czyli Dyrektor w Biznesie po polsku...

RSS
 

Dyrektor i Święta

08 paź

Czyli o tym jak to dyrektor trafia na święta w różnych miejscach…

To zupełny przypadek, ale jednak Dyrektor ma trochę „szczęścia do Świąt” (których zresztą osobiście NIE LUBI!). Można by powiedzieć, gdzie Dyrektor pojechał, tam święta… :-/ No dobra, to teraz od początku z tymi świętami.

rosz-haszanaNie tak dawno, raptem miesiąc wstecz Dyrektor miał wyjazd służbowy… co prawda w Polsce, ale spędzał go w miejscu nie byle jakim, bo w dawnej synagodze przerobionej na Hotel.
Podczas pobytu okazało się, że akurat wtedy jest: Rosz Haszana czyli: Święto Trąbek, Żydowski Nowy Rok… no i fajnie. Jedno z ważniejszych świąt dla Izraelitów na całym świecie. Świętowania za dużego nie było bo jednak Polska to kraj katolicki.
Ale święto w synagodze… niespodziewana sprawa. Sprawa podejścia duchowego… miła rzecz. A Sylwester i Nowy rok… też fajnie obchodzić 2 razy 🙂 Bardzo miłe święto. Można by o takim święcie pamiętać z 5 razy?

imagesDyrektor pojechał do kraju Islamskiego konkretnie do Azerbejdżanu jego stolicy Baku i się okazało… święto! tym razem trafił na: Id al-Adha lub Kurban Bajram. Jest to najważniejsze święto muzułmańskie tzw. Święto Ofiarowania. Tego dnia wszyscy wspólnie odwiedzają meczet, recytują Koran i rozdzielają prezenty. Bardzo miłe święto a szczególnie te prezenty…. 🙂 Wszytko pracowało tylko nieco później zaczynały pracę sklepy.

Kilka lat temu Dyrektor pojechał na Ukrainę do Lwowa, okazało się że trafił na… Kutię czyli Prawosławną Wigilię… Bardzo miłe i słodkie święto, częstowali, na granicy byli uprzejmi, zresztą na granicy było pusto: Dyrektor i przysłowiowy „pies z kulawa nogą”, dosłownie.

48529151Za to najciekawsze święto było w Moskwie w Rosji, gdy Dyrektor trafił na… Dzień Milicjanta/Policjanta! No rewelacyjne święto, wystarczyło każdemu mundurowemu powiedzieć „S Praznikiem” i zamknięte drzwi się magicznie otwierały jakby dla „swojego”. Stoi kolejka i pilnuje sroga Milicjanta/Policjantka, nikogo nie wpuszcza. Stać – Czekać! Mina napięta! Dyrektor do niej: „S Praznikiem” i przechodzić i uśmiech… da się? da się! Na lotnisku kontrola, odprawa ogonek dłuuugiii…. „S Praznikiem” proszę bardzo….
Ludzie w kolejce: – „A On co? czemu puszczacie?”
A Policjant: – „To Nasz! Jeszcze jakieś pytania ?”
Ludzie w kolejce:„No dobra, nie ma pytań… :-/ „
Więc to akurat było bardzo, bardzo miłe i fajne święto. A jakie święto dawało „fory”… ehhh :-)))) Tak to można świętować…

ramadan-morocco

Kiedyś Dyrektor pojechał do Turcji… i Ramadan czyli Wielki Post. Europejczyków to nie dotyczyło i Turcy byli wyrozumiali, ale też święto. Owszem jakoś tak dziwnie było jeść jak inni nie mogą, no ale…

Teraz Dyrektor się trochę boi gdziekolwiek jechać, bo pewnie trafi znowu na jakieś… Święto. Owszem nie są to jakieś duże uciążliwości, ale naucz się tu wszystkich świą   t, ich historii i zwyczajów… Zwyczajowo, gdzie Dyrektor na „świętach” bywał były one obchodzone dość swobodnie, bez utrudnień czy uciążliwych spraw… Ale dlaczego akurat taki zbieg okoliczności? hmmm nie powiem.

 
Możliwość komentowania Dyrektor i Święta została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu

 

Przeprosiny KLM

05 paź

czyli porządna firma umie przepraszać!

