czyli Dyrektor w Biznesie po polsku...

RSS
 

Archiwum kategorii ‘Prowadzę Biuro’

O Prawie w IV, V, czy VI RP?

15 maj

O Prawie w IV, V a może już VI RP? (bo się już gubię ;-)

Tak się dziwnie złożyło, że ostatnio ponownie mam ciekawy związek z prawem, nie jako „główny aktor” ale jako obserwator, publiczność- widownia. Obserwuję tą naszą IV, V, RP – Państwo prawa i porządku. I powiem, że moja Dyrektorska głowa się… zamyśliła. Pozwólcie że się podzielę swoimi wnioskami ;-) a trochę już zobaczyłem na kilku rozprawach…

1. Bogini Prawa, Porządku i sprawiedliwości – Temida: „jest ślepa!” No tak… bo albo nie chce widzieć co się dzieje w naszym kraju? albo patrzy w inną stronę? na pewno każdy oglądał Państwo w Państwie program w którym ludzie zgłaszają swoje problemy np. z Sądami Prokuratorami itp… ilość tych spraw zaskakuje… są dziwne wyroki, dziwne sprawy, „siedzą w wiezieniu” niewinni!

2. Podczas rozpraw sądowych, jeśli tylko nie są zamknięte, każdy może wejść jako widownia i przyglądać się temu co się dzieje… i na salach jest raczej Pusto! Ja akurat sobie na takiej jednej siedzę i oglądam. Takie Hobby znalazłem ;-) To co czasem tam słyszę…  zaskakuje mnie, sformułowania świadków, pytania oskarżyciela i prokuratora, sądu… No czasem wręcz komedia! Chyba lepsze niż obrady Sejmu?

3. Adwokat ma fajny zawód! Czy wygra? czy przegra? – to i tak zainkasuje „swoje” Czy pracował uczciwie, czy nie… i tak zarabia. Owszem jest etyka adwokacka, ale… Na ile jest to przestrzegane w czasach Kapitalizmu i kryzysu? aaa i przypominam „Temida jest ślepa” czasem chyba dosłownie ;-)

4. Sąd jest nie zawisły, czyli nie powinien być podatny na wpływy, jego wyrok powinien być niezależny od „nacisków” itp… Sędzia ma też immunitet.

5. Prokurator jest praktycznie, nietykalny… Jeśli nawet pomyli się i w sprawie X oskarży Pana Y a powinien być też oskarżony Z… a prokurator tego nie zrobił nie ponosi konsekwencji. W jego przekonaniu i na podstawie dowodów, mógł oskarżyć źle… ale ma takie prawo. Prokurator ma też immunitet. A jeśli nawet napisana zostanie skarga do wyższej instancji prokuratora, to i tak spływa to do jego bezpośredniego przełożonego czyli -> do niego samego?. a jak nie? – to na pewno Szef mu o tym powie! ;-)

6. Człowiek w tym kraju jest niewinny dopóki nie udowodni mu się winy! ale… nie koniecznie! Bo można go ukarać nawet kiedy jego rozprawa jest w toku! przykład? – odebranie czy zawieszanie uprawnień niezbędnych do wykonywania danego zawodu! Czyli: Jeszcze nie udowodnili Ci winy – a już ponosisz odpowiedzialność ukarania i  jesteś karany! Bo nie możesz pracować!

7. Jeśli sam nie udowadniasz swojej niewinności?, stosunkowo łatwo przypisać Ci winę (niekoniecznie słuszną!) Może do tego dojść kilka nieprzychylnych okoliczności… słaby obrońca, a dobry prokurator, niepewne okoliczności, zeznania świadków na niekorzyść i można człowieka faktycznie niewinnego „ugotować w Winie” :-)

To co oglądam, bardzo mnie zastanawia, mówi się od dłuższego czasu o reformie systemu prawnego w Polsce. Jako zwykły prosty człowiek (no dobra Dyrektor) uważam skromnie, ze ten system jest kulawy i powinien być zmieniony już jakiś czas temu. My po prostu zaspaliśmy z tą „reformą”. Zobaczyłem też na własne oczy, że jednak są „RÓWNI i RÓWNIEJSI” i tak… „są ludzie ponad prawem” nawet mają fajne stanowiska! A Prawo to oni sami ustanawiają lub je egzekwują…

Przypomniały mi się pewne 2 maksymy:

„Źle się dzieje w Państwie Duńskim”

„Hamlet” William Szekspir. Wypowiada to: Marcellus.

