczyna się do początku…

Taka firma traci Dyrektora jako klienta firmowego, traci zaufanie, i też opinię oraz polecenie Dyrektora. Przecież Dyrektor też ma znajomych, kolegów… i poleca fajne firmy innym. „Negatywne” podejście do klienta generalnie nie powinno się takiej firmie opłacać: i wizerunkowo, i ekonomicznie…
Często wystarczyłaby zwykła ludzka odrobina życzliwości… i wszyscy byliby zadowoleni.

I na koniec Dyrektorska rada:
„Swoich klientów obsługuj tak – jakbyś sam chciał, aby inni Ciebie obsługiwali!”
Tylko tyle i aż tyle.
Może Dyrektor jest starej daty i oczekuje rzetelności za to co zamawia i płaci. Młode pokolenie częste tego nie rozumie, pewnie dla tego że nie piszą o tym na Google i Facebook-u? 😉

PS.
Chyba nieco podobnie jak Dyrektor myśli też, kilka innych osób. Na terenie okolicznym firmy Dyrektora działała firma kurierska UPS. Mieli dość „olewatorskie” podejście do klienta i… większość klientów zwyczajnie potracili. I potem zdziwienie, dlaczego klienci nadają przesyłki innymi firmami?

 
Możliwość komentowania Przepraszam, że jestem klientem! została wyłączona

Kategoria: Dyrektor.wadi.pl, Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Dyrektor i Kot

28 Sty

Puma

Dyrektor ma w biurze maskotkę to Kot. Kot jest żywy i ma na imię Puma.
To kot obronny, jak ktoś wejdzie zamiauczy, potrafi pazurem „dziabnąć” na przykład praktykanta. Przegonić listonosza 😉

Kot jak to kot… ma swoje drogi, ma swoje humory i swoje kocie zwyczaje.
To kot stadny! Tak Dyrektor sam jest „stadnością” kota zaskoczony. Mówi się, że koty to samotniki – a gdzie tam. Kot Biurowo – Dyrektorski jest stadny!

Kot umie jasno i zdecydowanie zamiauczeć, „powiedzieć” o co mu chodzi. Czasem jest wręcz gadułą! i jak się jeszcze kłuci o swoje prawa!… Tak, to nie jest grzeczny kotek milusiński. Kot ma też swoje zwyczaje, a to przyjdzie pooglądać TV czyli akwarium z rybkami, a to zdecydowanie ogłasza że chce się bawić, a to „powie” że ktoś się zbliża i do naszego biura idzie. Kot trochę działa też jako alarm a jednocześnie pilnuje biura!

Dyrektor karmi kota, czasem jest wręcz sprzeczka, kiedy kot zdecydowanie nie chce czegoś zjeść. Ostatnio kot dostał tabletki, tylko weź i mu to powiedz, że ma łykać? :-/

No to Dyrektor niestety próbował wcisnąć mu tabletkę do pyszczka… a cha! Już się tak uda! Ktoś w biurze rzucił pomysł aby rozdrobnić tabletkę i dać mu do miseczki? w sumie nie głupi pomysł. Trochę inne miał na to zdanie sam kot! Tabletka w miseczce rozdrobniona dobra karma, nawet ładnie pachnie… mniam…
A kot nie! nie będzie jadł! bo nie… i strajk głodowy! Na chwilę obecną kot już prawie drugi dzień nie chce zjeść. Bo nie i koniec, za to miauczy okrutnie że mu się to nie podoba i chce nowe jedzenie, ale bez tabletki. Można powiedzieć, że kot właśnie negocjuje warunki nowej miseczki z karmą.
I jak tu Dyrektor ma wytłumaczyć małej istotce futerkowej, że to dla jego kociego dobra? i że tabletkę musi zjeść?

Jeśli masz pomysł jak tu dalej negocjować z Dyrektorskim kotem? Napisz…

 

Czytanie ze zrozumieniem.