KLM_Boeing_777-200ER_Closeup_PH-BQO_YUL

KLM to poważna firma, linia lotnicza. Ostatnio Pan Dyrektor nie wie? czy to od Polaków? czy może są tam już Polacy? W KLM strajkowali piloci. No dziwne trochę… bo KLM to duńska firma… ale… strajkowali. Strajkowała też AirFrance, a ostatnio Lufthansa.
Jednak co Dyrektora zdziwiło najbardziej, przyszedł dzisiaj mail, z przeprosinami za strajk!

Podpisał go sam Prezes chyba? nie jego to wina, że ekipa mu strajkuje, ale jednak bardzo ładny gest…
Dyrektor się zamyślił, wszakże mieszka w kraju strajków wszelakich, nawet można rzec w kolebce strajkowania: Polsce!
Jak wiadomo, Polacy strajkują zawsze, wszędzie i o wszytko. Jak byłoby miło, gdyby przeprosili za strajk: Górnicy, PKP, Pielęgniarki, Policjanci (też chyba strajkowali 1, czy 2?) Matki z Dziećmi, Matki z Dziećmi niepełnosprawnymi, Matki z osobami niepełnosprawnymi, Taxówkarze, Hutnicy, Nauczyciele,  i wszyscy inni którzy strajkami tak denerwują innych… 

Bo w tym naszym Pięknym kraju nad Wisłą, to wszyscy tylko umieją strajkować a nikt się nie umie zabrać do ROBOTY!!!

A tacy Duńczycy, zastrajkowali?… a teraz przepraszają… jak uprzejmie 🙂

 
Możliwość komentowania Przeprosiny KLM została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 

Dyrektor i Alior BANK

02 paź

Czyli czy naprawdę ZERO znaczy zero?

alior_zero

Dyrektor zauroczony reklamami w TV, w końcu postanowił sprawdzić jak to jest naprawdę z Alior bank i gwarancją ZERO ZŁOTYCH za prowadzenie konta przez 5 lat. Reklama brzmiała ciekawie, inna sprawa że po co płacić za konto? przelewy itd… skoro można mieć to za darmo?
No więc, Dyrektor pełen optymizmu kliknął www, znalazł lik, formularz i zaczął wypełniać…
Nie obyło się bez drobnych błędów, ale jednak przeszedł przez proces wypełniania wszystkiego… Brakło pytań tylko o Psa, Kota i uczucie do teściowej!
Wysyłając formularz, na końcu był dopiero regulamin do poczytania tejże to właśnie promocji ZERO ZŁOTYCH przez 5 lat!
I się okazała, że GWARANCJA jest przez pięć (5) lat bezpłatnych usług ale…
no właśnie, ale… trzeba mieć przez te pięć lat wpływ jednorazowy co najmniej 2.500pln i to nie zbiorczo ale JEDNORAZOWO 2,5 kafelka!

hmmm niby nie za dużo, ale nie liczy się np 2000 + 500 :-// i tu był ten haczyk.
Nieco rozczarowany tym faktem, kiedy przyszła przesyłka z umową… pan Dyrektor jednak bezpiecznie Odmówił podpisania umowy.
Przy okazji, Bank Citi-Handlowy ma podobna usługę przy 11.000pln wpływu co miesiąc – sumarycznie.

Reasumując nie wszystko jest tak idealnie, jak jest realnie 😉 A reklama nie kłamała, jednak nie mówiła 100% wszystkiego!

00202

PS. może i „WYŻSZA KULTURA BANKOWOŚCI”… ale wszystkiego nie mówią 😉

 

 
Możliwość komentowania Dyrektor i Alior BANK została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 

Pożegnałem BLOG.pl

01 paź

Pożganie bezbolesne z BLOG.pl

Goodbye-SilverlightPowiem szczerze od pewnego czasu BLOG.pl strasznie mnie drażnił.
Full reklam… logowanie -> Reklama, wpis -> reklama, cokolwiek robiłem -> reklama. Zaczynało to być nie do zniesienia…
No to co Pan Dyrektor poczytał, pomyślał… i zarządził Ewakuację!
Przeniósł bloga do siebie 🙂 a co…

Większość wpisów jest już przeniesiona, z czasem będą poprawiane.

czyli wszędzie dobrze, ale u siebie najlepiej 🙂

PS. o dziwo dyrektorowi udało się to wszytko w 2 dni, i to bezboleśnie!!!
przy okazji, jeśli coś zobaczycie nie tak? proponuję napisać co jest nie tak (-> Kontakt) zrobim i poprawim 😉

 

 
Możliwość komentowania Pożegnałem BLOG.pl została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu

 

Nowy rekord… pracy.