„Dajcie mi człowieka, a paragraf sam się znajdzie”

Andriej Wyszyński, Prokurator PRL (okres stalinowski)

 
Możliwość komentowania O Prawie w IV, V, czy VI RP? została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Świętowanie w Maju

01 maj

Świętowanie w Maju

Maj, Maj, Witaj Maj 1 Maj… 3, 9…

Maj to fajny miesiąc, osobiście nawet go lubię (a lubić zdarza mi się mało co i mało kogo ;-) W maju mamy tez fajne „świątka”… no bo mamy:

1. Maja – Święto Pracy!
2. Maja – Świto Flagi Państwowej
3. Maja – Rocznica Uchwalenia Konstytucji 3 Maja.
8. Maja – Dzień Zwycięstwa, Oficjalne Zakończenie II Wojny Światowej w Europie.
8. Maja to też…
8. Maja. Światowy Dzień Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca
8. Maja. Dzień Bibliotekarzy i Bibliotek
8. Maja. Dzień Rodzica w Korei Południowej
9. Maja – Parada Zwycięstwa, to akurat w ex ZSRR ale Parada w Moskwie „po robocie” zahacza i o mnie”
ale…To również…
9. Maja. Dzień Niepodległości w Rumunii.
9. Maja. Dzień Unii Europejskiej – W Unii Europejskiej! No kto by pomyślał…

Oczywiście w Maju jest długi weekend „Majówka” zaczyna się sezon Grillowania…

No i jaki fajny ten maj… tylko… Pracować chyba nie będzie jak… jak tyle świętowania mamy? ;-)

   

 
Możliwość komentowania Świętowanie w Maju została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 

Umowy o pracę.

23 kw.

Umowy o pracę.

Negocjacje na temat umowy o pracę!

Naszym pracowniczką kończą się umowy. Pracują dobrze, wiec chcemy im umowy przedłużyć… Niby wszytko OK. Ale…

Dziewczyny zaczęły negocjacje:

1. Umowy na czas nie określony bo to już 3-cie umowy… No dobra OK.

2. Warunki płacowe, … chcą więcej zarabiać!… Jako „człowiek” to ja je nawet sam rozumiem, ok! Jak Szef trochę mniej rozumiem! bo to są koszty pracownicze: ZUS, US, … ps. ile kasy idzie na te bzdury z których i tak nic nie mamy!!!! – Masakra jakaś!

Negocjacje trwały parę dni. Dziewczyny muszą i mój Szefowski punkt widzenia zrozumieć: „Ok dam Ci więcej… ale chcę więcej pracy i więcej wydajności. Swoją drogą jak nie zarobisz na: Siebie, ZUS, US, Firmę, koszty pracy (np. Prąd, woda, czynsz) to Cię zwolnimy!

Nasze pracowniczki są otwarte, udało się ustalić „sensowne” rozwiązanie: Pracowniczki zadowolone, Szef nie oskubany ;-) Umowę przedłużamy…

Dygresja Dyrektorska na temat kosztów pracy:

Z roku na rok, niestety koszty pracownicze są coraz większe!!!  US, ZUS, to nas jako Szefów wykańcza! Rosną też opłaty za czynsze, prąd, podatki, nawet śmieci nam podnieśli… Gdyby chociaż te wszystkie ZUSy coś dawały? to ok, nie czepiałbym się… ale przecież wszyscy wiemy, jak to jest z Państwowym Dentystą czy innymi specjalistami. Idzie się prywatnie bo szkoda czasu na czekanie po 2 lata w kolejkach z NFZ-tu.

