czyli Dyrektor w Biznesie po polsku...

RSS
 

Archiwum kategorii ‘Prowadzę Biuro’

Czas pomyśleć o Wakacjach!

17 mar

Czas pomyśleć o Wakacjach!

Coraz cieplej się robi w powietrzu, słonko coraz częściej nam świeci…

No i zaczynają się turystyczne pomysły, marzenia i plany. Gdzie pojechać na Majówkę? a gdzie na urlop? czy gdzie na wczasy?

Wśród tysięcy pomysłów i wakacyjnych planów (a przecież urlop i  wakacje niedługo!) warto pomyśleć o… i tu moja Dyrektorska podpowiedź, a dokładnie fotki:

O BUŁGARII…

O DUBAJU… czyli coś ciekawego i bogatego ;-)

O ROSJI i jeziorze Bajkał…

O KRYMIE (bez względu na politykę ;-)

No i to są pomysły które każdy nie tylko Dyrektor może sobie przemyśleć w ciepły słoneczny dzień ;-) Nieskromnie też dodam, że wczasy nie muszą być kosmicznie drogie ;-) polecam:
https://wadi.pl

 
Możliwość komentowania Czas pomyśleć o Wakacjach! została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 

Dygresja na temat: Murmańsk

30 sty

Dygresja na temat… Murmańsk. Rosja.

Dyrektorska dygresja na temat Murmańska w Rosji.

Parę lat temu, Pan Dyrektor był na końcu świata… a właściwie na dalekiej rosyjskiej północy 250km za Kołem Polarnym!!! Miasto to jest największym miastem za kołem polarnym. Mieszka w nim ponad 300.000 mieszkańców. Miasto zowie się MURMAŃSK i jest w Rosji.

Aha… Ci co oglądali Jamesa Bonda? albo inne sensacyjne firmy powinni je znać ;-)

A teraz Foty…

Miasto BOHATER! – Murmańsk.

Turyści z którymi byłem w Murmańsku.

Co to jest? … Dworzec Kolejowy!

„Cerkiew na Wodach” chyba ;-) ?

ALOSZA… pomnik ku czci Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i Obrońców Murmańska.

Nie pytajcie ile ma metrów wysokości… 40? 50?

 

W mieście są pomniki poświęcone bohaterom chyba wszystkich wojen w których uczestniczył: ZSRR i Rosja. Jest pomnik: Partyzantów, Partyzantów polarnych, Marynarzy, „Afgańczyków, … naprawdę sporo pomników.


Atomowy Lodołamacz… LENIN!

Miasto…

Blokowisko… po Rosyjsku… i Nowa Architektura!

Panorama… Murmańska.

 
Możliwość komentowania Dygresja na temat: Murmańsk została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 

Piątek…

17 sty

Piątek…

Piątek…

Piątek to z reguły dzień spokojny… ciągnący się jak „guma do żucia”. W piątek mało się dzieje, nic się raczej szczególnego nie wydarzy, a wszyscy tak naprawdę myślą o weekendzie.

Piątek można podzielić na 3 części.

– od 9:00-12:00.  Rano… zaczynamy prace, herbata, kawa…

– 12:00-15:00 Popołudnie…Coś się popracuje, coś wykona, ostatnie sprawy przed weekendem.

– 15:00 – 17:00 / 18:00 „Do Fajrantu” ale się ten czas ciągnie…. nic tylko „Spadin do Domingu”

W Piątek raczej nie ma co zaczynać nowych spraw, wątpliwe jest aby coś udało się załatwić, a raczej zaczniemy od Poniedziałku.

Częściowo każdy udaje że coś tam niby pracuje a i tak wiadomo ze się już po prostu… nie chce. ;-)

To taki dzień w którym najczęściej jest niskie ciśnienie i pracy i Atmosferyczne, oraz nie korzystny biometr… ooo jak nie korzystny.

Można zatem zrobić porządki, pozamiatać, posprzątać… wypić kolejną herbatę czy kawę (aby nie zasnąć!) i… czekać na koniec pracy.

No i… 17:00 czy 18:00 KONIEC!