30 wrz

Nowy rekord pracy u w naszym biurze!
Czyli o leniach z wyboru.

Dyrektorskie Życie jednak nie przestaje mnie zaskakiwać (a jednak!), chociaż może to i dobrze.
Poszukiwaliśmy kandydatki do pracy (poprzednia osoba zawaliła pewną ważną sprawę na spora sumę! i… i jej nie ma!) Zgłosiła się sympatyczna osoba… Dyrektor przeprowadził testy… wynik sensowny.  Rozmowa kwalifikacyjna też raczej OK. Pracowała już w nieco innej gałęzi turystyki. Wydawał się być „Sensowna”.

Dzień 1. „Nowa” przyszła do biura, spóźniła się ale uczciwie zadzwoniła i to  zgłosiła…
Pierwszy dzień to objaśnianie, regulaminy, „papierologia” itd… Zaczęła o 9:10… o 14:00 puściliśmy ją do domku. Pierwszy dzień „na rozkręcenie się” zapoznanie co i jak.

Dzień 2. „Nowa” przyszła na 9:30 i… zrezygnowała z pracy.

Jak to mawiał pewien Dyrektorski kolega, normalnie:
„Cycki opadają”… z rozpaczy!

Nowy rekord!!!. Czas pracy „Nowej”: 1 dzień a dokładnie…  5 godzin!!!

Jej poprzedniczka na okresie próbnym, pierwszej w życiu pracy po 3 tygodniu poszła sobie na L4… i rzuciła wypowiedzenie.
Młodzi ludzie, gdzie i czy Wy macie rozum? przecież o takich osobach szybko „rozejdzie się” informacja w świat. Kto Was potem zatrudni jeśli będzie wiedział o takim podejściu do pracy? – NIKT!
No ale:

Młodość jest głupia, starość nie mędrsza czasami”. Molier.

Reasumując, powiem tu od siebie:

Młodzi do pracy to są „zajebiste”… ale LENIE!!!

 

Podobne problemy

23 wrz

Podobne problemy

Czyli nie tylko Dyrektor patrzy tak na życie,

A jednak! Nie tylko Pan Dyrektor ma takie problemy jak opisywał np. z Pracownikami czy przetargami… ale od początku.
Pan Dyrektor pojechał na wyjazd, Szef nie szef, pilotować wycieczki też musi! jak wszyscy to wszyscy. (Szef Też!) No więc, Pan Dyrektor pojechał na Podlasie, spotkał tam przypadkowo „pokrewne” osoby. Podczas rozmowy okazało się, że o dziwo mamy te same podobne problemy. A jednak! Owszem znajomi są nieco w tyle „za Dyrektorem” w rozwoju swoich firmy (a rozwijają się dynamicznie) i branże też nieco inne, ale problemy jednak podobne. Jakie?

Przepisy i cała ta biurokracja,
Nie tylko Dyrektor zauważył bezsensowność nie których przepisów, rozporządzeń czy zbędną biurokrację. Narzekamy na to od lat, a machina biurokracji z roku na rok się… rozrasta!!!

ZUSy i US,
Podobnie jak i Dyrektora, oba szacowne urzędy „męczą” składkami innych również. Jest to dla innych również uciążliwe… nie tylko dla Dyrektora. Oba szacowne urzędy nieco poprawiają swoją obsługę klienta i wizerunek, ale jednak różnie to wygląda w różnych częściach Polski a i na tzw. Panią „flądrę starą” trafić można :-/ brrr.
( Tu Dyrektorowi przypomniała się jedna taka Pani „Flądra stara” z pewnego ZUS!)
Dlaczego nie można z US brać elektronicznych druków, czemu w US jest opłata za wydanie zaświadczenia o nie zaleganiu? wszyscy tego nie rozumiemy. Więc jeszcze to nie tak jak być powinno. ZUSy nie są ze sobą połączone, US tez nie…. co czasem komplikuje wydanie dokumentów.

Pracownicy,
Mimo, że pracujemy w różnych częściach polski, to jednak pracownicy nie spełniają naszych oczekiwań. Lenistwo, absurdalne wymagania, brak wiedzy, brak staranności… to „główne grzechy” pracowniksów. Dyrektor, myślał że tylko ON wymaga i… nie otrzymuje efektu. Ale inni pracodawcy mają to samo!