22 Gru

logo-1

Dyrektor wpadł na genialny pomysł w swej prostocie. Nadajemy sami jako biuro wiele przesyłek, więc i daliśmy taką możliwość zwykłym klientom. Stworzyliśmy na podstawie naszego biura Punkt Nadawania Przesyłek DHL, podpisał Dyrektor stosowne umowy z firmą DHL w sierpniu 2015 roku i ustanowiono w naszym biurze oficjalny punkt nadawania przesyłek DHL. Do tego celu stworzyliśmy osobną https://dhl.wadi.pl gdzie zawarte są wszelkie informacje, informacje są duże czytelne, na każdej podstronie, jest osobna linia telefoniczna, adres, podane są godziny otwarcia… No właśnie. Niby jest to takie proste, podać na stronie godziny otwarcia i zamknięcia: 9:00 – 18:00. I niby każdy powinien to zrozumieć. Znaczy to, że punkt nadawania przesyłek pracuje od godziny 9:00 do godziny 18:00. Niestety Dyrektor odkrył ze zgrozą, że wiele osób nawet tak prostej informacji… zwyczajnie nie rozumie.
Bardzo często telefon w sprawie przesyłek dzwoni od 6:00, 7:00 i dzwoni nawet do 22:00.
Dyrektor się zastanowił… hmmm czyli ludzie nie umieją czytać? albo nie rozumieją co czytają? No przecież pisze wyraźnie 9:00 – 18:00 to znaczy, że o 8:15 nikt jeszcze nie pracuje! a o 18:20 już nikt nie pracuje! No ale jak Dyrektor wcześniej napisał, wiele osób tak prostej informacji nie rozumie.
To bardzo wymownie świadczy o naszym społeczeństwie… tak, zastanowił się Dyrektor bardzo wymownie.

 
Możliwość komentowania Czytanie ze zrozumieniem. została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Dyrektor kontra Sedes

26 Lis

SedesDyrektor ma talenty duże, „grzebie” w domu a pracuje w biurze.
Tym razem Dyrektora zaatakował… Sedes! To bardzo podstępne urządzenie, lubi się zapchać, lubi kapać, lubi pęknąć, lubi odłączyć rurki… lubi zalać łazienkę! To naprawdę podstępne urządzenie. Kto wymyślił takiego potwora w WC? – nie wiadomo!
Ale…
Dyrektor z trwogą odkrył, że to podstępne urządzenie tez coś popuszcza w łazience. Dookoła mokro, zalane. Cóż tu zrobić? – tak najpierw analiza Dyrektorska: A skąd się leje? i dla czego?
Bez problemu Dyrektor zidentyfikował miejsce awarii, było to połączenie między zbiornikiem z wodą a muszlą ubikacji. Podejrzenia padły na:
– Uszczelki, które mocują zbiornik do muszli – czyli przy śrubach?
albo…
– Uszczelka uszczelniająca mechanizm spustowy łącząca zbiornik z muszlą? – gorszy wariant.

Podejście Pierwsze:
Hasło Leroy Merlin brzmi że, można zostać: Bohaterem Domu.
Dyrektor też postanowił zostać Bohaterem, po co wzywać hydraulika? – można samemu! i błyśnie się przed Dyrektorową żoną 😉
Zatem Dyrektor skompletował uszczelki, klucze, taśmę klejącą i ruszył do działania. Skompletowanie uszczelek najlepiej właśnie wykonać w Leroy Merlin bo wiadomo, że w domu zwykle nie ma takich uszczelek co potrzeba – pecholioza. Czyli jeszcze Dyrektor zaliczył wyjazd do sklepu.
Pełni szczęścia i zapału rozkręcił wszytko sprawnie wymienił śruby i uszczelki ze śrubami. Nawet Dyrektor wszystko skręcił, przeprowadził próby szczelności i wszytko było OK. Tak… do czasu kiedy Dyrektorowa żona nie wydarła się na Dyrektora, że jest zalana podłoga w łazience.