(17/18 – w zależności kto do której godziny pracuje ;-)

 
Możliwość komentowania Piątek… została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

Święta na wyjeździe

28 gru

Święta na wyjeździe

Święta po Dyrektorsku a co!

Dyrektor w  tym roku postanowił święta spędzić inaczej, nie w domu w rodzinnym gronie ale… zabrać rodzinkę na święta do Hotelu. Wyszła nam z tego całkiem niezła paczka 11 osób, więc ze względów ekonomicznych i praktycznych (patrz: sprzątanie!!!) był to bardzo dobry pomysł.

Przy okazji Dyrektor pozna nowy hotel i ma nowe znajomości ;-) nie jest to złe! Rozpatrywane były 3 warianty…

– Zakopane?
– nasze okolice do 30km? (Szczyrk, Wisła)
– oraz coś nowego…?

Zakopane było nam nieco za daleko… i dobrze! Bo okazało się to BARDZO DOBRĄ >> Rezygnacją!
Szczyrk, Wisła, znamy…

Padło na coś nowego, czyli: BRENNA!

Logistycznie sprawę opanowała I. Dyrektor przystał na decyzję, w ten oto sposób nasza: Białorusko-Fińsko-Polsko-Włoska Grupka udała się do Brennej.

Wyjazd na Święta zaskoczył Dyrektora na 2 sposoby:

1. Sporo osób oprócz nas było też w hotelu!!! A jednak!! Taki nowy trend!

2. Przyszły „niespodziewane okoliczności klimatyczne”

Pobyt w hotelu naprawdę ma wiele zalet, jednak w tym roku okazał się idealnym rozwiązaniem. Owszem były silne wiatry… odbiło się nam „czkawką” od zakopanego, owszem wyłączali nam prąd bo były awarie…  no i owszem nie było śniegu bo ta zima wyjątkowo ciepła +10 ~ +15*C.

Ale… Pan Dyrektor + rodzina! „wybyczył się” za wszystkie czasy: w saunach, na basenie, na masażach, odpoczął… To są ŚWIĘTA! LUZ…

finansowo wyszło też „sensownie” bo gotowanie, przygotowywanie, itd… pewnie wyszłoby drożej! a tak mieliśmy wszytko „pod nosek” i jeszcze posprzątali sami ;-)

Takkk takie Święta to Pan Dyrektor LUBI!

 
Możliwość komentowania Święta na wyjeździe została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 

Praca w Bezrobociu

10 gru

Praca w Bezrobociu

O tym jak w kraju bezrobocia, trudno znaleźć pracownika!

Nasz ukochany kraj, jednak nie przestaje mnie zaskakiwać… a jednak! Dane statystyczne mówią o 60% bezrobociu u ludzi w wieku 20-30 lat… ktoś powie Dużo! nawet bardzo Dużo! i Kurdę… spróbuj w tym kraju znaleźć kogoś do pracy? – NIE MA JAK! Polska to jeden wielki paradoks sprzeczności! Słowo! w Kraju bezrobocia nie można znaleźć pracownika!

Od początku…

P. będzie szla na urlop macierzyński, zaszła w ciążę zdarza się… jest kobieta a One tak mają ;-) ok! rozumiem. Zatem postanowiliśmy poszukać zastępstw na jej miejsce. Szukamy na około 12 miesięcy, a kto wie czy nie dłużej rożnie się to przecież w życiu układa? może i będzie ta osoba pracowała na innym stanowisku później?

No to daliśmy ogłoszenia, gdzie się da… nawet drobną kasę na ten cel aby było bardziej widoczne nasze ogłoszenie. Jak to pracodawcy mamy drobne wymagania (no sorry za darmo kasy nie dajemy!)


https://wadi.pl/praca-i-kariera-423.html

Super fajnie zgłosiło się około 20 osób? Nawet z Warszawy, Kutna, i innych miast mimo ze pisze Kurdę!!! wyraźnie: osoba z BIELSKA-BIAŁEJ lub najbliższej okolicy! tym sposobem odpadło kilka osób na samym starcie!

