czyli Dyrektor w Biznesie po polsku...

RSS
 

Dyrektor czy Prezes

18 sty

DyrektorPrezes czy Dyrektor, Dyrektor czy Prezes?
Podczas przyjacielskiej rozmowy, ktoś Dyrektorowi zadał pozornie wydawałoby się, że proste i banalne pytanie:

„No właśnie jesteś: Dyrektor czy Prezes? i jaka tu właściwie jest różnica?
Cóż, temat jednak taki prosty nie jest. Dyrektor spróbuje to sensownie jakoś objaśnić.

Definicja samego słowa: Prezes i Dyrektor.
Jak podaje Wikipedia czyli wszech wiedza młodego pokolenia oraz mały słownik języka polskiego i to wersja książkowa wiedza starszego pokolenia:

Dyrektor – osoba kierująca pracą organizacji, instytucji, bądź przedsiębiorstwa (Wikipedia).
Dyrektor – Odpowiedzialny kierownik, instytucji, przedsiębiorstwa, zakładu, naukowego lub danego działu instytucji, np. Dyrektor Gimnazjum, Dyrektor Techniczny. Historycznie: członek Dyrektoriatu. (Mały słownik języka polskiego)

Prezes – osoba przewodząca jakiejś instytucji, organizacji lub jakiemuś stowarzyszeniu (Wikipedia).
Prezes – Członek stojący na czele jakiejś organizacji, jakiegoś stowarzyszenia lub przedsiębiorstwa, np. Prezes banku, prezes klubu, prezes trybunału, prezes komitetu. (Mały słownik języka polskiego).
Zatem znaczenia stosunkowo bardzo podobne do siebie. Przy czym Prezes to osoba bardziej stojąca na czele, przewodzącą a Dyrektor kierująca, zarządzająca.
Tyle jeśli chodzi o definicje i znaczenie samego zwrotu: Prezes i Dyrektor.

PrezesDyrektor i Prezes a księgowość i firma
Trochę to inaczej wygląda pod względem prowadzenia działalności gospodarczej oraz w kwestii księgowej. Tu podział mamy taki:

Prezes – jest we władzach a dokładnie w zarządzie spółki, czyli Prezes występuje w spółce i może mieć Dyrektora zarządzającego CEO, Dyrektora działu, Departamentu…

Dyrektor – jest w jednoosobowej działalności gospodarczej, ponieważ (nie ma tam Prezesa!) jest Właściciel, który może być… Dyrektorem Zarządzającym, Generalnym.

Reasumując, Prezes jest w spółkach i może mieć Dyrektorów pod sobą… Dyrektor jest w jednoosobowej działalności i może mieć innych (mniej ważnych) Dyrektorów pod sobą.
Mniej więcej tak by to sam Dyrektor zdefiniował i wyjaśnił.
Troszkę inaczej wygląda też sprawa odpowiedzialności czy kompetencji oraz bezpieczeństwa prowadzenia biznesu, ale o tym będzie w innym wpisie.

Polskie realia: Dyrektor i Prezes
Aaaa i tu prawie byś miał Dyrektora w ręce drogi czytający! Dyrektor pewnie nie ma spółki? tylko jednoosobową działalność i dla tego jest Dyrektorem tak?… nie, nie do końca!
W naszym pięknym kraju nad Wisłą czyli w Polsce, jednak przyjęło się nazywać szefów – Prezesami…
„Panie Prezesie mam sprawę…”, „szukam Pana Prezesa…”
Dyrektorowi osobiście kojarzy się to z filmem „Miś” i słynnym Prezesem klubu Tęcza oraz cytatem: „Łubudubu, Łubudubu niech nam żyje Prezes naszego Klubu, niech żyje nam”
Jak powiedział: Jarząbek Wacław trener II klasy.

Jednocześnie tytuł „Prezes” wielu osobom zaczyna kojarzyć się obecnie z partą rządzącą PiS oraz mini-serialem komediowym: „Ucho Prezesa” – znanego kabareciarza.
Natomiast Dyrektor, kojarzony jest z pewnym Ojcem Dyrektorem… Tadeuszem z Torunia.
Zatem tak źle i tak nie dobrze?
Chyba jednak bezpieczniej pozostać przy zwykłym tytule: Szef 😉

A to mały prezent dla młodszych, nie pamiętających czasów „Misia”:

 
Możliwość komentowania Dyrektor czy Prezes została wyłączona

Kategoria: Dyrektor.wadi.pl, Prowadzę Biuro

 

Dyrektor i Posłowie

04 sty

Tak… Dyrektor już trochę nie wytrzymał i dzisiaj będzie na temat Posłów.
Ostatnie wydarzenia w Sejmie skłoniły Dyrektora do napisania swojego skromnego zdania na ten temat. Jak wiadomo, Politycy w tym szczególnie Posłowie, Senatorowie, EuroPosłowie, nie są lubiani w naszym kraju wręcz mają najniższy wskaźnik zaufania społecznego.

