czyli Dyrektor w Biznesie po polsku...

RSS
 

Archiwum kategorii ‘Dygresje Dyrektora’

Jesienne przegrupowanie

18 wrz

Przegrupowanie jesienne

Czyli co Dyrektor myśli o tym wszystkim…

Ostatnio oglądając TV Pan premier wspomniał coś o końcu kryzysu… Dyrektorska ma głowa się zastanowiła hmmm: „Gdzie Premier ten koniec kryzysu widzi?” Sezon wypadł nam najsłabiej od 8 lat!!! Ludzie po prostu nie mają pieniędzy i boją się o jutro. Info sprawdziłem w kilku miejscach, nawet nasza sławna Wieliczka odnotowała w tym roku mniej turystów z Polski niż 2012! Trąbiono o tym ze Polacy pojechali nad polskie morze, ale czy ktoś porównywał ilu ich pojechało w ogóle w stosunku do 2012r? ano Nie!

Dyrektorska głowa zatem się teraz zastanawia, jak zapewnić ludziom prace którzy są u nas w Biurze? jak zredukować koszty? jak zaoszczędzić? jak obniżyć rachunki?

I to się nazywa „jesienne przegrupowanie” myśli się też o 2014 że będzie lepszy? jak się przygotować do niego? Najśmieszniejsze jest to, że jako Dyrektor widzę A? a w TV mówią ze jest B… Cóż TV kłamie to ja wiem ;-) Politycy zresztą też, tylko czemu aż tak otwarcie?

 

Ps. jakoś tam się zastanawia Dyrektorska głowa, gdyby faktycznie było tak super? to rząd nie zapieprzyłby nam OFE do ZUSa ;-) A ludzi nie pytaliby zwyczajowo: „Czemu tak drogo?” generalnie uważałem Premiera za człowieka postępowego, który chce coś tam zmienić. Jednak ostatnio zastanawiam się czy to nie typowy Polityk: „Władza  – Układy – Stołek – Trzymać” No Jako Dyrektora rozczarowuje mnie ten gość… :-/

Panie premierze, niech pan zapyta ludzi nas tu na dole!!! co nam potrzeba? Nie bujaj w obłokach Warszawy i Sejmu! Obniż nam ZUSa, obniż Podatki, VAT daj na 18% jak w NORMALNYCH KRAJACH. A i poparcie Ci skoczy ;-)

No i teraz przez tego naszego miłego Premiera, Dyrektorska głowa musi się zastanawiać co i jak redukować na tej naszej „Zielonej Wyspie” i czeka mnie „Przegrupowanie jesienne”

Przy okazji co można zredukować (podpowiedź):

1. Rachunki za prąd? – nie możliwe.
2. Rachunki za wodę? sorry nie ma herbatek w pracy :-/
3. Płyn do podłogi?-  nieeee no trochę głupio będzie i brudno :-/
4. Internet? telefon? – no ale jak będziemy pracować?
5. Personel? – a kim będziemy pracować?
6. Parę zbędnych opłat… to można zredukować.
7. Reklama? – „nie podcinasz gałęzi jak na niej siedzisz”
8. Papier? – takkk przy SIWZ kiedy mają po 22 kartki?
9. Systemy rezerwacyjne? – a jak będziemy sprzedawać?
10. Paliwo? – autobusem do klienta :-) ?
11. Kawę, herbatę? – to bym miał strajki w biurze :-/
12. Padła nawet propozycja „redukcji” papieru toaletowego… niestety Panie to obaliły!
13. Co można jeszcze zredukować? Może Wy macie jakieś pomysły :-) ???

 
Możliwość komentowania Jesienne przegrupowanie została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Dyrektorskie marudzenie

 

Afera PRISM

10 cze

Afera PRISM

Dyrektorska dygresja na temat: Totalnej Inwigilacji.

Afera PRISM, to ujawnienie zbieranych danych z głównych źródeł: Microsoft i Skype, Yahoo, Google, Youtube, Facebook, AOL i Apple. Przez Amerykański wywiad było to zbierane, nagrywane i selekcjonowane. Właściwie, można było się tego domyślić, skoro takie firmy jak SKYPE czy Google oraz Microsoft współpracują z CIA i US Wojskiem… nic z tego dobrego nie będzie. Skype został też przez amerykanów kupiony po znacznie wyższej wartości czyli co przepłacili bez potrzeby? eeee

Mają nasze e-mile, stany kont, rozmowy z komunikatorów, telefony, zdjęcia, profile na facebooku, … no wszystko w życiu internetowym.