Rachunki,
Koszty pracy stale rosną, rachunki są za wszytko… a na wszytko trzeba zarobić, podobnie mają inni. Co ciekawe zauważamy że koszty rosną z roku na rok!!! a to boli! Bo procentowo mimo zwiększenia zysków, nie ma dochodu większego.

Zamówienia Publiczne,
Widzimy wszyscy, te same „układy”, „mechanizmy”, „przekręty” w zamówieniach publicznych. Też mamy te same uwagi co do samych ogłoszeń przetargów i czasami bzdurnych wymagań. Niekiedy osoby piszące przetarg czy zamówienie ofertowe, chyba kompletnie nie wiedzą co czynią, bo wypisywane są naprawdę bzdurne wymagania wszelakie.

Reasumując, tak jak Dyrektor inni prowadzą swoje biznesy, ale mamy podobne problemy i z przykrością stwierdzamy, że prowadzenie własnych firm jest w Polsce z roku na rok coraz bardziej trudne. Państwo zamiast nam to ułatwiać, tym bardziej że jest kryzys, embarga itd… niestety nam to utrudnia!!! prowadzenie biznesów.

 
Możliwość komentowania Podobne problemy została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 

Dygresja na temat: PARYŻ

18 wrz

Dygresja na temat: PARYŻ

Dyrektorska dygresja na temat pobytu w Paryżu.

Jakoś Dyrektor nie jest fanem europy zachodniej, ale… nadarzyła się okazja wyjazdu do Francji, darowanemu koniowi… i tak dalej. Pozwólcie, że nie będę tłumaczył jak Dyrektor ma free przeloty ot… tajemnica firmowa! Jest okazja, więc się leci.
No to Dyrektoro zebrał się z żoną, pojechał na lotnisko, wsiadł w Samolot…
1. Pierwsze skojarzenie,  w Paryżu już była jesień, drzewa zrzucają liście, ciepło słonecznie ale jednak jesień.
2. Dyrektor nie jest rasistą bynajmniej!!! ma znajomych wszelkich kolorów i ras 😉
Jednak w Paryżu jest sporo imigrantów, w wagonie metra czarno-arabsko. Białych mało. Przeważnie są z Maroka byłej francuskiej kolonii, Afryki centralnej: też byłe francuskojęzyczne kolonie. Imigranci przeważnie mówią w kilku językach całkiem dobrze! Imigranci, często wykonują „brudną” robotę: Są stróżami, kelnerami, kontrolerami, ochroniarzami, sprzątaczami, kierowcami,… Sami imigranci dzielą sie jakby na 2 grupy:- Integrujący się z francuzami, pracujący, uczący się, posyłający dzieci do dobrych szkół…
– Nie integrujących się w ogóle, chcą się odróżniać (noszą narodowe stroje), brać kasę od France… a najlepiej chyba nic nie robić?
Czyli faktycznie Francja z imigrantami ma problemy.

Dyrektoro wybrał się na wieżę Eifla, do kasy – stoisz bo Kolejka. Do winy Kolejka, na III-piętro Kolejka. Do zjazdu też… co? – Kolejka!
No to zobaczmy Katedrę Notre Dame, i to samo… stoi kolejka. :-//
I tak chyba wszędzie mają te kolejki… no masakra jakaś.  Muzeum… też kolejka…

Kolejne skojarzenie, no… brudno i tyle. Metro brudno, ulice brudne, jakoś nie dbają o wygląd miasta? Owszem sprzątają, ale efekt tego słaby. Na ulicach papiery, pety, jakoś tak byle jak.
Francuzi też co zaskoczyło Dyrektora, przepisy drogowe tak raczej znają z opowieści… jeżdżą byle jak, na czerwonym, zajeżdżają drogę, pod zakazy… no mocno! Na wszelki wypadek na pasach trzeba być zdecydowanym i… się spieszyć 😉

O dziwo! czego Dyrektor się… ZUPEŁNIE NIE SPODZIEWAŁ! Francuzi MÓWIĄ! po angielsku. Ze swoim akcentem, ale mówią! Po tym jak wojowali z Anglikami, po animozjach między krajami… jednak mówią! Tym co nie wiedzą, przypomnę ze Francja z Anglia prowadziła w swoim czasie Wojnę 100 letnią! w XIV i XV wieku dokładnie… 116 letnią! Nastawieni są turystycznie i uprzejmie do obcych. Chociaż pracują raczej powoli.