Bohater DomuPodejście Drugie:

No to jak nie śruby to jednak ta duża uszczelka, wariant nieco gorszy :-/
Czyli znowu Dyrektor wszytko rozkręcił, rozmontował, i… znalazł wreszcie podłą uszczelkę. Jednak te sedesy to podstępne urządzenia, a jakie wredne! Po rozkręceniu mechanizmu spuszczania wody, faktycznie uszczelka wskazywała na zużycie, a dokładnie na złe jej przykręcenie. Zatem zwinnie Dyrektor wymienił uszczelkę, zakręcił śruby, skręcił wszystko i… przeprowadził ponowną próbę szczelności. Działało! Na wszelki wypadek próbę szczelności Dyrektor zrobił po raz drugi i po raz trzeci. Działało! 🙂
Z niecierpliwością czekał Dyrektor czy nie wydarzy się krzyk żony Dyrektora po godzinie lub dwóch, ale… tym razem było wszytko sprawnie wykonane. Dyrektor to jednak fachura.
Po zakończeniu operacji, rodzinnie Dyrektor otrzymał tytuł: Bohatera Domu! 🙂

 

 
Możliwość komentowania Dyrektor kontra Sedes została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu

 

Dyrektora Nokia Lumia 635

02 Wrz

Dyrektor jest jednak tradycjonalistą, od wieków miała DyrektorLumia telefony typu: Nokia. Nieco skuszony opiniami zmienił na BlackBerry, który ostatecznie się… nie sprawdził. Pojawiła się okazja wymiany aparatu zatem Dyrektor powrócił do Nokii. To nowa ładna: Nokia Lumia 635, czyli Smarfon.
Dyrektor już kilka tygodni używa nowej komóry, zatem pierwsze wrażenia i uchybienia telefonu.
Pierwszym problemem okazało się ściąganie aplikacji, trzeba się zarejestrować, potwierdzić, zaakceptować itd… Microsoft tu stanowczo przesadza :-/ Nokia należy już do Microsoftu!
Po dokonaniu rejestracji, co nie było proste jeśli się poda przypadkowo błędny e-mail, wyskakuje tu notorycznie błąd Microsoftu przy zmianie e-maila w rejestracji:  Error!
Ale się udało…
Ściąganie aplikacji okazało się fajne i proste. Aplikacji jest sporo i to bardzo ciekawych, często bezpłatnych.
Bateria trzyma długo jeśli nie używa się… gierek 😉
Menu telefonu jest dość proste i czytelne, można je samodzielnie zmieniać, przekładać a nawet zmniejszać kafelki w menu!
obudowa jest wymienialna, czyli można prosto zmienić kolor.

Wady, bo tak różowo Dyrektor nie ma!
Nokia Lumia 635 nie ma flasha, lampy błyskowej w aparacie!
Czyli latarki też… nie mamy!
Przy korzystaniu z internetu i podczas grania Nokia się bardzo grzeje… Tak można się nawet poparzyć! kiedy zadzwoni telefon i przyłożysz do ucha!
Bateria bardzo szybko traci moc podczas serfowania w sieci i grania! Słuchając radia, trzeba mieć podłączone słuchawki, jako przewód… anteny!
Obudowa jest śliska, więc warto nakleić jakaś nalepkę aby telefon sam nie zjeżdżał ze stromej powierzchni, (jeszcze gorszy był pod tym względem tylko: BlackBerry).
Ogólnie telefon działa fajnie, prezentuje się dobrze, troszkę miałbym uwag do aparatu i rozdzielczości zdjęć.
Ogólnie Dyrektor jest zadowolony 🙂 z Nokii Lumia 635, na pewno kolejne modele będą Lumią 😉

 
Możliwość komentowania Dyrektora Nokia Lumia 635 została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Dyrektor Biegły