Reasumując:

PERMANENTNA INWIGILACJA. i to mają „chłopaki z USA” to co mają o nas Nasi??? ;-)

Dla mnie osobiście było to jak najbardziej do przewidzenia, skoro mamy życie internetowe? to i będziemy mieli kogoś kto chce o tym wiedzieć. Ciekawe jest to, że wyszło to w Aferze stosunkowo szybko.

Cóż… czasy anonimowości w naszym świecie – to fikcja, jest wielki Brat! i ON CZUWA  !;-)

PS. Tylko czekać jak mi bloga zablokują ;-)

 
Możliwość komentowania Afera PRISM została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 

Angicyzmy w j.Polskim

25 kw.

Angicyzmy w j.Polskim

Dygresja Dyrektorska na temat j. Angielskiego w j. Polskim!

To już drugie takie podejście j. Angielskiego w naszym fajnym kraju nad Wisłą.  Była już mania Shopów… ucichło i teraz znowu mamy „partyzantkę” angielskiego w naszych życiu. Przykłady? a proszę:

Biorę gazetę Tele Weekend, czytam w programie:
1. „Must be the music”
2. „Voice of Poland”
3. Miss World…

Do języka polskiego właśnie weszło słowo: Hipster!, pracuje na Office z Wordem, otwierając Windowsa (7 zresztą!). Klienci pytają o wyjazd na „shopping”. Spamy wala mi reklamy… telefon mam w sieci Orange. I w sumie zaczynam się zastanawiać, ile jeszcze mamy z j. polskiego we własnym języku? Jak dzwonię do dużej firmy to na Bank w korporacji wszyscy są Menagery, albo inne w sumie nic nie znaczące dla mnie zwroty (typu: Zofia Kowalska: Commercial Account Executive).

Mikołaj Rej chyba by się teraz załamał, słysząc jak się traktuje nasz język, czy ktoś pamięta ten jeszcze wierszyk?

„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”
Mikołaj REJ – 1562r

Powiem szczerze mnie ten angielski strasznie denerwuje, przecież mamy swoje słowa, określenia.

Reasumując:

No to idę do swojego Office bo muszę Work -ować, żeby mieć many na account i żeby wszytko było OK.

PS.
Moja pociecha bardzo lubi stripsy, a żona nugetsy…
…i też nie wiem jaka tu jest różnica. Jakby nie można było tego nazwać po polsku co?

 
Możliwość komentowania Angicyzmy w j.Polskim została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 

Dyrektor na targach

12 mar

O Dyrektorze i targach…

Lubie wyjazdy, oczywiście nie cały czas! ale raz za czas fajnie gdzieś (służbowo oczywiście!) pojechać… Tym razem musiałem jechać do Berlina. Miasto troszkę znam, nie powiem żebym je lubił? ale jak trzeba to się jedzie. Dobrym zrządzeniem wypadło mi spotkanie w Berlinie z pewnym Konsulem i jednocześnie są tam też co rocznie największe targi turystyczne w Europie. Dwie pieczenie na jednym Berlińskim Ogniu ;-)

Spotkanie z Konsulem (miły gość) zajęło z 20 minut i mieliśmy cały dzień na Berlin! aaa no tak nie powiedziałem, że zabrałem ze sobą dwoje pracowników. Tak więc zwiedzaliśmy Berlin: Wieża telewizyjna, Alexander Plac, Brama Brandenburska, Reichstag, Bundestag, Memoriał Holokaustu, Checkpoint „Charlie”, Mur berliński jego resztki…

Było zimno to fakt, w końcu Marzec… trochę zmarznięci i zmęczeni wróciliśmy na nasz tymczasowy – Dom.

Na następny dzień (sobota) postanowiliśmy odwiedzić Targi. To taki dzień „zwiedzaczy” mieliśmy wcześniej umówione kilka spotkań z partnerami, kontrahentami ect. Pojechaliśmy S-bahnem, to taka kolejka i pierwszy ZONG! w Berlinie jest Remont! A Niemcy jak to Niemcy ze znaną sobie perfekcją remonty robią w weekendy! I jedziemy ta kolejką od stacji do stacji, przesiadka od stacji do stacji, znowu przesiadka… tak 4 razy! W końcu po półtorej godziny jakoś tak – dojechaliśmy!