Na rozmowę zaprosiliśmy kilka osób średnio na 30 minut… Bo Dyrektor tez człowiek tez czasu nie mam ;-) Przyszli choć… nie wszyscy „odpadła 1-2 osoby” po rozmowie ogólnej, trochę pytań z geografii… W końcu jak ktoś się stara o prace jako: Młodszy Specjalista do spraw turystyki a w wymaganiach pisze jak Wół:

– znajomość geografii Polski, Europy Wschodniej, Azji”

to chyba stolice trzeba znać no nie?

No i kilka osób znowu się wykruszyło… nie znać stolicy Ukrainy? sąsiada? ludzie….

Wymagaliśmy też:

– znajomość j. angielskiego lub j.rosyjskiego

Czyli jak ktoś mi pisze ze zna ten język to zna… no niestety… test ma 30 pytań! Pan Dyrektor bez znajomości!!! zrobił 17! teraz pewnie więcej bo się uczę! … osoba która deklarowała BARDZO DOBRĄ ZNAJOMOŚĆ napisała na 15! :-/// a najlepsza na 26.

Czyli chwalić to się lubimy ale mało umiemy co?

Osoby prezentowały się różnie, od… „spłoszona sarenka”… do „Leję wodę super!” ostatecznie…. 4 osoby były jako takie…

Trafiła nam się nawet na test z Angielskiego osoba z BARIERĄ JĘZYKOWĄ… rewelacja znajomość języka w CV: „DOBRA”!

Z 4 osobami jeszcze rozmawiamy … nie są super ale ktoś będzie musiał pracować…

I teraz mam pytanie! Skoro są takie same AS-y to gdzie jest Kurdę to bezrobocie????

 
Możliwość komentowania Praca w Bezrobociu została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Zagadka i… Konkurs

23 lis

Zagadka i… Konkurs

Dyrektora już mało co zaskakuje… ale jednak! Czasem, chociaż już praktycznie bardzooo rzadko coś zaskoczy Dyrektora!

Na firmowej stronie internetowej, forum, blogu, Facebooku ogłosiliśmy Konkurs! Nagroda do wygrania bardzo atrakcyjna bo: „Weekend w hotelu 4**** w Krakowie!” dla 2 osób!… nie byle co!

Zadania konkursowe aby taką nagrodę wygrać były (a właściwie są! – konkurs nadal obowiązuje!) w sumie proste:

– polubienie naszej strony www.wadi.pl na facebooku oraz udostępnienie trzech dowolnych wpisów,
– do 31.12.2013 należy przysłać trzy dowolne zdjęcia z wakacji.

Jak widzicie wymagania proste! i banalne! ;-) 3-5 sekund roboty + wysłanie emaila. No, i teraz pytanie ile osób sprostało tymże, wielkim wymaganiom po czasie około tygodnia???  –  1 osoba!!!

1 osoba! (Jedna) – i to właśnie Dyrektora zaskoczyło! Fajna nagroda! proste wymagania, a i tak nikt się nie ruszył aby to wykonać!

Czy naprawdę wszyscy są aż tak leniwi ze nawet już NAGRÓD NIE CHCĄ???

 
Możliwość komentowania Zagadka i… Konkurs została wyłączona

Kategoria: Prowadzę Biuro

 

Pan Dyrektor i Hotele

19 lis

Pan Dyrektor i Hotele

Jako Boss, mam tą przyjemność, że czasem muszę gdzieś jechać… i przeważnie tam nocować. Dyrektorowi zdarzyło się nocować oj…. już w przeróżnych warunkach i miejscach. Były fajne hotele nawet 4**** 3*** 2** 1* pensjonaty, motele, agroturystyczne gospodarstwa… no było tego trochę! Jakoś nie miałem okazji w 5***** jeszcze ;-)

Pan Dyrektor ma swoje przemyślenia na temat obsługi w hotelach, bywa że dobry hotel wcale taki super nie jest, a hotel czy miejsce mało z zewnątrz atrakcyjne okazuje się rewelacyjne!