Mimo, że chciałbym pracownikowi dać podwyżkę! ani mi, ani jemu się to nie opłaca! Może ktoś, sensowny w rządzie się połapie? i wreszcie obniży podatki bo… pętla na szyje pracodawców tylko się zaciska, stopniowo i powoli ale… zaciska się!.

Tak się właśnie czuje „zaduszany Szef” w polskiej firmie :-/

 
Możliwość komentowania Umowy o pracę. została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

Pożegnanie W.

23 mar

Pożegnanie W.

Czyli… impreza pożegnalna dla W.

Moja Dyrektorska głowa ma rożne pomysły… stwierdziliśmy też komisyjnie, że skoro W. odchodzi od nas, to go pożegnajmy. Uroczyście, miło, niech wie co traci. Pracował sumiennie, solidnie, rozstaje się też elegancko, rozliczył się ze sprzętu, wszytko przekazał koleżance co? i jak? sprawy otwarte i w trakcie. No… to robimy pożegnalną imprezkę.

Po rosyjsku Kawiorem i szampańską…

Stół nakryty, ciasta, przekąski, kawa, …

No i naszym dziewczynom było przykro…

W. Dostał też od nas, pamiątkowe zdjęcie w ramce z nami i… pluszaka Lwa. Widać było, że się wzruszył. Szczególnie kiedy już wychodził z biura…

…no i koniec. Powodzenia W.

 
Możliwość komentowania Pożegnanie W. została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Kaasting dzień 1.

22 mar

Kasting dzień 1.

Czyli o tym, jak Dyrektor przyjmuje kandydatów do pracy…

Na ten dzień trochę czekałem… tak! Rano pożegnanie naszego kolegi W. popołudniu Casting nowych kandydatów od 12:00-17:00.

W. miły chłopak, rozliczył się ze sprzętu, pożegnał… jest OK.

11:45… Powoli oczekiwaliśmy Kandydatki nr1. Przyszła. Rozmowa, kilka pytań… drobny teścik z Angielskiego… 12:30 Następny tym razem Kandydat, rozmowa, teścik… 13:00… Kandydatka… 13:30 Kandydat… trochę się na m posypało, Ci z 14:00 przyszli wcześniej… Osoba z 15:30 w ogóle się nie pokazała… Jakoś się udało było… 6 osób!

Generalnie się to wszystko, przetasowało… Pewniaki okazały się słabe! Za to Słabi okazali się bardzo ciekawi… a angielski zna tak naprawdę 1 osoba, mimo że certyfikaty kilka osób miało (B1, B2, C1… i inne literki). Niektórzy byli przygotowani dobrze, inni gorzej.

Ostatecznie 3 osoby są dla nas dość wartościowe, z czego 1 osoba się dość wybija. Szału nie ma… powiedzmy jest średnio. Albo ktoś ma uprawnienia, albo zna angielski, albo jest „przebojowy i ma Gadane”… ;-)

Trochę statystyki:
Na 10 osób potwierdziło spotkanie: 7
Obecnych było: 6
Sensowne osoby: 3
Wybijająca się: 1
Uprawnienia pilota wycieczek: 1
Kurs pilota bez uprawnień: 1
Angielski: 1 osoba. / Reszta chyba jak mój angielski, czyli chybił trafił i miałem 17 pkt. na 30!
3 osoby są lokalne, z czego 1 nawet prawie po sąsiedzku mieszka, o za rogiem.
Jutro mają być 2 kolejne osoby.

I. jest rozczarowana, bo nie było „kosmitów” :-/ Wszyscy raczej szukają pracy, chociaż jakoś bardzo bezrobotni nie są. W skali 1-10 mają motywację: 6~8… Niektórzy, nawet z geografią mieli problemy… Stolice Państw sąsiadów. Muszę powiedzieć, że zeszłoroczny Casting był ciekawszy!

Swoją drogą dobrze mieć potencjalne kadry pracowników w zapasie. Preferujemy naszych praktykantów, ale o dziwo!!! nikt się z nich nie zgłosił. Jedna znajoma praktykantka K. ma staż i nie może go przerwać do Lipca, no szkoda.