30 Lip

Lupe_ParagraphDyrektor jak pisał w poście na temat specjalisty, eksperta (tutaj: Specjalista-ekspert) postanowił to sprawdzić. Przypomnę tylko jakie pytanie zadał sobie wtedy Dyrektor:
„Czy faktycznie można Dyrektora uznać za Eksperta?
Trzeba byłoby to obiektywnie sprawdzić. Pojawił się zatem pewien pomysł, jak to sprawdzić…”
Jak Dyrektor pomyślał… tak uczynił. Najlepszą formą byłaby weryfikacja urzędowa, oficjalna. Dyrektor zatem postanowił złożyć swoje dokumenty w sprawie Biegłego Sądowego. Co jak co, ale Sąd najlepiej weryfikuje wszystko (nie mówimy tu o Sądzie Ostatecznym 😉
Zatem dyrektor złożył stosowne dokumenty, świadectwa, wnioski itp. Bardzo miła, ale jednak czujna Pani Sekretarka, przyjęła dokumenty Dyrektora, zweryfikowała każdy dokument z osobna… wykrywając najdrobniejsze uchybienie. Pani ta, zadała też kilka pytań dość szczegółowych… Cóż powiem szczerze taka Pani Sekretarka mimo już słusznego wieku to jednak prawdziwy skarb: uważna, czujna, dokładna, miła, lojalna. Z doświadczenia Dyrektor też wie, że tego typu Panie Sekretarki do swojego Szefa bronią dostępu lepiej niż nie jedna armia. 😉 Zatem Dyrektor złożył dokumenty całe i w komplecie.
Na odpowiedź Dyrektor czekał około miesiąca, Prezes Sądu Okręgowego wydał… pozytywną zgodę. Wezwano Dyrektora na ślubowanie i dopełnienie formalności i… Dyrektor został Biegłym Sądowym z zakresu: Turystyka. O tyle jest to ciekawe, że tego typu biegłych jest w Polsce… raptem kilka osób.
Zatem to chyba najlepsza weryfikacja umiejętności Dyrektora. 🙂

PS.
Wszelkie osoby zainteresowane opinią Biegłego Sądowego z zakresu Turystyki, odsyłam tutaj już na moją własną stronę: https://arturpiszczek.wadi.pl/biegly-sadowy Na stronie tej, znajduje się pełen zakres jakiego typu i w jakich sprawach wydaję opinię jako: Biegły Sądowy z zakresu Turystyki. 😉

 
Możliwość komentowania Dyrektor Biegły została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu

 

Sobota Dyżurna

11 Kwi

sluzbaZwyczajowo ludzie pracujący mają wolne… Soboty. Niestety Dyrektor nie ma tego dobrodziejstwa, czasem a zwykle często! w Sobotę zwyczajnie trzeba pracować. Od 01.Kwietnia do 30.Września w biurze Dyrektora są tzw. Dyżury, czyli od 10:00-14:00 w sobotę, trzeba być obecnym w pracy. Czasem są to umówione spotkania klientów, czasem nadzorowanie wycieczki, czasem można nadrobić zaległości, czasem coś pilnego przez weekend się wykona. Więc nie jest to takie złe! Przy okazji to dobry czas na sprawy kontrolne, sprawdzenie pewnych rzeczy, pracowników, partnerów itd…
Dyrektorowi przypominają się podczas Dyżurów inne podobne tego typu dyżury, było to w wojsku kiedy Dyrektor miał: Służbę Dyżurną… 24 godziny np. w weekend. Ale było to dawno temu…
Sobota zwykle jest spokojniejsza niż dni powszednie tygodnia, można sobie pozwolić na nieco większy luz. Bywa, że w sobotę zawita klient, który w tygodniu nie ma zwyczajnie czasu. Bywa, że i telefon zadzwoni a jak wiadomo klienci mają tysiące pytań… W Sobotę można sprawdzić oferty, czy dać jakieś uaktualnienia, sprawdzić oprogramowanie, a nawet zrobić… porządki czy przemeblowanie. Sobota to też dobry czas na co miesięczne zebranie albo na nowe planowanie strategii. Tak więc, Dyżur Sobotni nie jest taki zły dla Dyrektora który go pełni jak każdy regularnie. Jak wszyscy to wszyscy Babcia też. To znaczy Dyrektor też! 😉

path-command-control-center-august-28

 
Możliwość komentowania Sobota Dyżurna została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

