czyli Dyrektor w Biznesie po polsku...

RSS
 

Dyrektor i … CV pracowników

27 sty

Dyrektor i … CV pracowników… Szukamy pracownika w Warszawie!

27 stycznia 2012

Prowadzimy też nasze sprawy w mieście Stołecznym WARSZAWA. – miasto które niekoniecznie lubimy ale… mamy tam swoje Biznesy.

Nasza koleżanka która dotychczas współpracowała, coś zaczęła marudzić, nie wywiązywać się z roboty i… generalnie się popsuła współpraca!

Zaczęliśmy więc poszukiwania odpowiedniego  zamiennika Kandydata lub kandydatki. A chcemy w przyszłości w Warszawce mieć dobrą pozycję.

Daliśmy stosowne ogłoszenia i się… zaczęło! Jakoś tak sprawy nie przemyślałem i w ogłoszeniu podały pracujące już u nas dziewczyny Mój Dyrektorski Emil. :-/
O Bogowie internetu i poczty elektronicznej, Emil-u ….!!!! Cóż za FO PA uczyniłem…
Tylko w ciągu 24 godzin na moja pocztę spłynęło z 54, a w sumie: 87 CV? normalnie zostałem zasypany podaniami i CV-kami…
Tu serdeczne podziękowanie https://warszawa.gumtree.pl bo jest to bardzo skuteczny serwis! 98% właśnie od nich – polecam!

Moje Dyrektorskie wnioski… na temat CV.
1. Pewna część kandydatów ma kłopoty z czytaniem słowo!
W ogłoszeniu daliśmy wyraźnie informację o tym, że szukamy kogoś z Warszawy! i… zgłosiły się Torunie, Płocki, a nawet Gdańsk :-/ cóż bywa…
2. Spora część osób ma kłopoty z emailami… notoryczny brak dodania załącznika z własnym CV
3. Duża część jakoś tak nie bardzo chce pokazać jak wygląda… w CV Brak zdjęcia.
4. Generalnie przeważały CV 1xA4, o takie nam chodziło! ale rekordzista miał 5 x A4 swoich osiągnięć… ileż to czytania :-/
5. Panie bardziej przykładają się do wyglądu CV i jest ono bardziej czytelne. Natomiast Panowie, aby napisać i wysłać… :-/ (No Panowie!!! trochę estetyki!)
6. Zdjęcia, przysyłane w CV były od „A takie sobie”, po raczej „lekko nieprzyzwoite” :-/
Do CV wydaje mi się? że należy przysyłać eleganckie zdjęcie a nie takie z Plaży z dekoltem czy w stroju kąpielowym? Większość jednak Zdjęć była ok – z 60%.
7. Dużo było gotowych szablonów Worda typu: kopiuj wklej. Kilka było oryginalnych, były tez PDFy… Jakość CV świadczy o człowieku. 9 czy 10 tych samych wzorów… taki sam układ strony i wyrazów nawet.
8. Treść, tu co Drodzy Kandydaci pisali… to mnie murowało, zaskakiwało i… zastanawiało.
Generalnie przeważają studenci, o których nam chodzi. Studiujesz i pracujesz!  preferujemy.
9. Kilka było delikatnie nazwijmy to: „Kosmicznych CV” podaliśmy dokładnie jakich kandydatów szukamy i na jakie stanowisko a w CV: „ale chciałbym pracować w Elektronice…” sceptyk
10. Ilość CV świadczy jednak że można znaleźć całkiem wartościowego pracowniksa! a sporo osób szuka pracy! Generalnie szukają młodzi ludzie, 1-2 praca. Nikt mnie wiekiem w CV nie przebił ufff…  (swoje lata to ja mam!)
11. Sporo osób jest z małych miejscowości mieszkających w Warszawie i tu tez studiujących.
12. W tym co podają kandydaci w CV są czasem takie osiągnięcia że albo jest to „REWELACJA Kandydat” albo mówiąc krótko „nieźle wyolbrzymia” ;-).
13. Pewna cześć kandydatów ma już pracę, zapewne szukają czegoś ciekawszego lepszego – czyli osoby zaradne!
14. Przeważają jednak Panie, 3/4 to właśnie CV od Pań.