Targi ITB Berlin, to ogromne hale… Ja to wiem! „Młodzi” pracownicy – nie wiedzieli ;-) a tu wszędzie trzeba chodzić, tłumy ludzi, stoiska… a tu taki kraj, a tu inny, a tu Taka firma, a tu inna, ten coś częstuje, tu jakiś pokaz, tu konkurs… no to chodzimy rozmawiamy, zbieramy ulotki, ja już tylko wizytówki! czasem jakieś gratisy dają, albo przekąski, wino… oglądamy, rozmawiamy, zwiedzamy. „Młodzież” zgubiła mi się 2 razy, znalazłem ich trochę dałem reprymendę. No do cholery szefa to się nie gubi! :-/ no i tak powoli minęło nam pół dnia… Trochę mi pracowniki marudzą, że zmęczeni ze nogi bolą… a wieczorem wracamy! już do Polski. Tak więc, pochodziliśmy jeszcze trochę i  go home, znowu S-Bahn i te przesiadki.

Reasumując:
Targi są ciekawe, chociaż w tym roku jakby mniej wystawców? czy to kryzys? czy może akurat „słabszy” rok?
Kontaktów mamy sporo, nowych partnerów też, spotkania wypełnione w 100%, starzy znajomi też spotkani. Czyli 5:0 dla nas! :-)
Nawet… jakaś „PINDA” za przeproszeniem, zdążyła nas „obgadać” bo coś w kręgu swoim skomentowaliśmy a ta siedziała obok… Była na tyle bez kultury, że nawet po powrocie do nas zadzwoniła i o tym powiedziała! Nie ładnie podsłuchiwać! Nie ładnie!!!

PS. Chodziło o pewną firmę na „B” która jest jak: Balon – wielka z zewnątrz takie robi wrażenie, a „pusta” w środku i nawet nie umie się sensownie zachować, jak ogłasza przetarg bo nie udziela odpowiedzi.

Hasło dnia: „Wszędzie dobrze – a bez Polaków jeszcze lepiej!”
(to aluzja do podsłuchujących rodaków!)

 
Możliwość komentowania Dyrektor na targach została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Prowadzę Biuro

 

Abdykacja Papieża Benedykta XVI

26 lut

Abdykacja Papieża Benedykta XVI

Taka moja dygresja na ten temat.

Ostatnio trąbią o tym wszystkie media, radio, internet… Papież chce abdykować… ojej.. ojej… ojej… Ale tak się chwilkę zastanowiłem. Pontyfikat Benedykta XVI, nie był jakiś specjalnie udany, trochę gaf, skandal, przecieki z Watykanu, kryzys kościoła.

Kardynał Joseph Ratzinger został wybrany po wielkim poprzedniku, Papieżu Polaku Janie Pawle II, kochanym i szanowanym. Zostaje wybrany już jako starszy Pan, w dodatku Niemiec a przed nim same kłody pod nogi. Na pewno nie łatwo było być Przewodnikiem kościoła, który ma tyle kryzysów i wyzwań w nowym też XXI wieku.

Starszy Pan przemyślał decyzję, zastanowił się i… chce Abdykować. Może zwyczajnie nie ma już sił, a może uważa że to go przerosło, że to za dużo i nie podoła dalej. Decyzję podjął ciekawą bo nie było takiego precedensu od XIIIw. ? jakoś tak. Jedni zaczęli krytykować, inni się zastanawiać, a tu zwyczajna męska decyzja. Dziękuję – odchodzę.

Czy Ojciec Święty zrobił słusznie? czy nie? pozostawmy to jego decyzji. Według mnie wykazał się zdrowym rozsądkiem i odwagą. Gdyby tak postępowali politycy ehhhh.

i przypomniał mi się pewien cytat:

„Trzeba umieć w czas skończyć, podziękować i wyjść”

I mimo, że sam nie jestem wierzący i nie był to mój ulubiony duchowny, nabrałem do niego dużego szacunku jako do człowieka. Tego Papieża zapamiętam na pewno jako człowieka uczciwego, skromnego i odważnego w swej skromności. Joseph Ratzinger, Papież Benedykt XVI, który umiał puścić 1 Twittera z Watykanu i umiał też zrezygnować kiedy to go przerosło. Odważny w skromności.