O Policji

01 Mar

indeks

Czyli przygody Dyrektora z Policją…
Tak to już jest w Polsce, że prowadząc własny Biznes prędzej czy później spotkasz się z… Policją!. Może to brzmi groźnie, ale rozwińmy spokojnie ten temat. Dyrektor jako normalny człowiek, prowadzi w Polsce normalnie biznes, jednak nie zawsze innym się to podoba, stąd prędzej czy później: albo Cię okradną, albo oszukają, albo będziesz świadkiem… ot biznes po polsku.
Tak też było i w przypadku Dyrektora, musiał zeznawać, tłumaczyć, coś zgłosić. W ostatnich 3 latach poznał więc 4 różne komisariaty Policji polskiej. I tu przechodzimy do głównego tematu: „Jak wygląda Policja w Polsce” (stan na 2015 rok! XXI wiek!)
Dyrektor w ostatnim czasie poznał 4 rożne komisariaty, więc co nieco ma wiedzy w tym temacie.

Portiernia – cywil,
Pierwszą sprawą, którą poznasz na Policji to raczej wejście i… portiernia? chyba tak trzeba byłoby to nazwać. To już nie te czasy, kiedy siedział tam Oficer Dyżurny w mundurze. Teraz interesantów przyjmuje CYWIL, ot emerytowany Policjant, czy miła Pani portierka… Wygląda to „ala-sekretariat” w normalnej firmie. Z jednej strony jest to zrozumiałe – koszty. Cywil mniej kosztuje! z drugiej strony, dziwnie się człowiek czuje na policji bez policjanta? trochę to umniejsza powagę sytuacji. Policja nazywa to „ludzką twarzą” Policji. Przy okazji powiem, że Oficer Dyżurny umundurowany jest… zupełnie gdzie indziej i dyżuruje czym tam ma.

Poczekalnia,
Jeśli już na portierni Dyrektor zgłosiłeś swój powód wizyty, czeka na danego Policjanta… w poczekalni. Owszem to jeszcze jakoś wygląda, plakaty, kwiaty, krzesła… nawet bywa ubikacja! bo czeka się niby teoretycznie 10 minut, a bywa że i dłużej! no to Dyrektor cierpliwie czeka… i czeka… Ani wyjść, ani wejść… bo teraz trochę jesteś jak w klatce, a portier decyduje o otwarciu drzwi! Elektronika!

Interesant,
Zatem dalej, przychodzi po Dyrektora wyznaczony Policjant, zwyczajowo jest uprzejmy i miły. I prowadzi cię po kazamatych komendy i tu już widać nieco inny obraz Policji. Wieczorem mało światła, w dzień odrapane ściany na nie których korytarzach… Czemu jest ciemno? Policja oszczędza na żarówkach i energii.
– A dlaczego odrapane ściany?
– Wie Pan remont teraz też kosztuje, a  nie ma z czego!