Teraz musimy całe to „stadko CV” spokojnie przeczytać rozpatrzyć.
Z doświadczenia wiem już, że należy wybrać kilku kandydatów (z 10) i z nimi porozmawiać, troszkę wypytać… a z tych kilku ostatecznie z 3 osoby! Dlaczego? z 3 zawsze ktoś zrezygnuje, komuś będzie coś nie pasować, ktoś się rozmyśli… ale mamy następnego kandydata.

Ludzie w Warszawie są bardziej wybredni niż inni mieszkańcy naszego kraju, stąd naprawdę zaskoczyła mnie ilość CV… chyba faktycznie w zatrudnieniu mamy Kryzys? kwas

Kasting
Z tego całego stosu CV (które wszystkie uczciwie przeczytałem ! – wyjścia nie miałem :-/), wybraliśmy tych co Pa Russki – DA! i turystyka – TAK. Jakieś 35 osób.
Zadałem pytania kilu osobom e-mailowo.

Natomiast okazało się ze napisało nawet do nas Małżeństwo i ONA i ON… nie wiedząc o tym wzajemnie! bywa
Małżeństwo? hmmm… w sumie sporo firm Small Biznesu w Polsce to firmy rodzinne… nasza w sumie też ! Zatem postanowiliśmy ich zaprosić na rozmowę. Okazało się, że przyjechali szybciutko na rozmowy 350 km w mroźny styczniowy dzień kiedy u nas dochodzi teraz do -16*C ! Okazali się być dość poważnie myślącymi ludźmi mimo młodego wieku, co dobrze rokowało. Co z tego wyniknie jeszcze nie wiem, bo to początek ale zapowiada się BARDZO UDANA I FAJNA z nimi Współpraca!
Przedstawili nam na samym początku rozmowy kilka ciekawych pomysłów, znaleźliśmy wspólny język tak więc… super. Będziemy mieli Biuro w Warszawie.

No i zostaje mi pytanie: „I po co czytałem te wszystkie 87 CV ?”
PS.
Nasi „wybrańcy” to: CV nr 30 i 36…

 
Możliwość komentowania Dyrektor i … CV pracowników została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 

Intensywność klientów a pogoda zewnętrzna.

18 sty

Intensywność klientów a pogoda zewnętrzna.

18 stycznia 2012
Intensywność klientów a pogoda zewnętrzna.
W naszym mieście spadł śnieg! nie byłoby w tym nić dziwnego gdyby nie to ze tu blisko góry, a śnieg powinien być już dawno. OD 1,5 miesiąca co najmniej.
Ostatnie zimy były raczej ciepławe, a ta do polowy stycznia wyjątkowo ciepła!
Zycie zewnętrzne zareagowało od razu, w sklepach ceny ubrań poszły ze słowa „ZNIŻKA” -> na słowo „Podwyżka” no jest zimno, śnieg to i ceny podskoczyły. Co nie kupicie ciepłych ubranek?
Drogowców jak zwykle zaskoczyła zima! nawet tak późna! (to w sumie tez ciekawe, że zima w Polsce! -> Drogowcy zaskoczeni!)
Zaczęło się odśnieżanie chodników, schodów, podejścia do biura :-/
Standardowo zaczęły się spóźniać autobusy, pociągi… co za tym idzie Pracownicy do pracy chociaż nie jest ŹLE! Przesyłki się nie spóźniają…
No ale nie o tym tu miało być!

Co ciekawe spadło też zainteresowanie klientów. Oczywiście nie tylko naszym biurem, ale i innymi też. Śnieg, zimno, kto by tam myślał o wakacjach? czy podróżowaniu? Biura prowadzące sprzedaż „Na Narty” zapewne maja sporo roboty, chociaż jest po świtach, po urlopach długiego weekendu. Szykują się za to ferie dla dzieci!
Z mych dyrektorskich obserwacji wynika, że pogoda ma duże znaczenie na ilość telefonów i zapytań klientów. Można by powiedzieć jest wprost proporcjonalna do „Ładnej pogody”. Tak ładna pogoda, tylko co to jest? dla mnie ładna to -25 i śnieg :-)).
No to objaśniam, im cieplejsza i bardziej miła wiosenna pogoda, tym jest więcej pytań klientów. Jeśli np. Pada, jest pochmurnie? – mamy prawie fajrant… nic, cisza! Za to kiedy nawet w mroźny dzień wyjdzie słonko? – zawsze coś się dzieje. Im cieplej i słoneczniej tym, coraz więcej ludzi pyta o wczasy, wycieczki, bilety, wizy…
A wiec słońce nastraja nas pozytywnie, wyjazdowo-wakacyjno-twórczo. Niby to niepozorny fakt, ale nawet można to zaobserwować po statystykach z www.  Słoneczna pogoda -> więcej wejść na www. Nawet w pogodne dni klienci jakoś zaglądają do biura częściej, i oglądają banery, reklamy, czy nasze oferty. W pochmurne dni, myk myk i każdy do domu. Sypało śniegiem dość intensywnie kilka dni, średnio 2 telefony od klientów… nuda! Dzisiaj tez zaczyna „sypać” zapowiada się spokojny leniwy dzień… Tak więc, pogoda ma znaczenie!