 

 
Możliwość komentowania Abdykacja Papieża Benedykta XVI została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 

Państwo Policyjne

09 sty

Państwo Policyjne

Czy mieszkamy znowu w Państwie Policyjnym?

Wobec ostatnich wydarzeń w TV, Pana sędziego, CBA, i Doktora G. zastanowiłem się. Czy my czasem nie mieszkamy w Państwie Policyjnym? Wymieńmy zatem wszystkie służby: ABW, CBA, CBŚ, AW, SKW, SWW, SW, SG, Policja, US, IC, ŻW, GROM, ITD … robi się ich całkiem sporo a to pewnie nie wszystkie. Wszyscy mają swoich „komandosów”. Teoretycznie wszystkie w pewnych okolicznościach mogą nas nachodzić, aresztować, wybić zęby – zupełnie przypadkiem… od przeproszą ze pomyłka! Wszystkie mogą nas zatrzymać, aresztować przetrzymać 48 godzin – niby do wyjaśnienia.

Pewien prokurator ZSRR mawiał kiedyś:

„Dajcie mi człowieka a znajdzie się Paragraf!”

Czy nie mamy podobnie aby teraz? To co słyszę o CBA w TV faktycznie mnie niepokoi, sam mam trochę do czynienia ze Straż Graniczną i powiem tez tam brakuje kultury i rozumu. Jeśli w sprawie naszych turystów Straż Graniczna wydzwania do Biura o 2:30 w nocy? czy to jest normalne? Czy czasem aby w naszym ukochanym Kraju IV? V? RP bo się już gubię… nie jest tak, że kto nosi mundur, ma jakiekolwiek uprawnienia i Legitymacje służbowe nie odbija mu zwyczajna „Palma” ? Czy czasem nie zaczynamy się znowu cofać do ZOMO itd?

Centralne Biuro Antykorupcyjne – cóż za szczytna nazwa, tylko chyba metody już nie takie?
Urząd Skarbowy – którego boimy się wszyscy, a ile osób ma z nim problem to plajtuje, bo kontrole wykańczają?
Czy aby w tych wszystkich Służbach, Agencjach, IV, V, a nawet VI RP ktoś kto tam podejmuje decyzje ma rozum?

Zastanowiło mnie to, przecież sam na to płacę własne ciężkie pieniądze z podatków! Może w Polsce trzeba rewolucji faktycznie, bo jak mawiał pewien aktor: „To się chyba wszystko rozpadnie!”

A miało byś tak pięknie, Demokracja, szczytne idee, Wolność, Wolność Słowa,… a wyszło jak zwykle! Po Polsku!… i

URZĄD SKARBOWY

 
 
Możliwość komentowania Państwo Policyjne została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 

O bankructwach…

29 lip

O bankructwach…

29 lipca 2012

O bankructwach i upadkach…

Zbankrutowało kolejne biuro podróży…
W sumie w Polsce zbankrutowało ich w 2012:
1. 5 STARS CLUB BUSSINESS TRAVEL
2. Biuro Turystyczne FILIZ
3. Biuro Turystyczne WATRA
4. Biuro Podróży Summerelse
5. Mati World Holidays
6. AQUAMARIS
7. Biuro Turystyczne “Elektra” Travel
8. Biura Podróży ATENA
9. Blue Rays
10. Biuro Podróży AFRICANO TRAVEL
11. Biuro podróży Alba Tour
12. Biuro podróży SKY CLUB

12 – Biur!!!
Tak więc Ci którzy zostali to chyba Bohaterowie!
PS.
My w brew kryzysowi i bankructwom otwarliśmy kolejny oddział :-)

https://dyrektor.wadi.pl/wp-content/uploads/2019/09/Biuro-mickiewicza.jpg

można? – można!

 
Możliwość komentowania O bankructwach… została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 

O firmach i Bałaganie…

11 lip

O firmach i Bałaganie…

11 lipca 2012

O wielkich firmach i jeszcze większym Bałaganie…

„Im większa firma – tym większy bałagan w niej Panujący”!

Ta zasada sprawdza się w Polsce idealnie!!!
PKP, NETIA, TP (Obecny Orange), Urzędy….

PKP,
O tym jaki jest bałagan w tej firmie chyba każdy wie.