„Bezrobocia nie widzę ;-) – a Na zachodzie bez zmian”

 
Możliwość komentowania Kaasting dzień 1. została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Kasting na pracownika

19 mar

Kasting na pracownika

Czyli jak się wybiera pracownika do biura.

Zwalnia nam się kolega W. no trudno, tak bywa. Jednak ktoś pracować musi, zatem ogłosiliśmy tu i tam że szukamy Pracowniczki / Pracownika. W kraju w którym jest 14% bezrobocia, a wśród młodych 25-35 lat aż 25% bezrobocia przyszło do nas… 12 CV! (Ja się pytam gdzie to bezrobocie jest?) Zawsze mi się wydawało, że skoro pracy NIE MA! to wszyscy chcą pracować? a tu tylko czy aż… 12 CV! Szału nie ma!

Szukamy miejscowej osoby czyli… 2 odpadły, kolejne 2 nie to czego szukamy…. 8 zostało! poumawiałem wszystkich sobie na piątek z co półgodzinnym przyjmowaniem. 20-30 minut mi wystarczy aby kogoś ocenić +- na pierwszy raz. Już wiem że 2-3 osoby też odpadną… takie „Czucie Dyrektorskie”. Oczywiście zaczęły się też telefony, że temu nie pasuje w ten dzień, a tej o tej godzinie. Czy Ci ludzie naprawdę szukają pracy? czy to tylko taki kawał: „a wyśle sobie CV…”

Jak wygląda casting w praktyce? Ano tak:
Przychodzą poszczególne kandydaty na swoją godzinę, każdy ma 20-30 minut. Bierzesz jego CV które czytasz wcześniej, oceniasz, wyłapujesz co jest ok? co nie ok? podkreślasz co ci pasuje, co nie. Przychodzi Kandydat pytasz go o to co Ci tu nie pasuje dajesz 10 prostych pytań:

1. Czy wiesz czym się zajmuje nasze biuro? – wie ok! czyli chociaż zna nasza www / nie wie? – minus!

2. Co chciałbyś w biurze osiągnąć? – ma plan w życiu OK / nie ma… to i będzie cienkim pracownikiem.

3. Można też szybko zadać pytanie językowe:  Albo język zna i odpowie albo nie i w CV ściemnia ;-)

4. Kilka pytań z geografii, czy wie gdzie mieszka i zna świat? – wie OK, nie wie… to po co mi taki mało zaradny.

itd…

Potem to oceniasz, każdego jakoś sobie tam punktujesz za jego poglądy, wypowiedzi i zachowanie. No i… za parę dni proponujesz spotkanie w celu omówienia szczegółów zatrudnienia. Tak naprawdę człowieka poznacz jak popracuje na okresie próbnym: 1-3 miesiące, potem pierwszy rok, poznasz go po pierwszym wspólnym wyjeździe służbowym, czy nawet imprezie integracyjnej.

Cytat: „Trzeba zjeść z kimś beczkę soli – aby go dobrze poznać!

Może jestem staroświecki, ale jako Dyrektor chce poznać każdego kto u mnie pracuje, poznać jego słownictwo, czy szybko odpowiada, co mówi jak się zachowuje. Stąd siedzę na każdym castingu i słucham. (To czego czasem słucham doprowadza mnie o zawał serca! lub rozpacz i śmiech… ale słucham. Nie komentuje, nie czepiam się! ) Chcę też aby ludzie mnie znali, a ja ich. Pracownik nie powinien się czuć jak „Leming” w Korporacji… No ale to tyle moje Dyrektorskie poglądy na ten temat.

 
Możliwość komentowania Kasting na pracownika została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

„W” się zwalnia

16 mar

„W” się zwalnia

… z Pracy! się zwania, z pracy!

Tak, trochę pomarudzę na pracowników…

 

W. pracował u nas rok, młody chłopak, zdolny, z dobrym Angielskim, trochę z małym doświadczeniem, ale się wyrabiał ;-) No dobra… miał daleko do domu! A dojazdy też kosztują! No dobra 2… pracował w Szkocji, a u nas niestety zarobki w PLN-ach. Ale praca to praca, wie co wybrał – nikt nie zmuszał!