To co, czekamy zatem na słońce i oby do wiosny…

 
Możliwość komentowania Intensywność klientów a pogoda zewnętrzna. została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora

 

Odpowiedzialności Dyrektora…

05 sty

Odpowiedzialności Dyrektora…

  Jako Dyrektor Właściciel, ciążą na mnie Odpowiedzialności (nie mylić ze służebnościami). Odpowiedzialności to wszystkie te sprawy za które jesteś – Odpowiedzialny:
– Sprawy finansowe,
– Sprawy umów,
– Sprawy kontrahentów,
– ZUSy, US…
jest tego trochę… pozornie prosta sprawa  … Pozornie.

Przede wszystkim Dyrektor musi umieć Czytać, ze zrozumieniem czytać!
Czyta się wszytko, nowości, tysiące umów, przetargi, ciekawostki, korespondencję, stosy e-mili  Czasem czytam dziennie tysiące stron A4… i wszystko zrozum!
No ale za „nie przeczytanie” lub nie zrozumienie… bywa po tyłku ;-/

Dyrektor musi umieć liczyć…
Pracowniksy liczarki zawsze wszytko policzą, sęk w tym że nie zawsze dobrze i dokładnie. Historia zna przypadki kiedy Pracowniks policzył źle i Biuro zarobiło… a nic nie zarobiło jeszcze było w plecy :-/ Tak wiec liczenie podstawowa sprawa.
No a policz 3 waluty po różnych kursach z czego cześć po dzisiejszym kursie, cześć po wczorajszym – kontrahenci + zysk. W sumie: dzielenie, dodawanie, mnożenie i odejmowanie… Matematyka prosta! – w wyższym wydaniu...

Odpowiedzialność prawna
Stos polskich przepisów + kodeks pracy +…. inny stos polskich przepisów. Od Skarbowych po celne, od VATu po ustawy i kodeksy. Najciekawsze w tym wszystkim jest to: „Nieznajomość przepisów prawa, nie zwalnia od odpowiedzialności prawnej!”

Odpowiedzialność moralna… (sprawa sporna)
No to pewne novum w biznesie, generalnie: „Pracuj jak wół i nie bądź świnią”.
Ani dla Pracowniksów, ani dla konkurencji, ani dla klientosów, ani dla…
W naszych czasach na taką odpowiedzialność stać tych najbogatszych. Bo wcześniej byli nie moralni i się „dorobili” a teraz maja kupę kasy i mogą być Moralni! Inni są albo na dorobku, albo z niczym… W czasach kapitalizmu i kryzysu liczy się generalnie słowo ZYSK (lub strata) a nie tam jakaś Moralność. Czy konkurencja będzie Ok i odda mi klienta? zachowa się moralnie? uhaaahhaaa akurat  Dobra moralność pomińmy.

Odpowiedzialność materialna
No sorry! odpowiadasz za stan konta, za sprzęt rozdzielony na pracowniksach za dostawy za…
Odpowiadasz też za stan sprawności sprzętu, trza go czasem wymienić… zmodernizować!
Tu czasem bywa walka z pracowniksami…
„Szefie po co nam nowy fax – jak nikt nie będzie go umiał obsługiwać?”  No tak ciężko przeczytać Pracowniksowi Instrukcję obsługi!
„Szefie… my chcemy to… bo przydało by się tamto… „  Tiaaa najpierw to sobie sprawdźcie czy to co mamy czasem nie robi tego wszystkiego tylko tez nikt nie przeczytał Instrukcji!
No ale sprzęt trzeba wymieniać… technika idzie do przodu! A jak wymienisz to… odpowiadasz za niego!