Dużo zależy od obsługi! 70% ;-) potem oczywiście też cena! wiadomo. :-/

Pierwsze „starcie z hotelem” to przeważnie email czy telefon do recepcji lub jakiegoś działu rezerwacji… Jeśli są mili i przyjaźni dobrze to rokuje. Jeśli odpowiedz jest na odwal się :-/ może lepiej szukać innego miejsca?

Przyjazd i recepcja to „drugie starcie” jeśli hotel Was melduje 30-60 minut no to… jakoś im super na Was też nie zależy, tez źle to rokuje. Zwracam szczegóły czy obsługa jest miła, czy się uśmiecha, czy jest przyjaźnie nastawiona…

Dobra mamy klucz czy kartę do pokoju… idziemy „do siebie” w pokoju Dyrektor sprawdza jako numer 1… ubikację! Jeśli jest czysta to mamy fajne miejsce! Jeśli bałagan, brudno… czasem idę do recepcji i bez ceregieli proszę o Inny pokój. Płace wymagam, sorry!

Czasem Dyrektor w pokoju ma lodówkę warto zapytać zawsze w recepcji czy jest to w cenie czy nie? i oczywiście o której jest śniadanie, sauna? basen? itd… jeśli są! Doba w hotelach to przeważnie 22godziny od 12:00 do… 10:00 dnia następnego ale nie jest to regułą warto w recepcji i o to zapytać! ile możemy zamieszkiwać ;-)

Przeważnie około godziny 11-13:00 pojawia się sprzątaczka, powinna zapukać i zapytać czy ma posprzątać, czy może chcemy mieć spokój i śpimy. Jest też często zawieszka typu: posprzątaj (kolor zielony) / nie przeszkadzaj (kolor czerwony) można to powiesić na klamce od strony korytarza. Jeśli nam czegoś brakuje, a bywa ze skończy się papier życia (patrz: -> papier toaletowy) poproś sprzątaczkę na pewno pomoże. Warto z nią zamienić zawsze 2-3 słowa, to nie jest gorszy personel, pracę ma jak każdy a w twoim wypadku ważna bo sprząta twój pokój dla… Ciebie. Jeśli nawet sprzątaczka jest pomocna miła, to znaczy ze to fajny hotel. Często delikatnie można podpytać o szefostwo zadowolony pracownik nie narzeka, a marudzą jeśli coś jest nie tak.

Kiedy opuszczamy nasz pokój wymeldowujemy się, dobrze sprawdzić czy wszytko, ale to wszytko zabraliśmy! Co się najczęściej zostawia w hotelu? Ładowarkę od telefonu, zasilacz, portfel, paszport (zagranicą), notes… a Po co? lepiej spokojnie sprawdzić 2 razy! i mieć wszytko ze sobą. Nie rób też z siebie „buraka” i nie kradnij z hotelu …. ręcznika! :-/ jak już koniecznie musisz taki mieć? zapytaj sprzątaczkę? czy na recepcji czy można go kupić… często hotele sprzedają tez gadżety na pamiątkę, kubek, monetkę, ręcznik, itd… oddając klucz Pan Dyrektor zawsze dziękuje za miły pobyt. Niby to nic… ale obsługa jest doceniona. Można też przysłać podziękowania e-mailem czy opinię… Nie kosztuje to nic, a czasem hotel potrafi to docenić następnym razem będziesz mieć… zniżkę!

Takie ciekawsze pokoje, których Dyrektor zrobił fotkę na pamiątkę!

 

Narobiłem Wam smaka pokojami 😉  ???

 
Możliwość komentowania Pan Dyrektor i Hotele została wyłączona

Kategoria: Dygresje Dyrektora, Prowadzę Biuro

 

Pan Dyrektor i Angielski w Praktyce

13 lis

Pan Dyrektor i Angielski w Praktyce

Dyrektor w nauce robi postępy, niestety życie jest przewrotne!