Generalnie wyjazd się udał, choć… Dyrektor złapał katar, a zwiedzanie z katarem mało przyjemna sprawa. Dyrektorowi Paryż jakoś szczególnie nie przypadł do gustu. No i wszędzie te kolejki…

DSC_3483Wieża Eifla nocą!

DSC_3494 Wieża Eifla dzień.

DSC_3522Jeden z mostów na Sekwanie.

DSC_3532Muzeum Legii Honorowej.

DSC_3545Pałac Prezydencki?

DSC_3636Katedra Notre Dame. Robi naprawdę wrażenie.

DSC_3674Katedra z bliska. Detale, ozdoby….

DSC_3684 Widok z Wieży katedralnej, taka panorama Paryża.

DSC_3689Jeden z Gargulców katedralnych, kto wie może to tu siadywał słynny Dzwonnik garbus?

DSC_3699Panorama miasta… Paryż… miasto miłości.

 
Możliwość komentowania Dygresja na temat: PARYŻ została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 

Dyrektor Omnibus

28 sie

Dyrektor Omnibus

O tym ile właściwie musi wiedzieć Dyrektor

Jak co czwartek wpis… Dyrektorski. Obiecuję pisać regularnie w każdy czwartek, ale nie o tym będzie.
Mało co już zaskakuje Dyrektora, żyjemy w Polsce wiec tu nigdy nic nie wiadomo co i jak będzie. Ot tak jest i już. Większe „niespodzianki” mają chyba tylko Dyrektorowie „na Wschodzie”. Swoją drogą są kraje, w których dzisiaj jesteś Dyrektorem a jutro… nie masz Pracy i Firmy w najlepszym przypadku, w najgorszym po prostu nie ma Ciebie! o! ale tu dzisiaj też nie o tym :-)
A więc mało co Dyrektora już zaskakuje, a jednak! ostatnio stwierdzam skromnie że mam podstawy sądzić nie skromnie, że Dyrektor w Polsce to jednak OMNIBUS! Po prostu musisz wiedzieć wszystko!!! Niby masz od tego ludzi, niby masz partnerów, firmy zewnętrzne ale… jednak TY odpowiadasz za swój Biznes! i to Twoja kasa!

No więc, co musi wiedzieć Polski Dyrektor (lista będzie długa):
– Cła, stawki sposoby odprawy celnej,
– Stawki Podatkowe w Polsce i kilku krajach z którymi prowadzisz biznes,
– Przepisy a jak wiadomo w Polsce to połapać… mistrzostwo,
– Rodzaje VATów, za co który i kiedy,
– Kody PKD, kody PKWiU,
– Przepisy, rozporządzenia, zmiany, ustaw branżowych,
– Ustawę o zamówieniach publicznych,
– Wszelkie sprawy transportu,
– Wszelkie sprawy zarządzania,
– Kodeks Pracy – ojj wyjątkowo głupie przepisy!!!
– Przepisy Fakturowania,
– Przepisy budowlane, gdzieś jednak ma się siedzibę prawda,
– Dane pracowników, no bo przechowywać trzeba specjalnie, lepiej pamiętać!
– Cały spis numerów telefonicznych, włącznie z Krystyną z Gazowni i Heniem od Prądu,
– Przepisy na temat prawa autorskiego,
– Przepisy na temat abonamentu RTV niby jaja, ale kontrolują!
– Przepisy ZUS, spróbuj zadrzeć z ZUS… na pewno wygrasz!
– Przepisy Karne, kto i na jakiej podstawie może chcieć dokumenty twojej firmy? wiesz?
– Prawo i kodeksy wizowe, akurat w naszej branży muszę to też wiedzieć,
– Protokół dyplomatyczny,
– Przepisy lokalne, np. jak to Kurdę jest z wywozem śmieci z firmy,
– nie wspominam o znajomości geografii Europy, Azji… którą też muszę po Dyrektorsku znać,
– całą masę osób w danych firmach instytucjach, urzędach, konsulatach…
– wszelkie skróty i nazwy branżowe, księgowe, firmowe, oj…
– a nawet HTML, aby wytłumaczyć informatykom o co mi chodzi,
-kilka różnych systemów z których korzysta nasza firma,
i jeszcze wiele wiele innych mniej czy bardziej ważnych rzeczy… z których Savoir Vivre to już mała sprawa!

No i tu powiem szczerze, strasznie zazdroszczę mojemu kumplowi z dalekiej Szkocji, który ma taką całą wiedze w Du..pie, a na sprawy przepisowo-prawno-podatkowo-urzędowe co miesiąc przeznacza 30 minut MAX!
Niestety On może, bo mieszka w Szkocji… Ja Dyrektoruję w Polsce i co… jestem Omnibus? 