 
Możliwość komentowania Odpowiedzialności Dyrektora… została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 

Sylwester – Moskwa…

31 gru

Sylwester – Moskwa… Pilotaż Dyrektorski VIP-ów

Sylwester w Moskwie… i Rosji.

Tak to się czasem dzieje że Szef Dyrektor rusza swój włąsny tyłek i tez musi jechać z Turystami.
Mamy taką fajna „metodę Angielską”. Każdy w biurze niezależenie ie od stanowiska!!! musi przez 7 dni minimum! zaliczyć najniższe stanowisko w Biurze. Ma to swoje duże plusy! a jakie ktoś zapyta?
1. Poznajesz to co jest na dole, wiesz jak tam jest i jakie są problemy.
2. Nie zapominasz jak to tam u „maluczkich” jest
3. Masz realne zapoznanie się z problemami klientów.
4. Odrywasz się od zarządzania, kierowania i kieruje Tobą ktoś inny.

Taką metodę stosuje TNT, ponoć tez kilka innych firm oraz… Armia Jej Królewskiej Mości.
Trochę z teorii, trochę z braków mocy przerobowych, trochę z przypadków padło… Na mnie.
Na sylwestra 2011/2012r wyszła nam niewielka grupa… na wyjazd do Moskwy.
Po wielu zmianach została mikro grupa, ale VIP. Dobra wezmę ten pilotaż… co by nie  luzak. Trzeba dawać dobry przykład pracowniksom, Dyrektor też się nie boi! mam uprawnienia pilota wycieczek mam okazję ok! jedziem!

Grupa okazała się bardzo sympatyczna. Typowi „Bogaccy” ale z kulturą co się nie często zdarza. Okazało się ze większość kolej PKP to pamięta z lat 80′ Cóż… latają tylko samolotami
Któż bogatemu zabroni? Przejazd przez Terespol pociągiem i sławna zmiana kół na większe o 85mm. Polska ma średnicę torów 1435mm a Białoruś i Rosja 1520mm. turyści mają atrakcję.
W pociągu też sprzedawane są miejscowe dania obiadowe, Kurczak + ziemniaki + ogórek… Babcie które na dziko to sprzedają po pociągach często tylko z tego żyją. A kto nie lubi ciepłego obiadu – bierzemy i obiad!

W Moskwie metro, hotel, wieczorne zwiedzanie. Następny dzień Zwiedzanie a to już 31.Grudnia. O dziwo! W Moskwie zwiedzamy Mauzoleum Lenina, Kreml, GUM, Plac Łubiański i sławną Siedzibę KGB – Łubiankę. Później Kolacja w restauracji Uzbeckiej. Matuszka Rassija nas lubi wszytko się o Dziwo! udaje mimo ostatniego dnia roku 2011. Wieczorem BAL… Jak Rosjanie umieją się Bawić? – to trzeba zobaczyć.  No i urok takiego Balu mamy 3 Sylwestry! Rosyjski 24:00 Czasu Moskiewskiego! (wcześniej wiadomo! Przemówienie na telewizorze Prezydenta Rosji i sławne bicie zegara na Kremlowskiej wierzy) 100lat! martini  + 02:00 Czasu Białoruskiego W końcu jechaliśmy przez Terespol! 100 lat! martini  + 3:00 czasu Polskiego! 100lat! martini
… 300% sylwestrowej Normy  Ocień Harasho! martini  martini  martini
Następnego (właściwie to dzień dzisiejszy 01.01.2012!) dnia odsypiamy do 16:00. Drobny spacer. Ludzie zmęczeni świętowaniem, nie wyspani, rozbici…
No i mamy już 02.Stycznia czas już wracać. Wieczorny samolot do Polski. Lekki skandal Turystów na Lotnisku (jak to Polacy :-/ ) lot do polski… poszukiwanie bagaży na Okęciu (swoja drogą nie mogą wreszcie na naszym Warszawskim międzynarodowym Porcie Lotniczym im. Chopina -> zrobić porządku? szukanie bagaży bieganie…. eee taka paranoja na Okęciu )… minibus do domu.

Dyrektor „odstawia” turystów do domku i wreszcie ma free.
Generalnie turyści zadowoleni, Dyrektor zmęczony, Zabezpieczenie (taka dyżurna osoba w Polsce) też zmęczona ale… spełniliśmy czyjeś marzenia
I tak oto padam na dyrektorski pysk do łóżka ziew.