DIALOG+NETIA,
Postanowiliśmy otworzyć kolejne biuro, miejsce znaleźliśmy, lokal fajny, szybki remont jest OK.
Wiadomo ze w naszych czasach trzeba internet MIEĆ! to nie jakaś tam Kirgizja? gdzie internet to Luxus. U nas to zwykła konieczność.
Internet + Telefon….
Chcieliśmy mieć dwa w jednym. Zwróciliśmy się o pomoc do DIalogu, poprzednio wszytko sprawnie Dialog wykonał spróbujemy i teraz…
Zadzwoniłem na INFOLINIĘ DIALOGU… tak, ok będzie umowa cena dobra.
Trochę mnie zdziwiło ze przyszła umowa ale… z NETI. :-/
Podobno się połączyli?. No dobra…
Czekamy, czekamy… czekamy… Przyszło potwierdzenie ze jest podłączenie! Super! ale…
No właśnie nikt się nie pokwapił aby nam Kable do tego internetu podłączać :-/ Dupa!
Internet jest, ale kabli nie ma ASy!
Okazało się, że Dział techniczny nie jest od układania Kabli, a monter jest z TP i ma cytuje „we dupie całą ta NETIE”
Super!
Minęło 35 dni… wkurzony rozwiązałem umowę!

TP / Orange.
Zadzwoniłem, do TP ORANGE, obiecali pomóc wiadomo sprawa Pilna.
No i czekamy dalej, Monter o dziwo nawet założył Kable!
Ale czekamy na „s krosowanie linii” … 15 dni.
… i czekamy…

 
Możliwość komentowania O firmach i Bałaganie… została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Dyrektorskie marudzenie

 

Jak wygląda Biuro Podróży?

20 lut

Jak wygląda Biuro Podróży?

20 lutego 2012
Hmmm. Generalnie są dwa typy Biur Podróży ze względu na wygląd.
– Biuro Klasyczne.
Gdzie siedzi wygodnie miła Pani Kasia? i sprzeda nam wycieczkę, bilet co tam sobie chcemy 🙂
Takie biuro to koszty, musi ładnie wyglądać być w chwytliwym miejscu i mieć klimat.
Banery, parking, jakiś pasaż… drogi lokal.
Musi mieć plakaty, witrynki, katalogi… ładną Panią Kasię. Czysto elegancko, z wysokimi opłatami i czynszem – coś za coś. No i wypłatą Pani Kasi.
Czy można na to wszystko zarobić? – tak narobisz się jak wół, ale zarobisz.

– Biuro Internetowe.
Gdzie to my siedzimy wygodnie przed komputerem i przez nasz komputer kupujemy za pomocą internetu.
Takie biuro nie musi być ładne, ładną musi mieć www
E-mail, GG, Skype, telefon… formularze zamówień… nie widzimy Pani Kasi a też działa.
Takie biura są już praktycznie wszędzie, w biurowcach, garażach, piwnicach, strychach…
No bo cóż nas to obchodzi? gdzie takie biuro jest skoro działa! i jest OK.
Czy można tak robić biznes? oczywiście. Internet to potęga!

Podział ze względu na wielkość
1. Mamy biura duże, wielkie, znane, zatrudniające po Set, Tysiąc… pracowników.
Mają ogromne siedziby, duże zabezpieczenia bankowe, wysokie standardy, wysokie ceny wycieczek, tysiące oddziałów, miliony klientów…
i… upadają z wielkim hukiem o czym głośno w TV. :-/ – Bywa!

2. Mamy też biura, średnie i małe. Często mniej znane, lub znane w regionie. Wykonują swoją pracę równie dobrze, za mniejszą cenę, mając mniej pracowników a radzą sobie całkiem dobrze. Upadają znacznie rzadziej bo jest w nich większa kontrola i większa spójność. Nie mają może gwarancji bankowych na miliony, ale też dobrze wiedza co robią.
Współpraca jest tam często miła i przyjemna to nie wielgachna korporacja, tylko przedsiębiorstwa rodzinne (zresztą coraz bardziej w Polsce popularne!)

Jakie biuro jest zatem lepsze?
Reguły nie ma…
Nie zawsze gigant jest OK! a mały nie zawsze znaczy że nic nie umie.
Klienci na pewno muszą tu sami doceniać.