Nigdy bym nie przypuszczał, że pierwsza jako taka moja rozmowa po angielsku (odkąd się uczę!) będzie na temat… złożenia serdecznych kondolencji. Ponieważ piastuje też pewną funkcję społeczną musiałem wysłać list z kondolencjami do Ambasady Filipin w Warszawie. Wszyscy chyba słyszeli o tym co wydarzyło się na Filipinach podczas tajfunu i ile osób zmarło (10.000). Nie mogąc nigdzie znaleźć ich www postanowiłem zadzwonić. Pech chciał, że osoba która odebrała tylko In English!

Kto wie czy była to sama: Jej Ekscelencja, Patricia Ann V.Paez, Ambasador Republiki Filipin? W każdym razie Pani podała mi Emila i o dziwo!!! zrozumieliśmy się wzajemnie.

Cóż, życie bywa… zaskakujące.

PS. Dyrektor stety-niestety czasem musi wysyłać poważne pisma.

I pytanie: „Jak tytułujemy oficjalnie Rektora? „

 
Możliwość komentowania Pan Dyrektor i Angielski w Praktyce została wyłączona

Kategoria: Dyrektorskie marudzenie, Prowadzę Biuro

 

Intensywne Wakacje

24 paź
Intensywne Wakacje

Tu będzie od Dyrektorskich wakacjach!

A wiec Pan Dyrektor od wielu lat nie miał wakacji, praca, praca, praca miesiące mijają, pory roku i tak rok w rok. Złapałem się na tym, że powtarzam stare opowieści z przed kilku letnich wyjazdów. Nowych nie ma, bo nie jeździłem! (Jeśli o ścisłość złapała mnie na tym żona, taaa bo Pan Dyrektor ma Żonę!)

Dobra, nie było wakacji no to może by gdzieś ruszyć stare kości? nadarzyła się okazja! Aby odwieść córę do Włoch , Pan Dyrektor się przewietrzy i poleciał do Italii na 3 dni! Nie jest to jakiś „szał” ale zawsze to wakacyjny wyjazd ;-)

Trochę wcześniej Pan Dyrektor sobie siedział na necie i wyszukiwał dla zabawy najtańsze połączenia lotnicze. No i jako człek ciekawy i uparty znalazł połączenie do Norwegii, kuszony ciekawością… kupił i zapomniał! Czas sobie mijał…

Sprawy nieco służbowe, wymagały też obecności w Moskwie. Dyrektor lubi to  miasto, przecież tyle razy tam bywał, wizę ma… więc wsiada i jedzie, no ale tego czasu szkoda… no to poleci? No dobra przy okazji przetestuje nowe połączenia: Kraków – Moskwa.

Wakacyjny efekt był taki, że w Lipcu Dyrektor był:

Mediolan, Bergen, Moskwa prawie co tydzień gdzie indziej… I w ciągu 1 miesiąca 6 lotów! No dobra po 3 dni tu, po 4 tam… ale zawsze to wakacje ;-) Słowo też się należy dobre żonie Dyrektorskiej, która to i podstępem i przymusem nieco zaplanowała. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

W Norwegii poszło dużo kasy z Dyrektorskiego portfela bo to DROGI! kraj!!! bardzo drogi! Jednak zupa rybna jaką zjadł Dyrektor w Bergen…. mniam! Przy okazji Dyrektor zobaczył żywe foki i pingwiny. A teraz zmartwię czytających to wegetarian, Dyrektor skosztował suszonego mięsa Wieloryba a po norwesku HVALa. Można było też zobaczyć wielkie wycieczkowce statki-miasteczka. To akurat chętnie się zawsze obejrzy a może i jakiś biznes z tego będzie?

Dyrektor spokojnie zobaczył mauzoleum Lenina w Moskwie oraz Muzeum Park Zwycięstwa. Moskwa to Moskwa miasto rzeczy niezwykłych… Tam zawsze jest co zobaczyć, wiec to akurat jest fajne chyba… nawet ulubione miasto Dyrektora na wyjazdy. Dobrze zjesz, ludzie normalni, wypić można i jakoś tak po ludzku się tam żyje.