Pracował dobrze, czasem coś zawalił jak każdy… Ocena powiedzmy 5-.

No i po powrocie z naszej podróży służbowej do Berlina, przemyślał i się… Zwolnił. Bywa!

Zauważam za to dziwną prawidłowość, jak ktoś się zwalnia? – to lekka olewka. W. jest właśnie w trakcie wypowiedzenia 2 tygodniowego… zobaczymy jak On to zakończy?

Nie ukrywam, że trochę mnie to zezłościło.. kiedy wyrwali mnie z „łóżka” aby powiedzieć że W. się zwalnia…. Myślałem, że coś się stało? wypadek, awaria? -> ale nie: „szefie zwalniam się”!

Czeka nas nowy kasting na Pacowniksa!, nowe szkolenie, nauka, znowu ładowanie do głowy komuś wiedzy… a podobno mamy 14% bezrobocia a praca to luksus?

Powoli też się przyzwyczajam, że:
„Ludzie są jak pory roku – przychodzą i odchodzą”
… Nie przywiązując się do pracy. Cóż… może to takie czasy? tylko po co to całe marudzenie że pracy nie ma?

Daliśmy ogłoszenia i mamy około 10 CV w 2 dni… jeśli tak to wygląda to ja powiem Bezrobocia jakoś NIE WIDZĘ! Bo ostatnio dostaliśmy 102? CV jakoś tak…

 
Możliwość komentowania „W” się zwalnia została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

Rozwiązanie konkursu!

15 mar

Rozwiązanie konkursu!

Rozwiązanie konkursu zagadki…

No i moje założenie jak zwykle przerosły efekty.

W ogłoszonym przez nas konkursie wzięło udział całkiem sporo osób…

Odpowiedzi były błyskawicznie szybkie… już po kilku minutach od ogłoszenia konkursu!!!
Niektóre odpowiedzi nawet mnie zaskoczyły, zadziwiły, zastanowiły….np.
2. Z produkcji jakiego specyfiku słynie Iran? Odpowiedzi: URAN?, DZICHAD, DAKTYLE, KAWIOR? …. nie przesadzajcie… ;-)

Natomiast prawidłowe odpowiedzi to:

1. Myanmar to inaczej… Birma.
2. Woda Różana, której Iran produkuje 80% produkcji światowej. produkowana jest z Róży Damasceńskiej (Damaszek wiadomo stolica: Syrii)
3. ITB = Internationale Tourismus-Börse / Międzynarodowe Targi Turystyczne, zresztą największe na świecie.
4. Brama Brandenburska, Mur Berliński, Reichstag, Katedra Berlińska, wieża TV, Checkpoint „Charlie”, Kolumna zwycięstwa, ….

Wygrali:
Andrzej P.
Małgosia M.
Oliwia D.

Gratulacje…

kolejne konkursy niebawem ;-)

 
Możliwość komentowania Rozwiązanie konkursu! została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

Konkurs dotyczący ITB BERLIN…

13 mar

Konkurs dotyczący ITB BERLIN…

Na naszym blogu firmowym ogłosiliśmy konkurs:
https://wadi.pl/Konkurs-wadi.html,
niby nic ale jednak zaczęli do nas ludzie pisać ;-) co mnie zaskoczyło! – no bywa!

Zatem i na swoim blogu ogłaszam: konkurs- zagadkę!

I pytanie zagadka:

1. Jak brzmi inaczej nazwa kraju: Myanmar?
2. Z produkcji jakiego specyfiku słynie Iran?
3. Jaka jest pełna nazwa targów ITB Berlin?
4. Jakie są główne atrakcje turystyczne w Berlinie? – proszę podać 4 nazwy

Osoba, która pierwsza odpowie na wszystkie cztery pytania prawidłowo, otrzyma: „Prezent niespodziankę”

Odpowiedzi należy przysyłać na adres: arturo@wadi.pl z tytułem wiadomości: „Zagadka ITB” w treści e-mila należy podać imię i nazwisko oraz adres do przesyłki: prezentu-niespodzianki”