I tylko zastanawia mnie jedno pytanie, czy faktycznie im się to podobało? czy pojadą z nami jeszcze gdzieś? mimo częstych obietnic: „tak tak pojedziemy z wami”, zwykle klienci mają „sklerozę”. Miło jest jeśli pożegnają się i zwyczajnie powiedzą: „dziękuję”.
Więc czy pojada z nami gdzieś jeszcze? myśli

 
Możliwość komentowania Sylwester – Moskwa… została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 

10. Przykazań Szefa, a rzeczywistość realna…

26 gru

10. Przykazań Szefa, a rzeczywistość realna…

26 grudnia 2011Szef
X (10) – przykazań Szefa.
1. Szef ma zawsze rację.
2. Jeśli masz wątpliwości – patrz pkt. 1.
3. Szef nigdy się nie spóźnia – on jest zatrzymywany w ważnych sprawach.
4. Szef nie je – on regeneruje siły.
5. Szef nie pije – on degustuje.
6. Szef nie śpi – on czuwa.
7. Szef nie flirtuje – on szkoli personel.
8. Kto przychodzi z własnymi poglądami – wychodzi z poglądami szefa.
9. Szef zamawia zawsze właściwy towar – to klient się nie zna.
10. Szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego!Dawno dawno temu, wydawało mi się ze taki Szef to ma super… ma takie przykazania żartobliwe, kieruje firmą, ma kupę kasy i jest Ok. hmm to spróbujmy to realnie rozgryźć w Polsce:
1. Szef ma zawsze rację. Ale większą rację ma Skarbówka, ZUS, i zarozumiały pracowniks jak wytoczy Ci sprawę w sądzie :-/ Naliczyłem kiedyż 27 instytucji które mają większa Rację niż szef. Więc pracownik jak nie chce? to ma 27 możliwości negowania Racji ;-/ KICHA!2. Jeśli masz wątpliwości – patrz pkt. 1. To prawo które Szef nieco ma: JA MAM! jeśli pracownioks wie lepiej? opcja: A, B, C.
A – polecenie służbowe!
B – to się zwolnij jak nie pasuje!
C – Ja Cie zwolnię!
…. Jest tutaj: C1, C2, C3.
* C1 – za porozumieniem stron.
* C2 – Koniec umowy!
* C3 – Zwolnienie Dyscyplinarne…
C2+C3 są kontrowersyjne bo Pracowniks może Cie oskarżyć w sądzie (co Właśnie mamy w działaniu!) Inna sprawa że Kodeks Pracy jest wredną książeczką przychylna pracowniksowi :-/
Reasumując pkt. 2 To najlepiej takiego pracownika nie zatrudniaj! o tyle!

3. Szef nigdy się nie spóźnia – on jest zatrzymywany w ważnych sprawach. A spróbuj być w 3 miejscach naraz!? i jeszcze korek na drodze.

4. Szef nie je – on regeneruje siły. Dobra robię sobie przerwę idę w spokoju zjeść coś do kuchni. Parzę herbatę (która wole od Kawy!) siadam spokojnie i… Szefie! Telefon… (to pojadłem!)… Prezes mam pytanie… (Herbata stygnie!)… Dzzzzwoni komórka!… Standardowo w połowie tego wszystkiego się gdzieś przydławię i „czemu nie zjesz prezes spokojnie?…”

5. Szef nie pije – on degustuje. Aaaaa to jest pułapka! a kiedy to Szef ma czas żeby wypić wytrzeźwieć?

6. Szef nie śpi – on czuwa. To akurat 50% prawda najprawdziwsza! Nie  śpię! dużo sprawa, dużo informacji, czy to załatwione, czy to zrobione, czy to będzie, czy L. zrobiła… czy I. napisała… Jakieś TV aby wiedzieć co się działa w świecie, jakaś prognoza gospodarcza, TVN CNBC… ooo już 3 w nocy?

7. Szef nie flirtuje – on szkoli personel. Uhahhaaahhhaa – totalna bujda! W 50% to się nawet zgadza! Szef szkoli personel! bo mamy słabych pracowniksów i duża rotacja! A Szef flirtuje? Szef to ma Żonę, a po flirtach miałby oskarżenia, prokuratora i cholera wie kogo jeszcze? – Bujda szef nie flirtuje! Szefowi nawet to na myśl nie przychodzi!!!!