PS.
Czyli w tym naszym ukochanym kraju chyba nie każdy może być Dyrektorem 

 
Możliwość komentowania Dyrektor Omnibus została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu

 

W Polsce… bida

21 sie

W Polsce… bida

Czyli jak się ma spadek pasażerów komunikacji miejskiej do Polskiego portfela
Dyrektor ogląda wiadomości, TVP, TVN, POLSAT,… trzeba wiedzieć co się dzieje na tym naszym świecie. Wczoraj zaskoczyła mnie 1 informacja! a jak wiadomo Dyrektora mało co już zaskakuj.
Informacja mówiła o tym, że: „W Polsce spada ilość osób korzystających z komunikacji publicznej!” i to oficjalna informacja od GUS! spadek -6% !
Hmm Dyrektor się zamyślił, no tak… część powyjeżdżała, część przesiadła się na rowery, a część przycisnęło finansowo?Raczej z MPK czy MZK nie przesiadło się te 6 % na własne auta? czyli co? jednak wszyscy zaciskamy portfele?…

No i tym skromnym spostrzeżeniem Dyrektor odkrył, że w Polsce jest Bida! bo jeśli już nie stać nas na bilet MZK/MPK czy jak to się w danym mieście nazywa to jest źle! Bilety są w różnych cenach w różnych miastach, są i miasta z komunikacja bezpłatną np. ŻORY, ZĄBKI… ale jeśli oszczędzamy już nawet na biletach, to oznacza tylko jedno: liczymy jako Polacy już naprawdę KAŻDY GROSZ. Paradoksalnie, embargo z Rosją obniżyło nam ceny żywności, warzyw, wieprzowiny, wołowiny… (pomijam fakt, że na dłuższą metę to nas jednak zadusi!) ale nawet takie chwilowe obniżenie cen jest dla wielu pomocne.

Przy okazji pytanie-sonda:
Jakie są ceny w Waszych miastach na bilet normalny MZK/MPK?

Bielsko-Biała: 4,00 pln
Warszawa: 4,20 pln
Inne miasta?

 
Możliwość komentowania W Polsce… bida została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

Dygresja o Jabłkach

01 sie

Dygresja o jabłkach

Dygresja dyrektora na temat zakazu exportu jabłek.

Dyrektorska mina się zasmuciła, Polska dostała „w nagrodę” od Rosji mamy zakaz exportu jabłek do Rosji. Niby to nic… ale! Jest już Zakaz, wieprzowiny, porzeczek, czereśni, wiśni, kalafiorów, kapusty, teraz JABŁKA! w kolejce jest jeszcze Wołowinka. A i rura z gazem ma kurek po ROSYJSKIEJ!!!! stronie. Tak broniliśmy Ukrainy, tak szczekali nasi politycy, tak dzielnie minister Sikorski „wołał” o Agresji… no i mamy za swoje!  i po co nam to było??? tu pasuje idealnie powiedzenie ministra Sienkiewicza: „H… dupa, i kamieni kupa!” :-/
A nie, przepraszam! ministrowie to „wpieprzają” ośmiorniczki, więc co ich obchodzi jabłko czy porzeczka, czy nawet wieprzowina.

Dyrektorska głowa się zasmucił, teraz będą u nas jabłka, ceny jabłek spadną… będziem jeść te nieszczęsne jabłka kilogramami, tonami i pić soki hektolitrami, bo jabłka tanie! A Dyrektor zwyczajnie jabłek NIE LUBI :-//

Dyrektorska głowa się zatroskała, ale jest światełko w tunelu! eureka!!! przecież wzrośnie produkcja przemysłu papierowego oraz przemysłu farmaceutycznego tak, tak!… dokładnie będą nam potrzebne: leki i papier toaletowy bo „posramy się” przez te jabłka i resztę embarga.

A Dyrektor będzie zmuszony wcinać resztę tych jabłek, jak całe nasze społeczeństwo!

PS.
Przemysł narzędzi ogrodniczych powinien zacząć produkcję wzmożoną: taczek! bo chyba rząd za to wszytko sadownicy, rolnicy i reszta społeczeństwa zwyczajnie… Wywiezie… na taczkach właśnie!

 
Możliwość komentowania Dygresja o Jabłkach została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 
 

statystyka