Zacznijmy może troszkę od początku.
Dyrektor jak i większość polaków nie ma szacunku do praktycznie wszystkich opcji politycznych i polityków, a szczególnie do Posłów wszelkich opcji.
Poseł ma liczne przywileje, bo ma immunitet,
Poseł ma dietę,”na biuro”, zwroty dojazdów i inne gratyfikacje… łącznie „tego wszystkiego” szeregowy poseł ma około 20.000 pln
Poseł nie pracuje codziennie! średnio są to posiedzenia raz na 2 tygodnie!
Zatem za tak małą ilość dni pracy – wynagrodzenie całkiem fajne!!!
Poseł nie ma obowiązku być na posiedzeniu, co zresztą często było widać na sali sejmowej.

I w takiej sytuacji, posłowie .Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej mówią, że pełnią „Dyżury” w Sejmie? Dyrektora skromnym zdaniem wszyscy Posłowie, bez różnicy na partię i poglądy powinni tam być, czyli w Sejmie we WSZYSTKIE DNI ROBOCZE! Tak jak ma to miejsce w normalnych warunkach pracy.

O co zatem posłowie robią tyle szumu?, że wreszcie uczciwie „siedzą w robocie”?
Bo niektórzy byli w Wigilię czy Nowy Rok w pracy?
Swoją drogą Dyrektor też sam czasem pracuje w Wigilię i Nowy Rok, jak spora część polaków np. stacje benzynowych, hotele, restauracje, konduktorzy, przewoźnicy, szpitale, pogotowie, policja, wojsko, różne służby dyżurne, zakłady pracy pracujące 24h, …
Więc Dyrektor naprawdę nie rozumie o co tyle szumu robią posłowie? oczywiście Dyrektor pomija tu aspekt polityczny, aby nie był nieporozumień!

Post Scriptum:
Dyrektor osobiście miał okazję poznać 2 posłów różnych opcji, kiedy posłami nie byli. I jakoś wcześniej te osoby też nie były szczególnie pracowite… cóż… może to akurat przypadek? a może nie koniecznie?

 
Możliwość komentowania Dyrektor i Posłowie została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Dyrektorskie marudzenie

 

Dyrektor na temat Sądów

16 gru

Dyrektor i Sądy
Pewne ostatnie wydarzenia, skłoniły Dyrektora do zastanowienia się nad Polskim Sądownictwem.
Jak z Sądami w Polsce jest? – chyba każdy wie, jest po prostu kiepsko! Skoro na proste rozstrzygnięcie sprawy czeka się średnio po 2~2,5 roku.

Przedsiębiorcy z racji prowadzenia biznesu, są narażeni na znacznie większe ryzyko pozwania przez: pracownika, klienta, kontrahenta, partnera czy sądowej batalii z jaśnie urzędami typu ZUS, UP, PiP…
Wyrok zapadający po około 2 czy 3 latach, może w znaczny sposób „zniszczyć” dobrze i sprawnie działającą i prosperującą firmę. Choćby dla tego, że trwa to tak długo i jest obarczone niepewności, rozgłosem itd. Postępowanie sądowe to są również koszty (Koszt: Pism, Adwokata czy Radcy Prawnego, Ekspertyz, Opinii…) i oczywiście jest to stracony czas w sądzie, zamiast w pracy.

Kontrowersyjność wyroku
Sam wyrok również może być bardzo kontrowersyjną sprawą.
– Czy jeśli wyrok nakazuje zapłacić grzywnę lub inne koszty firmie, która i tak ma trudności finansowe, boryka się z trudnościami a sąd zasądza jej dodatkowe koszty co prowadzi do kolejnych obciążeń i zwolnienia pracowników jest to etyczne i moralne?

– Czy w Sądzie Pracy, jeśli nieuczciwy pracownik uzyska odszkodowanie od Firmy kosztem zwolnienia innych 2 lub 3 pracowników uczciwie pracujących (no bo przedsiębiorcy PLN-y na drzewach nie rosną i musi wprowadzić jakieś cięcie w takiej sytuacji) czy jest to zgodne z prawem i czy jest etyczne?