8. Kto przychodzi z własnymi poglądami – wychodzi z poglądami szefa. Pogląd bynajmniej kontrowersyjny! Szef to może sobie „chcieć” a pracowniks robi po swojemu!

9. Szef zamawia zawsze właściwy towar – to klient się nie zna. W naszych czasach „Pro konsumenckich” to martwy punkt :-/ Klientos zawsze ma racje a to Szef się niż zna, nie wie co robi i co sprzedaje! dramat! O Bogowie dobrego Kapitalizmu! – co za czasy! Klient mówi Ci co masz produkować, jak i za ile… Nawet mówi ile masz na tym zarabiać! „O tempora, o mores!” (Co za czasy! Co za obyczaje!)

10. Szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego! hmm no! prawda!, tylko o tym się już dowiesz jak nie będzie Twój Szef -> Twoim obecnym szefem a wypłatę PLN-ów będzie robił inny Szef. Tylko zanim to zrozumiesz będzie już po robocie u Obecnego Szefa!

Pokrótce tak to wygląda w polskich warunkach. Gdzieś czytałem ze ktoś to „spolszczył” i wyszło 10 – punktów gnębienia szefa :-/ skasowałem po przeczytaniu pierwszych 3…
nie jest lekutko… ale fajnie być Szefem co? :-)

 
Możliwość komentowania 10. Przykazań Szefa, a rzeczywistość realna… została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie

 

Dlaczego Dyrektor nie lubi Świąt

24 gru

24.12.2011r „Wigilia” – Dla czego Dyrektor nie lubi świąt.

24.12.2011r „Wigilia” – czemu Dyrektor nie lubi świąt.


Dzisiaj Wigilia, więc nie pracujemy  a co tam.
Chociaż pewnie jeśli kośby zadzwonił odpowiemy.
Dyżurny telefon jest jakby co. Generalnie zjeżdża mi się na święta już połowa europy, rodzinka…
Przynajmniej jest wesoło.
Co ciekawe… odkąd mam poważny oficjalny tytuł dostaje mnóstwo życzeń świątecznych. Cóż któż to nie chce złożyć Dyrektorowi Generalnemu życzeń ? o niektóre nawet czytam, czasem nawet mnie one zaskakują… Życzenia od Konsulatów, Życzenia od kontrahentów, Życzenia od partnerów, innych biur podróży, od firm, z Polski, z Zagranicy, z Kirgizji? (Pamiętali? dziwne przecież to muzułmanie)… ogromne tego ilości. Nawet napisał ten Cwaniak Konsul z którym się tyle razy kłóciliśmy no proszę… nie spodziewałem się! Pewnie w odpowiedzi na nasze życzenia.
No ale świta to święta. Ja osobiście świat nie lubię, ale życzenia przeczytam. Jasne ze nie wszystkie bo i za dużo tego i nie wszystkich tam znowu lubię. Ale co ciekawsze luknę sobie…

Ponieważ to mój pierwszy wpis to nie będę się tu dużo rozwodził. Kończy nam się rok, jeszcze tylko kilka spraw, podsumowanie, sprawozdanie kilka ostatnich rachunków i… Witaj 2012r.
Gdybyście myśleli ze Dyrektor ma fajnie to powiem że Sylwestra przywitam 3 razy w Moskwie. Według czasu Moskiewskiego: 100 LAT, Według Ukrainy-Białorusi: 100 lat!, i według polskiego: 100 lat! Generalnie 300 lat :-/ Według polskich realiów to stanowczo za dużo, no ale…

Ale Ty to masz fajnie…
Taa akurat! gdyby dzwoniący wiedział wszystko to by osiwiał…
No tak jadę do Moskwy an sylwestra, ale z Turystami, czyli w Pracy. Tak to wyszło że padło na mnie.  W naszej robocie jest tak ze czesto kiedy inni się bawią – my pracujemy. Pacowniksy albo się właśnie zwolniły, albo jeszcze świeże albo inne albo… i Padło na mnie. Mam uprawnienia Pilota Wycieczek, więc jako Szef tez czasem jadę z Turystami osobiście mi to nie przeszkadza.
No i padło  na mnie – jedziesz! Że akurat świat nie lobię, właściwie czemu nie?!