No a we Włoszech pizzy co prawda nie było, jednak udało się zobaczyć muzeum Gerappy oraz zabytkowe miasteczko Bassano del Grappa. Dyrektor się też zdrowo spocił bo w tym czasie jest tam prawie od rana do wieczora po 35-38*C jest gorąco i duszno. Tu akurat wyjazd był bez żony więc… i czasem oko Dyrektorskie spojrzało na: Fantastiko Italianki. ;-) Przynajmniej te młode bo te straszę to… o jeden makaron za daleko patrz: są po prostu Grube :-/

Oczywiście we wszystkich tych wyjazdach musiały być fotki robione i załatwiane sprawy służbowe, aby ktoś nie pomyślał że jest tak łatwo ;-) tu spotkanie, tu kontakt tu zobaczyć tam się dowiedzieć…

Generalnie Dyrektor Lipiec spędził w rozjazdach i… to się nazywa Wakacje Dyrektorskie.

A teraz foty:

BERGEN

BASANO DEL GRAPPA

MOSKWA

 
Możliwość komentowania Intensywne Wakacje została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 

Pan Dyrektor uczy się Angielskiego!

20 paź

Pan Dyrektor się uczy!.. Angielskiego.

O tym jak to Pan Dyrektor został zmuszony do nauki j. Angielskiego na stare lata.

Nigdy sam bym w to nie uwierzył, ze przez WŁASNĄ, RODZONĄ córkę! będę się musiał uczyć i zakuwać na lekcje jak młodziak… i to w moim wieku! ;-)
Dobra, to może od początku?

Córka ma Dyrektorska nastoletnia, ma angielski w szkole. No i super! problem w tym ze do głowy jej nie wchodzi. Mniej Super :-/ A zgodnie z nowymi przepisami w klasie 6 ma mieć test szóstoklasisty z … o dziwo? Angielskiego!
Co zrobić! Kiedy czeka ją test? a w głowie z angielskim pusto :-/ Ano, żona Dyrektora wpadła na genialny pomysł i prosty w swej istocie: „Wyślijmy ją na korepetycje!” proste no nie?
No dobra wybraliśmy szkołę, ale skoro mamy na nią czekać to dla otuchy sami się pod uczymy?
I w ten oto prosty sposób został Dyrektor „wkręcony” w naukę angielskiego na stare lata… Super :-// i pisze to z ironią! (żadne tam haha czy juchu!).

Po pierwszej lekcji:
Córka zielona, żona pół-zielona, Dyrektor przemówił w English! (nigdy wcześniej się NIC a NIC nie ucząc!)

Po lekcji nr2:
Córka zielona ale mniej! Z zieleniała Dyrektora żona, Dyrektor… Zielony ale już nie tak!

Po lekcji nr3:
Córka powoli łapie! Żona Dyrektora też, Dyrektor był tym razem pół zielony! (bywa słabszy dzień!)
Dorośli dostali zadanie domowe do napisania! o dziwo nawet im się udało odrobić!

Po lekcji nr4:
Córka dalej jest zielona, Dyrektorowa żona trudno wyczuć? Dyrektor przeziębiony ale coś tam łapie!

I „zielony” piszę w sensie przyswajania wiedzy. Jak trawa zielony nic nie rozumie.

Generalnie Dyrektorowi przybyło angielskiej odwagi! Teraz już nie biegamy z telefonem jak słyszymy angielski i chcemy „podrzucić” komuś słuchawkę… o nieee! Teraz umiemy przemówić! No dobra: „kali rozumieć, kali wiedzieć, ale… kali rozumieć!”

Dyrektor potajemnie zresztą! zakuwa słówka z translatora i słownika! No cóż, ze słabą przyswajalnością bo to już  nie jest rozum jak gąbka… ale jeszcze coś tam chwyta!  ;-) Jakiś efekt tego jest.

PS.

Dyrektora uczy czysta Angielka, w niewielkiej grupie. O dziwo Angielska nauczycielka ni w ząb nie zna… Polskiego! Ta to dopiero jest odważna w Polsce nie znać Polskiego!

 
Możliwość komentowania Pan Dyrektor uczy się Angielskiego! została wyłączona

Kategoria: Chwile Sukcesu, Prowadzę Biuro

 
 

statystyka