Niestety polskie sądy nie zastanawiają się nad skutkami swoich decyzji, nie zastanawiają się też nad tym jaką sytuacje wyrok sądu wywoła w danej firmie, jak wpłynie na jej zatrudnienie czy dalsze istnienie.
Cóż, często Sędziowie oceniają sytuacje czysto prawnie a nie zgodnie z doświadczeniem życiowym czy zdrową ludzką logiką… Zresztą jakie doświadczenie biznesowe może mieć taki Sędzia? – przecież nigdy zapewne firmy sam nie prowadził, nie zna realiów oraz sytuacji z autopsji.

Zatem w Sądach Pracy w Sądach Cywilnych, Dyrektor ma bardzo duże obawy czy działa to sprawnie i funkcjonuje jak należy? – Hmmm chyba jednak nie!

Ten obrazek, chyba najlepiej pokazuje jak wygląda Przedsiębiorca po zakończonych rozprawach w polskim Sądzie Pracy:

Miałem firmę, miałem pracowników, miałem Sąd Pracy – teraz mam Kłopoty…

 
Możliwość komentowania Dyrektor na temat Sądów została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Dyrektorskie marudzenie

 

Syzyf czyli Przedsiębiorca

21 lis

Mamy w Polsce około 4 milionów 155 tysięcy Firm i Przedsiębiorców.
Dzisiaj Dyrektor nie będzie wiele pisał, po prostu niech to podsumuje poniższa grafika:

mity-syzyf

 
Możliwość komentowania Syzyf czyli Przedsiębiorca została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Dygresje Dyrektora, Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Przepraszam, że jestem klientem!

19 paź

Lazy businessman
Dyrektor czasem się dziwi, są firmy które działają jakby im klient i to całkiem dobry klient wręcz… przeszkadzał. Byle jak odpisują na pytania, nie poczuwają się do odpowiedzialności za zaistniałe szkody, nie pomagają kiedy pojawi się problem, wręcz występuje jakieś zbywanie…

Po prostu brakuje zwykłej, ludzkiej odrobiny życzliwości?!
Szczególnie w takim „negatywnym” zachowaniu przodują duże korporacje. Zasłaniając się procedurami, regulaminami, wytycznymi itd… i kto tam wie czym jeszcze.
A czasem prostą rzecz dałoby się wykonać wręcz od ręki. Zwłaszcza, że firmy te pobierają za to pieniążki, często nie takie małe. Dyrektora to trochę jednak dziwi. Owszem, rozumie Dyrektor sprawę opłacalności danej usługi, rzeczy. Ogólnie jest wiadomo, że nie wszystko się zawsze opłaca, ale skoro się za to płaci? to chyba można oczekiwać pomocy czy „ludzkiego podejścia do klienta” ?

Stąd jeśli jest taka możliwość, firma Dyrektora jak i sam Dyrektor stara się unikać korporacji jak tylko może. Wręcz Dyrektor ma „Anty-Korporacyjność” we krwi!
Zwykle na początku jest wszystko miło i fajnie, człowiek płaci i otrzymuje, są miłe relacje.
Potem zaczyna się rutynowe podejście i problemy… są problemy, są prośby, czasem Dyrektor wręcz musi się zniżać do błagania o pomoc! Są e-maile do zwierzchników takiej osoby, kierowników, Dyrektorów…
No i na koniec „czara się przelewa” Dyrektor rozwiązuje z firmę X umowę i przechodzi do firmy „Y”.
I wszystko zaczyna się do początku…

Taka firma traci Dyrektora jako klienta firmowego, traci zaufanie, i też opinię oraz polecenie Dyrektora. Przecież Dyrektor też ma znajomych, kolegów… i poleca fajne firmy innym. „Negatywne” podejście do klienta generalnie nie powinno się takiej firmie opłacać: i wizerunkowo, i ekonomicznie…
Często wystarczyłaby zwykła ludzka odrobina życzliwości… i wszyscy byliby zadowoleni.

I na koniec Dyrektorska rada:
„Swoich klientów obsługuj tak – jakbyś sam chciał, aby inni Ciebie obsługiwali!”
Tylko tyle i aż tyle.
Może Dyrektor jest starej daty i oczekuje rzetelności za to co zamawia i płaci. Młode pokolenie częste tego nie rozumie, pewnie dla tego że nie piszą o tym na Google i Facebook-u? 😉

PS.
Chyba nieco podobnie jak Dyrektor myśli też, kilka innych osób. Na terenie okolicznym firmy Dyrektora działała firma kurierska UPS. Mieli dość „olewatorskie” podejście do klienta i… większość klientów zwyczajnie potracili. I potem zdziwienie, dlaczego klienci nadają przesyłki innymi firmami?