Zapraszam…

 
Możliwość komentowania Konkurs dotyczący ITB BERLIN… została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

Dyrektor na targach

12 mar

O Dyrektorze i targach…

Lubie wyjazdy, oczywiście nie cały czas! ale raz za czas fajnie gdzieś (służbowo oczywiście!) pojechać… Tym razem musiałem jechać do Berlina. Miasto troszkę znam, nie powiem żebym je lubił? ale jak trzeba to się jedzie. Dobrym zrządzeniem wypadło mi spotkanie w Berlinie z pewnym Konsulem i jednocześnie są tam też co rocznie największe targi turystyczne w Europie. Dwie pieczenie na jednym Berlińskim Ogniu ;-)

Spotkanie z Konsulem (miły gość) zajęło z 20 minut i mieliśmy cały dzień na Berlin! aaa no tak nie powiedziałem, że zabrałem ze sobą dwoje pracowników. Tak więc zwiedzaliśmy Berlin: Wieża telewizyjna, Alexander Plac, Brama Brandenburska, Reichstag, Bundestag, Memoriał Holokaustu, Checkpoint „Charlie”, Mur berliński jego resztki…

Było zimno to fakt, w końcu Marzec… trochę zmarznięci i zmęczeni wróciliśmy na nasz tymczasowy – Dom.

Na następny dzień (sobota) postanowiliśmy odwiedzić Targi. To taki dzień „zwiedzaczy” mieliśmy wcześniej umówione kilka spotkań z partnerami, kontrahentami ect. Pojechaliśmy S-bahnem, to taka kolejka i pierwszy ZONG! w Berlinie jest Remont! A Niemcy jak to Niemcy ze znaną sobie perfekcją remonty robią w weekendy! I jedziemy ta kolejką od stacji do stacji, przesiadka od stacji do stacji, znowu przesiadka… tak 4 razy! W końcu po półtorej godziny jakoś tak – dojechaliśmy!

Targi ITB Berlin, to ogromne hale… Ja to wiem! „Młodzi” pracownicy – nie wiedzieli ;-) a tu wszędzie trzeba chodzić, tłumy ludzi, stoiska… a tu taki kraj, a tu inny, a tu Taka firma, a tu inna, ten coś częstuje, tu jakiś pokaz, tu konkurs… no to chodzimy rozmawiamy, zbieramy ulotki, ja już tylko wizytówki! czasem jakieś gratisy dają, albo przekąski, wino… oglądamy, rozmawiamy, zwiedzamy. „Młodzież” zgubiła mi się 2 razy, znalazłem ich trochę dałem reprymendę. No do cholery szefa to się nie gubi! :-/ no i tak powoli minęło nam pół dnia… Trochę mi pracowniki marudzą, że zmęczeni ze nogi bolą… a wieczorem wracamy! już do Polski. Tak więc, pochodziliśmy jeszcze trochę i  go home, znowu S-Bahn i te przesiadki.

Reasumując:
Targi są ciekawe, chociaż w tym roku jakby mniej wystawców? czy to kryzys? czy może akurat „słabszy” rok?
Kontaktów mamy sporo, nowych partnerów też, spotkania wypełnione w 100%, starzy znajomi też spotkani. Czyli 5:0 dla nas! :-)
Nawet… jakaś „PINDA” za przeproszeniem, zdążyła nas „obgadać” bo coś w kręgu swoim skomentowaliśmy a ta siedziała obok… Była na tyle bez kultury, że nawet po powrocie do nas zadzwoniła i o tym powiedziała! Nie ładnie podsłuchiwać! Nie ładnie!!!

PS. Chodziło o pewną firmę na „B” która jest jak: Balon – wielka z zewnątrz takie robi wrażenie, a „pusta” w środku i nawet nie umie się sensownie zachować, jak ogłasza przetarg bo nie udziela odpowiedzi.

Hasło dnia: „Wszędzie dobrze – a bez Polaków jeszcze lepiej!”
(to aluzja do podsłuchujących rodaków!)

 
Możliwość komentowania Dyrektor na targach została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Prowadzę Biuro

 
 

statystyka