Składanie zeznań,
Czy dyrektor był poszkodowany, czy był świadkiem zawsze trzeba złożyć zeznania. Zeznanie rzecz święta! No dobra, składajmy. Zwyczajowo jest to dość mały gabinet, często dość brudnawy, z mebelkami bez ładu i składu. Ściany nie widział remontu z 5 a nawet więcej lat. Policjanci uprzejmością nadrabia: „dobrą minę do złej gry”.
– Dawno chyba nie mieliście tu remontu, prawda?
– Ale za to mamy przynajmniej ciepło! 🙂
O porządku nie mówię, to sprawa chyba każdego z osobna, czy Sierżant czy Aspirant jednak biuro o człowieku świadczy. Jakie biurko i porządek na nim – taki Policjant?
Najpierw każdy Policjant pokrótce wysłuchał Dyrektora, potem musiał to spisać…
I tu Dyrektor został totalnie… „Rozbrojony”.

Sprzęt biurowy Policji,
To co Dyrektor widział na komendach przeszło jego najgorsze opinie. Sprzęt biurowy policja ma: STARY, BYLE JAKI, LEDWO DZIAŁAJĄCY! Komputery zwykle są to stare modele co najmniej 5 lat jak nie starsze, włączenie to czekanie i… tracenie czasu. Często też Policja ma Laptopy, ale chyba prywatne? Też starsze modele może jakieś darowizny? Nie połączone w sieci, wiec jest przenoszenie na pendraivach danych, aby wydrukować „u kogoś”. Drukarki też nie ekonomiczne, atramentowe i stare.

Oprogramowanie, to zwykle Windows XP i do tego bezpłatne edytory typu Open-office? chyba tak. Jednak… na jednym komputerze był chyba nawet Windows 98!!! – zabytek. Przypomnijmy, że WINDOWSy były: 95, 98, XP, 2000, Vista, 7, teraz jest 8. Więc XP to delikatnie mówiąc staroć 😉 Dla przykładu w Biurze Dyrektora są tylko Windows 7. Przypuszczam, że nie ma na tych komputerach antywirusów? może się mylę? Takie przenoszenie dokumentów z komputera na komputer to… łatwy sposób infekcji. A jednak są tam dane ludzi, zeznania, protokoły, adresy, PESELE, nazwiska… Pendrive też Policjanci chyba mają własne, bez nich to już nic by nie działało.
Edytory bezpłatne działają słabiej, nie są chyba też aktualizowane, jedna z Pań Policjantek przyznała mi się, że ma problemy z pisaniem: Ę, Ą, Ś, Ć, Ż, Ń… niby to nie jest duży kłopot ale… STĄD to nie STAD, a TONĄĆ to nie TONAC.
Dobre jest w tym jedno, Policjanci szybko piszą na klawiaturach, owszem 2-ma palcami ale przynajmniej szybko 😉 Z papierem też nie mają lepiej, do pracy przynoszą po rolce toaletowej i ryzie do komputera, co powiedział mi jeden Policjant. Stąd nie był Dyrektor zaskoczony kiedy poproszono go o Ksero dokumentów, jak się okazało ksero na komendzie jest, ale tyko do 15:00 bo potem kogoś nie ma… a i papieru brakuje… Ok ksera zrobił Dyrektor swoje.

Podsumowanie:
Powiem, przykro na to patrzeć. Widać starania Policjantów, ale bez podstawowego sprzętu marnie to wygląda. Może mają Komendanci, czy Naczelnicy wielkie gabinety ze sprzętem, ale „na dole” tego sprzętu zwyczajnie brakuje. Brakuje też farby, żarówek, papieru… „góra” to się zawsze ustawi, ale „szary Policjant” ma naprawdę nie wesoło jak widać. Jedyne co spodobało się Dyrektorowi to to, że zawsze byli chociaż mili i uprzejmi. Choć nie zawsze rozumieli czego sprawa dotyczy, czy o co chodzi. Tu „kłania się” szkolenie i nabór Policji. Ale to już inny temat…

Reasumując, ciężka robota… z wieloma brakami… a mimo to robią swoje i o dziwo!!! łapią przestępców tym co mają! Zatem… duży szacunek dla Policjantów dochodzeniowo-śledczych.

 
Możliwość komentowania O Policji została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 
 

statystyka