 
Możliwość komentowania Przepraszam, że jestem klientem! została wyłączona

Kategoria: Dyrektor.wadi.pl, Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

FranCZyza czy FranSZyza?

11 paź

franczszyza

Dyrektor jest człowiekiem dociekliwym jak ogólnie to wiadomo! Biuro Dyrektora ma program licencyjny dla Agentów… ma własny program franczyzowy. No właśnie! Tylko jak jest poprawnie:
– FranCZyza?
czy
– FranSZyza?
Dyrektor postanowił nieco zglebić temat. Otóż, oba słowa podobne, oba słowa na pierwszy rzut oka to jest to samo? a… właśnie, że nie!

Franczyza przez „CZ”.
Franczyza jest to rodzaj współpracy gospodarczej pomiędzy samodzielnymi pod względem prawnym i finansowym podmiotami, to jest pomiędzy franczyzodawcą i jego franczyzobiorcami, w której to franczyzodawca nadaje swym franczyzobiorcom prawo, jak ale i nakłada na nich obowiązek prowadzenia działalności gospodarczej zgodnie z koncepcją jego pomysłu. Od słowa: franchising.

Franszyza przez „SZ”.
Natomiast Franszyza jest to zastrzeżone ograniczenie sumy odszkodowania ubezpieczeniowego w zakładach ubezpieczeń.

Jak widać słowo podobne, ale znaczenie zgoła odmienne. Warto tu znać różnice!

 
Możliwość komentowania FranCZyza czy FranSZyza? została wyłączona

Kategoria: Dyrektor.wadi.pl, Prowadzę Biuro

 

Dyrektor i Mount Everest

19 wrz

Dzisiaj Dyrektor przeczytał na swojej sprytnej komórce, taki o to miły tekst-cytat:

„Każdy ma swój własny Mount Everest, dla którego zdobycia pojawił się na ziemi”
Hugh Macleod

Cóż, całe życie zdobywamy jakieś swoje własne góry i szczyty. I Dyrektor czasem sobie myśli, że nie jest w tym osamotniony. Awanse, nowe kontrakty, nowe umiejętności, kolejne stopnie „czegoś tam”…
Jedni mają wyższe drudzy niże szczyty, ale… zawsze jest jakaś wspinaczka. I zawsze jest „pod górkę”!

Mont Everest Dyrektor

 
Możliwość komentowania Dyrektor i Mount Everest została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Sentencje Dyrektora

 

Czy to już wypalenie?

15 wrz

wypalenieDyrektorowi minęło już 10 lat, od kiedy „jest w firmie”… Dyrektor postanowił trochę podsumować i zastanowić się nad pracą.

No i tak:

– Ostatnie „prawdziwe wakacje” nie takie na 2-3 dni z telefonem, laptopem i notatnikiem pod ręką Dyrektor miała 8 lat temu?… jakoś tak.
– Praca cały czas w stresie, cały czas jednak w dużych nerwach,
– Ważne decyzje Dyrektorskie, ale i takie od których zależą losy innych,
– Kolejne sytuacje polityczne na świecie tylko utrudniają pracę,
– Jak wiadomo nasze ukochane państwo jeszcze Ci „dowali” kolejne problemy,
– Powoli ma się wszystkiego dość, firmy, klientów, partnerów,
– Przyszło też zniechęcenie do firmy.

I tu Dyrektor się zastanowił – a może to jest to słynne wypalenie?
Może właśnie tak się to objawia?

Dyrektor znalazła ten temat ciekawą graficzkę:

wypalenie2

PS.
I kiedy Dyrektor już spokojnie zaczął się zastanawiać, przeprowadzać procesy uspokajające, próbując zrozumieć całą graficzkę… Zadzwoniła klientka, która to maksymalnie „zagotowała” Dyrektora.

 
Możliwość komentowania Czy to już wypalenie? została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Dyrektor.wadi.pl

 

Dyrektor i Księża

24 sie

PodróżnikDyrektor jest nie szczególnie wierzący… jednak w biznesie jakoś to nikomu szczególnie nie przeszkadza, choć mieszkamy w kraju katolików. Po prostu liczą się tu wzajemne relacje, wykonane usługi, rzetelność i jakoś.
W pracy Dyrektor ma styczność z Protestantami, Prawosławnymi, Muzułmanami…
O dziwo!
Dyrektor ma nawet znajomego który jest Imamem oraz ma dobrego kolegę, który jest księdzem, a kilku klientów to też osoby duchowne:
– Emerytowany Ojciec – Generał Zakonu,
– Zakonnik z Wrocławia,
– Jezuita jeżdżący do Rosji,
– Ksiądz Motocyklista,