Dla czego nie lubię świat tak?
Na święta zawsze idą kataklizmy, jak to mówią: „Nieszczęścia chodzą parami, a u nas nawet w kolumnie czwórkowej!”
1. Dowiedziałem się że mamy rozprawę sądową (Była pracowniczka nam wytoczyła).
Takie mamy teraz czasy ze to Pracodawca jest Ten zły, a pracowniks jest Naj naj i wszystko mu wolno.
2. Nie przeszedł jeden z przelewów na który czekamy. Coś tak jakiś kod transakcji nie taki, coś źle – czekać, trzeba czekać.
3. Zakupy, prezenty, generalnie lekki zastój trochę w biznesie, a rachunki trza płacić. No i niespodziewane wydatki jak to zawsze w grudniu bywa.
4. Wielkie zamówienie na które sobie ostrzyliśmy zęby jakoś się nie klaruje. Miało być to całkiem fajne zamówienie na koniec roku duża grupa, niezła kasa, fajny zastrzyk na koniec roku ale… cisza.
5. No i kolejny przetarg wygrał ktoś inny… nie wiem jak oni to robią, ale te punkty zawsze w przetargach są dziwnie Liczone.
6. Wynikła jeszcze sprawa z grupą której jeden z konsulów RP nie chce wydać wiz. Konsul swoje, turyści swoje, a ja mam kolejnego zgryza oczywiście przed świętami.
7. Jeszcze kilka spraw rodzinnych… tu już nie będę marudził bo wystarczy.
Oczywiście wszytko przed świtami.. naraz a jakże by inaczej? I jak tu lubić Święta :-/
W sumie z nerwów już nie śpię spokojne 3 noce… wiec jak tu lubić te cholerne święta? nie da się!

 
Możliwość komentowania Dlaczego Dyrektor nie lubi Świąt została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Pan Dyrektor i… Koktajl Party.

02 mar

Pan Dyrektor i… Koktajl Party.

Przypadkiem? czy też nie? otrzymałem zaproszenie na Prezentację i Koktajl Party poważnej Firmy Q.
Otwierali nowe biuro w Warszawie i zaproszono mnie.
Generalnie takich imprez unikam… jak ognia. Bo to zazwyczaj kółka wzajemne adoracji :-/
No ale… zebrałem się i pojechałem, razem ze mną 2 koleżanki. przynajmniej One też zobaczą jak to jest.

Przyjechaliśmy na spokojnie dziewczyny się przygotowały na Bóstwo i idziemy. Blisko Warszawki Centralnej to przeszliśmy się na spokojnie spacerkiem… tup tup tup.

Cała impreza miała się zacząć o 19:00, no dobra byliśmy nawet przed czasem.
Na wejście szatnia i… szampan przy wejściu na salę. Miło 🙂
Myślę sobie: siądzie się gdzieś w kąciku i spoko! i… pierwsze rozczarowanie :-/
Na Koktajl Party to się proszę Państwa STOI! i Chodzi… preferowany też jest styl: opieractwo o niewygodny stoliko-stół. eee :-//
Schodzi się śmietanka towarzyska Warszawki, wszyscy oczywiście się miedzy sobą znają  – my nie znamy prawie nikogo! Dobrze, że mieliśmy stolik w środku to parę osób zostawiło czy postawiło kielonek na naszym stoliko-stole. Witam, witam…  miły uśmiech i tyle.

Prezentacja.
Po prawie 30 minutowym opóźnieniu zaczęli….
Prezentacja jego Ekscelencji z… Goście Honorowi… Cały czas mi baba jakaś wali zdjęcia fleszem… dziennikarka? stoimy z przodu to ciach ciach, foty na nas :-//
Przedstawienie Pana I. i… o firmie i nowym oddziale i jej możliwościach.
Pan widać ze „wali tekstem z kartki” wyuczonym z 100-ny raz już? i wszytko po Angielsku. Byłoby Extra gdybym znal ten język :-/ inni widać też – guzik rozumieją! Prezentacja na ekranie, cyferki, literki widoczki… no dobra. Ja się dalej gimnastykuje z Stoło-Stolikiem, nogi i kręgosłup „dostają” ani się oprzeć, ani pochylić :-// masakra!
Pan przedstawia po angielsku Polski personel, super, super. Trochę trudno się domyślić ze Kris to Krzysztof, a Keateryn to chodzi mu o Katarzynę, no ale ok.
Szef Polski speszony jakiś wystraszony :-/ zakończył prezentację, która tez z 20 minut trwała i powiedział magiczne słowo:
– Zapraszam na poczęstunek.
To się rzuciły ludziska….
Stoły pełne, przekąski, obiadek, wino, i deser. Wszytko pyszne to prawda!
Ale… widać, że niektórzy to przyszli na wyżerkę bardziej niż na prezentację :-/ Cały czas krążą kelnerzy, zabierają talerzyki, dają, wino szampana… Tylko nie ma do kogo się odezwać bo nikogo nie znasz. Dobrze ze były dziewczyny ze mną bo tak bym stał jak słup soli. Muzyczka gra jakaś orkiestra, nawet raz pan zaryczał niby śpiew?
Obok nas przy stoliku stanęli dwaj Panowie, uczciwie się chłopina przyznał: ja na Obiad a kolega na kolację.
My generalnie podeszliśmy do sprawy strategicznie:
Jedna osoba trzyma miejsce przy stoło-stoliku, inne idą na „polowanie”
Taktyka jak najbardziej słuszna! – bo nie jeden miał chrapkę na oparcie przy naszym miejscu.
Jemy spokojnie, nie zabiorą! rozmawiamy z dziewczynami z sąsiadami 2-3 słowa.