Co warto więc sprawdzić?
Opinie, owszem nie na 100% wierzyć w to co pisze, ale… warto poczytać.
Gwarancja Bankowa, czy biuro ma taką? i na jaka kwotę?
Opinie i Listy Referencyjne, od kogo? jakie? ile?
Potem warto zadzwonić, zapytać o ofertę spokojnie przedstawić co nas interesuje i czego oczekujemy.
Tu przypomina nam się wesoła historyjka kiedy to klient wszytko chciał i… nic.
Bo plaża za mokra, a Afryka za gorąca, a tu to nie bo wiza, a tam to nie bo byłem i generalnie sam nie wiedział czego chciał… mimo 10? ofert – nic nie wybrał. :-/

Warto wiec sprecyzować swoje oczekiwania do:
– Kraj?
– ilość PLN?
– termin? i ilość dni 7, 14?

należy też mierzyć siły na zamiary… egzotyczna wyprawa, daleko daleko, za grosze to nie jest – bądźmy realistą 😉
A hotel 5***** za darmo nie przyjmuje gości.
Tak wiec nie oczekujmy ze za 100pln ktoś nam zrobi super wakacje.

Natomiast promocje są, często ale nie zawsze i nie wszędzie.

GRUPA, i my chcemy zniżkę…
Owszem grupie zniżka czasem przysługuje, tylko grupa w pojęciu Turysty to nie zawsze grupa w pojęciu Biura Podróży. Z całą siłą mocy turystycznej ale… 2 osoby to nie Grupa 🙂
Przeważnie Grupa to 8, 10 i więcej osób…
Więc, domaganie się zniżki grupowej dla 2 osób naraża proszącego na śmieszność 🙂 Nie przesadzajmy.

i najważniejsza sprawa!
Szacunek,
Pamiętajmy, że po drugiej stronie słuchawki, biurka tez siedzi człowiek.
My chcemy kupić wczasy, wycieczkę czy urlop OK! super! Ale to nie powód aby swoją złość, czy frustrację wylewać na druga stronę…
To ze ktoś ma pieniążki, to miła sprawa nie powiem, ale nie powód aby robił z siebie BURAKA!!! 🙂 Do pracowników biura tez trzeba mieć NORMALNE podejście, to też ludzie! słowo!
Zatem nie ma co „ryczeć”, wydzierać, się na pracownika biura, udowadniać mu swoich racji, (bo pewnie pracownik biura i tak wie lepiej niż my – w końcu to jego fach nie nasz, prawda?).
Podziękuj za informację, ktoś jest miły dla Ciebie bądź i dla niego…

 
Możliwość komentowania Jak wygląda Biuro Podróży? została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Dygresje Dyrektora, Prowadzę Biuro

 

Dyrektorska dygresja na temat: Białoruś

29 sty

Dyrektorska dygresja na temat: Białoruś

29 stycznia 2012
To moja własna opinia o kraju zwanym: Białoruś
Owszem pracujemy trochę z tym krajem, mamy tam pewne interesy, wysyłamy tez tam turytów.

Białoruś, to przede wszystkim ciekawy kraj!
Pomijając całe te polityczne sprawy szczególnie rozsiewane przez TV (a TV często kłamie ;-))
To kraj nie wielki ot jak 3-4 nasze województwa, czysty! co widać na każdej ulicy. Nie ma tam papierów na ulicy, śmieci… Kraj próbujący tworzyć turystykę: AgroTurystykę właściwie.
Na Białorusi mamy polskie korzenie, Eliza Orzeszkowa, Adam Mickiewicz…

Mińsk to stolica w pełni europejska. Nowoczesna, kolorowa, bogata.

Mir, to zamek odrestaurowany ciekawy zabytkowy.

Grodno, to Nowy i Stary Zamek, plac Sobieskiego, Remiza z Malunkiem twarzy Monalizy.

Jeśli szukacie cichego wiejskiego spokoju, to właśnie dobry kraj na taki wyjazd.
Lasy, jeziorka, sielski spokój. Można polowanie zrobić, można i wiejskie życie zobaczyć.

Zresztą sami zobaczcie:

a Polecam WŁĄCZYĆ DŹWIĘK!

To też kraj tranzytowy na drodze: Polska – Rosja (Warszawa – Moskwa) mają bardzo dobre drogi! Nawet chyba lepsze niż nasze!

Zachęcam do odwiedzenia tego kraju. Małego i bardzo gościnnego.

 
Możliwość komentowania Dyrektorska dygresja na temat: Białoruś została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 
 

statystyka