Nikomu to nie przeszkadza, liczą się podróże… Z wszystkimi normalnie da się porozmawiać, poopowiadać, zwykli turyści. Nie rozmawiamy o religii, nikt nikogo nie przekonuje, nie namawia…
Bardzo sympatyczni klienci.
Zwykle uważnie słuchają rad czy naszych podpowiedzi na temat wyjazdu czy podróży, nie „mądrzą się”, nie wywyższają. A po powrocie zwykle opowiadają co widzieli, co im się podobało, jakie mają własne spostrzeżenia, pokazują zdjęcia. Dyrektor lubi tego typu rozmowy, choć jest nie wierzący. Jedno co u wszystkich widać to prawdziwą pasję do podróżowania i przygód…
Mało już zostało takich klientów-podróżników, a to przecież jeszcze księża!

Wiara nigdy nie powinna być tu przeszkodą czy zawadą, podróże po prostu kształcą każdego.
Ktoś kiedyś powiedział, że to Politycy stawiają mury… nie wiara czy religia.

 
Możliwość komentowania Dyrektor i Księża została wyłączona

Kategoria: Dyrektor.wadi.pl, Prowadzę Biuro

 

Dyrektor i Teoria Barbarzyńców

22 sie

BarbarzyńcaDyrektor ma w życiu kilka teorii których się trzyma. Powiedzmy, że bardzo często sprawdzają się one realnie. Jedną z nich jest teoria, którą Dyrektor zaakceptował i przyjął z ekonomii… Ale jak pokazuje życie zwyczajne jest akceptowalna prawie zawsze i wszędzie.
Jest to: „Teoria Barbarzyńców”.

Ta teoria wzięła się z ekonomii i mówi, że zawsze pieniądz lepszy, stabilniejszy, zostanie wyparty przez pieniądz gorszy, tańszy i byle jaki.

Dlaczego Teoria Barbarzyńców? a dlatego, że to właśnie Barbarzyńcy najechali starożytne imperium Rzymskie i rozbili jego potęgę. Rzym był kulturalny, elokwentny, inteligentny, współczesne „Państwo wysoko rozwinięte”: nauka, kultura i sztuka. I to wszystko zniszczyli: prości, dzicy, nieokrzesani barbarzyńcy… z północy. Jeśli dobrze pamięta Dyrektor byli to Wandalowie? albo Goci?.

Teoria Barbarzyńców sprawdziła się idealnie w przypadku Dolara Amerykańskiego i Euro.
Kiedy wprowadzono Euro, na początku było znacznie niżej niż Dolar zapewne mało kto to już pamięta, teraz Dolar jest słabszy niż Euro i to właśnie Euro stoi kursem wyżej! W Europie praktycznie Euro wręcz wyparło Dolara z użycia.
Czyli teoria działa realnie 🙂

Jednak „Teoria Barbarzyńców” ma zastosowanie bardzo szerokie, np.:
Dobre porządne produkty zostały w pewnym momencie „wyparte „przez chińską tandetę, byle jakiej jakości, ale tanie.
Inny przykład: Windows XP – wyparła Vista :-/

W biznesie też jest podobnie, dobrych fajnych klientów – wypierają klienci trudni, „byle jacy”, roszczeniowi…
Dobrą, rzetelną firmę działającą na rynku wiele lat – wyprze firma młoda, byle jaka, agresywna.
i takich przykładów są setki, a może tysiące…

Teoria Barbarzyńców sprawdza się w przypadku produktów, obsługi, firm, nawet ludzi…
Pracowników Polaków, sumiennych, przywiązanych do firmy, z dużą wiedzą – wypierają „młodzi” Polacy, bez umiejętności,  bez wiedzy, bez doświadczenia… a teraz nawet są to już cudzoziemcy – Ukraińcy.

Teoria Barbarzyńców obniża niestety i poziom, i zaawansowanie, i wiele innych spraw. Ma naprawdę bardzo szerokie zastosowanie nawet patrząc na pokolenia polaków.

Dyrektor patrzy na to trochę z niepokojem. Cóż może to właśnie taka kolej rzeczy…
A jakie Ty znasz przykłady pasujące do Teorii Barbarzyńców?

PS.
Za najlepszy przykład, Dyrektor obiecuje nagrodę niespodziankę 😉

 
Możliwość komentowania Dyrektor i Teoria Barbarzyńców została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Dyrektor.wadi.pl, Dyrektorskie marudzenie

 
 

statystyka