Losowanie
Przy wejściu proszono nas o wrzucanie wizytówek będzie losowanie. Po około 2 godzinach? zrobili losowanie. Wszyscy Hura! Pojedli? to może jeszcze co wygramy?
Wygrała dziewczyna z innego biura wartość prawie 20.000 no i fajnie gratulacje. Dostała wielki Bilet prawie metrowy. Czekamy co dalej – nic?
Sąsiedzi się zwijają… powoli 21.00 to my też, do Domu.
Generalnie jak Pan z orkiestry zawył śpiewem już sporo osób się zwinęło, chyba to jakiś znak-sygnał.
Wychodzimy i… pierwsze taktyczne spostrzeżenie.
Na sali to się tylko rozmawia i je, ale… jeśli chcesz spokojniej pogadać? przechodzi się do drugiej sami tam i usiąść można i wymienia się właśnie tam wizytówkami. Aha! człowiek nie wiedział :-/
Wychodzimy… szatnia, i miły gest, przy wyjściu też drobny upominek gadżet.

Podsumowanie
Generalnie imprezka miła, choć pompatyczna trochę organizacja była niezgrana.
Taka „impreza do kotleta” muzyka, jedzonko, impreza salonowa: ę, ą!
Ale warto było to zobaczyć i poznać. Trzeba się przebijać na salony…

I na koniec Dobra Rada
Sporo osób na takie Koktajl party to przychodzi na darmowy obiad i losowanie.
Jak się znasz tam z kimś to miło, jak nie? – zabierz kogoś bo zanudzisz się.
Trzeba rozmawiać z ludkami, poznawać się sala nr 2 i wymiana wizytówek.
Nie pij za dużo, bo głowa może boleć… Tam się degustuje!
Zakładaj wygodne buty bo stoisz cały czas!
Weź też wizytówki, może biznesu nie zrobisz? ale nagrodę można czasem wygrać.
Zachowuj się naturalnie, kulturalnie bez stresu.

PS.
Jak się ubrać? – panowie garnitur, koszula biała.
Panie – elegancko.

 
Możliwość komentowania Pan Dyrektor i… Koktajl Party. została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 

Żywot Dyrektora polskiego Biura Podróży…

02 lut

Żywot Dyrektora polskiego Biura Podróży…

Witam wszystkich,

Tu będę opisywał jak to wszystko wygląda z pozycji tego „na górze” niech się nikomu nie wydaje ze mam lepiej.

Jeśli chcecie poznać ten świat który nie jest na plakatach, nie ma go na pięknych zdjęciach ale… tez jest, to zapraszam…

 
 
Możliwość komentowania Żywot Dyrektora polskiego Biura Podróży… została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu

 

Witam na Blogu :-/

02 sty

Witam na Blogu :-/

Miałem już bloga, jakoś sobie spokojnie pisałem, ale denerwowało nie że się „zacinał”. Nie sprawdzał mi tez literówek i gramatyki :-/
Nieco pod wpływem kolegi Rafała, którymi polecił blog.pl postanowiłem go przenieść. Generalnie nie lubię takich technicznych gadżetów ale…

Zatem tutaj będę sobie pisywał… 

PS. Może ktoś to nawet przeczyta? i skomentuje…

 
Możliwość komentowania Witam na Blogu :-/ została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 
 

statystyka